Markiewicz: rola mediów publicznych bardziej zbliżyła się do komercyjnych

Ostatnia aktualizacja: 24.04.2013 10:40
- Chciałbym usłyszeć deklarację, że ktoś chce zapłacić abonament za to, by mieć dostęp do hitów kina światowego, za rzetelną wiedzę o tym co się dzieje w Sejmie, za informację, który poseł jest najbardziej pracowity i jaką ustawę napisał - mówi Marek Markiewicz w Europejskim Klubie Trójki.
Audio
  • Markiewicz: rola mediów publicznych bardziej zbliżyła się do komercyjnych (Europejski Klub Trójki)
Markiewicz: rola mediów publicznych bardziej zbliżyła się do komercyjnych
Foto: EPA/NICOLAS BOUVY

Rola mediów publicznych, ich finansowanie, nominacje na kluczowe stanowiska oraz niezależność od sprawujących akurat władzę partii to zagadnienia, które w każdym kraju wywołują dyskusję społeczną.

W Wielkiej Brytanii, gdzie szefa BBC mianuje każdorazowo… premier rządu, stacja pozostaje wciąż w opinii wielu wzorcem niezależności.

- BBC ze wszystkimi wadami jest traktowana jako medium potrzebne w Wielkiej Brytanii w takiej postaci, w jakiej jest - mówi Marek Markiewicz, prawnik, dziennikarz, w swoim czasie członek Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji. - BBC jest potrzebne obywatelom, którzy finansują BBC i rządowi, który dofinansowuje stację - podkreśla Markiewicz i dodaje, że Wielka Brytania uznała, że elementem ustroju demokratycznego jest medium, które spełnia publiczne cele, czyli nie kieruje się tylko zyskiem. - BBC realizuje cele społeczne, a ich praca często dociera do Polski w postaci programów czy materiałów, które oglądamy z zainteresowaniem.

Zarówno w Wielkiej Brytanii, jak i w Polsce na rynku działają zarówno komercyjne i publiczne stacje telewizyjne, których źródła finansowania są odmienne.

Przed przystąpieniem Polski do Unii Europejskiej mówiło się, że problemem może być jednoczesne utrzymanie abonamentu i reklam w mediach publicznych. Twierdzono, że z punktu widzenia regulacji unijnych, takie podwójne finansowanie jest naruszeniem gry rynkowej. Jeżeli ktoś uczestniczy w podziale tortu reklam, to nie powinien mieć dodatkowych wpływów z abonamentu. - W Unii ten problem został rozstrzygnięty bardzo szybko - mówi Marek Markiewicz. - Stwierdzono, że tak może być, że możliwe są różne źródła finansowania - wyjaśnia były członek Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji. - W Polsce z czasem proporcja między abonamentem, który stanowił podstawę finansowania, a reklamami odwróciła się - podkreśla gość Jerzego Sosnowskiego. - Teraz reklamy stanowią główne źródło dopływu pieniędzy dla publicznego radia i telewizji - stwierdza Markiewicz i dodaje, że to jest niedobre, bo tego procesu nikt nie upilnował.

Gość Europejskiego Klubu Trójki podkreśla, że kiedy w Polsce tworzyła się telewizja publiczna  zakładano, że będą to dwa programy ogólnopolskie i dziesięć programów regionalnych, na co powinno było starczyć abonamentu. - Od tego czasu przybyły dwa programy ogólnopolskie, ośrodki regionalne i zaczęły pączkować programy, przy ty samym mniej więcej poziomie abonamentu - wyjaśnia Markiewicz. - A to wymuszało sięganie do źródeł komercyjnych, dozwolonych przez Unię Europejską - dodaje.

Jakie zasady muszą przestrzegać media publiczne i komercyjne? Czy media publiczne są podporządkowane realizowaniu zdefiniowanej ustawowo misji nadawców publicznych, czy też konkurują one z mediami komercyjnymi?

Zapraszamy do wysłuchania audycji. Rozmowie z Markiem Markiewiczem towarzyszyły korespondencje z Niemiec, Portugalii i Francji.

Audycja, którą przygotowali Sylwia Héjj i Jerzy Sosnowski, powstała w ramach projektu Euranet Plus.

Czytaj także

Dworak: media publiczne potrzebują woli politycznej

Ostatnia aktualizacja: 10.05.2012 15:28
- Ze strony polityków nie widać woli przesądzenia o tym, jak mają wyglądać media publiczne w Polsce – uważa Jan Dworak.
rozwiń zwiń