Inteligencja polska przełomu XIX i XX wieku

Ostatnia aktualizacja: 29.09.2017 00:00
Słowo "inteligencja" zaczęło być używane na terenach polskich kilka lat wcześniej niż chociażby w Rosji. Jak rodziła się polska elita intelektualna?
Audio
  • Inteligencja polska przełomu XIX i XX wieku (Białe plamy/Trójka)
Pani Akne jest ciężkostrawna, węgiel na papierze, Stanisław Witkacy Witkiewicz
"Pani Akne jest ciężkostrawna", węgiel na papierze, Stanisław Witkacy WitkiewiczFoto: Stanisław Ignacy Witkiewicz [Public domain], via Wikimedia Commons

– Inteligencja to pewien rodzaj elity, mniejszość. Korzysta ona ze zdobytego wykształcenia i w jej intencji jest poczucie służebności wobec całości społeczeństwa – mówi prof. Marek Kornat.

Inteligencja polska z końca XIX wieku przekształcała się, przechodziła przez liczne procesy formowania. Najważniejszy czas dla niej przyszedł, gdy powstawało nowe niepodległe państwo polskie, które dramatycznie potrzebowało elit intelektualnych.

Na tym się jednak nie skończyło. Dwudziestolecie międzywojenne, mimo niepokoju społeczno-politycznego, było świadkiem rozkwitu i prężnego rozwoju warstw wykształconych. Przerwał to wybuch drugiej wojny światowej.

Zapraszamy do zapoznania się z nagraniem audycji.

Audycja powstała we współpracy z Filmoteką Narodową – Instytutem Audiowizualnym.

***

Tytuł audycji: Białe plamy
Prowadzi:
 Mirosław Biełaszko
Gość:
prof. Marek Kornat, prof. Maciej Janowski (Instytut Historii PAN)
Data emisji:
28.09.2017 
Godzina emisji:
 23.08

ml/gs

Czytaj także

Dziedzictwo "Kultury" i zwycięstwo Jerzego Giedroycia

Ostatnia aktualizacja: 26.01.2017 00:34
- Oddziaływanie wolnym słowem poprzez "Kulturę", książki, ale i pomoc stypendialną było ogromne. To Jerzy Giedroyc sprawił, że Leszek Kołakowski wyjechał za granicę - mówi dr Małgorzata Ptasińska z Wydziału Dziennikarstwa Uniwersytetu Warszawskiego.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Tomasz Łysiak. Historia opowiedziana inaczej niż zwykle

Ostatnia aktualizacja: 23.09.2017 19:00
– Historia to nauka o przyszłości. Lubię tego typu myślenie, że jest żywa, umożliwia przyjrzenie się teraźniejszości. Wierzę bardzo mocno w to, że to nie zbiór faktów, a coś więcej. To próba dojścia do prawdy. Nigdy do końca nie można jej odkryć – mówił Tomasz Łysiak, pisarz, aktor, scenarzysta, publicysta i historyk-pasjonat.
rozwiń zwiń