X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem

"Tak się kochać i się nie spotykać". Listy miłosne Gustava Flauberta

Ostatnia aktualizacja: 15.11.2019 07:55
– Gustave Flaubert, który w "Pani Bovary" pokazał znajomość duszy kobiety i mężczyzny, był typem samotnika. Była jednak pewna osoba… – zapowiada Mateusz Matyszkowicz.
Audio
  • Jak kochał znawca ludzkiej duszy? (Czarnoksiążnik/Trójka)
Pomnik Gustava Flauberta w Calvados we Francji
Pomnik Gustava Flauberta w Calvados we FrancjiFoto: shutterstock.com/Roman Babakin

Gustave Flaubert "Listy do Luizy", Wydawnictwo Sic! Gustave Flaubert "Listy do Luizy", Wydawnictwo Sic!

7 października nakładem Wydawnictwa Sic! ukazał się zbiór korespondencji Gustava Flauberta zatytułowany "Listy do Luizy". Ułożona przez Ryszarda Engelkinga księga listów przedstawia burzliwą historię chyba jedynej miłości Flauberta, która przypomina trwały związek – wobec Luizy Colet ten oddany sztuce samotnik zdobył się na maksimum tego, na co było go stać. Wyjątkowość tej relacji na tle innych, czysto seksualnych i przelotnych więzi, dla Gustawa oczywista, umyka jednak Luizie, która żąda niemożliwego: chce, aby Flaubert kochał ją w bardziej konwencjonalny sposób.

Jaki obraz uczucia łączącego powieściopisarza i jego wybrankę wyłania się z ich listów? Odpowiedź na to pytanie w dołączonym nagraniu audycji.

***

Tytuł audycji: Czarnoksiążnik
Prowadzi: Mateusz Matyszkowicz
Data emisji: 15.11.2019
Godzina emisji: 7.49

mat. promocyjne/kr/gs

Czytaj także

W poszukiwaniu straconej japońskości

Ostatnia aktualizacja: 20.09.2019 07:52
– Książka "Japonia utracona" opowiada o powojennej historii Japonii, o boomie cywilizacyjnym, który oddalił Japończyków od tego, co było dla niej pierwotne, także od natury. Opowiada też o tym, w jaki sposób Amerykanin taki jak Alex Kerr, może tę dawną japońskość przywrócić – mówił Mateusz Matyszkowicz.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Literacka kuchnia bez granic

Ostatnia aktualizacja: 27.09.2019 07:52
– Czuję się trochę rozerwany dzisiaj, bo przeczytałem książkę, która porzucała mnie trochę po świecie. Jest to stan, który polecam wszystkim, bo człowiek, który sobie popodróżuje ma więcej werwy – mówi Mateusz Matyszkowicz.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Wspaniałe miejsca, które nie istnieją

Ostatnia aktualizacja: 04.10.2019 07:48
– "Słownik miejsc wyobrażonych" Alberto Manguela i Gianniego Guadalupiego to książka, która notuje wiele miejsc, w których chciałbym się znaleźć, ale mogą być z tym pewne problemy, bo ktoś kiedyś je sobie wymyślił – mówi Mateusz Matyszkowicz.
rozwiń zwiń