"Miłość" pozostanie na długo

Ostatnia aktualizacja: 06.11.2012 13:56
- Pozornie wydawałoby się, że tematem filmu jest miłość, czyli najbardziej eksplorowane, wyczerpane zjawisko i słowo w kinie - mówi Jakub Duszyński o najnowszym obrazie Michaela Hanekego.
Audio
  • Z Jakubem Duszyńskim rozmawia Ryszard Jaźwiński
Michael Haneke, Emmanuelle Riva i Jean-Louis Trintignant na planie filmu Miłość
Michael Haneke, Emmanuelle Riva i Jean-Louis Trintignant na planie filmu "Miłość"Foto: mat. prasowe

Krytycy są zgodni, że "Miłość" to filmowe arcydzieło, a premiera była sporym wydarzeniem. Jakub Duszyński zwraca uwagę, że choć pozornie temat najnowszego filmu Hanekego jest banalny, bo opowiadany w kinie bardzo często, to jednocześnie skrywa w sobie tajemnicę.

- Jak często zdarza nam się zobaczyć na ekranie parę - mężczyznę i kobietę, zdrowo po osiemdziesiątce i obserwować w najdrobniejszych detalach ich uczucie? Właśnie o tym jest "Miłość" - opowiada gość Ryszarda Jaźwińskiego.

Więcej rozmów Ryszarda Jaźwińskiego z aktorami i ludźmi świata filmu znajdziesz na podstronach "Fajnego filmu" oraz "Trójkowo, filmowo" >>

Gość Trójki przypomina, że podczas premiery w Cannes nikt nie spodziewał się, że film dostanie nagrodę festiwalu. - Widziałem, że wszyscy są zachwyceni, mówią o dziele sztuki, które pozostanie na długo, ale wszyscy zaznaczali: "nie ma mowy o Złotej Palmie" - wspomina Jakub Duszyński.

Na czym polega kunszt aktorski Jeana-Louisa Trintignanta, odtwórcy jednej z głównych ról w "Miłości" i dlaczego Michael Haneke był bez szans na "Złotą Palmę"? Zapraszamy do wysłuchania całej audycji.

Zobacz więcej na temat: Cannes dzieła sztuki

Czytaj także

Film "Miłość" otrzymał Złotą Palmę w Cannes

Ostatnia aktualizacja: 27.05.2012 19:57
Jury 65. festiwalu filmowego w Cannes ogłosiło nagrody podczas uroczystej gali. Reżyser nagrodzonego filmu Michael Haneke otrzymał Złotą Palmę po raz drugi.
rozwiń zwiń

Czytaj także

"Miłość" Hanekego: wielkie i paradoksalnie pocieszające kino

Ostatnia aktualizacja: 22.07.2012 07:00
- Wielu miało żal do tego reżysera za to, że lubi skrajności, że lubi nas irytować i straszyć. Tym razem zupełnie zmienił ton i opowiedział historię, która, prędzej czy później, będzie dotyczyła każdego z nas - mówi Paweł Felis, krytyk filmowy.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Haneke łamie poczucie czasu

Ostatnia aktualizacja: 06.11.2012 12:22
- Chcemy wymowy, a Haneke jej nie daje. Dlatego jest wspaniały, tak bliski rzeczywistości, choć bardzo kunsztowny. W każdym filmie konfrontuje nas z sytuacją patologiczną i równocześnie pozwala ją odnieść do własnego sumienia - mówi Tadeusz Sobolewski o najnowszym obrazie Michaela Hanekego.
rozwiń zwiń