Rosja zakręciła kurek z gazem Ukrainie. Co z dostawami do Europy?

Ostatnia aktualizacja: 16.06.2014 17:55
Rosyjski Gazprom, zgodnie z zapowiedziami ogłosił, że odcina dostawy gazu dla Ukrainy z powodu sporu o zaległe należności i cenę przyszłych dostaw. Strona ukraińska potwierdziła, że dopływ gazu dla niej został odcięty. Zdaniem Wojciecha Jakubika z portalu biznesalert.pl - gościa audycji "Trzy strony świata" - ta sytuacja nie wpłynie na tranzyt surowca na zachód Europy.
Audio
  • Rosja zakręciła kurek z gazem Ukrainie. Co z dostawami do Europy? (Trzy strony świata/Trójka)
zdjęcie ilustracyjne
zdjęcie ilustracyjneFoto: Glow Images/East News

Dostawy gazu z kierunku ukraińskiego przebiegają bez żadnych zakłóceń - informuje operator systemu przesyłowego gazociągów Gaz-System. Podkreślila, że strona ukraińska zapewniła, iż będzie realizować przesył gazu do Polski.
Dostawy przez punkt Drozdowicze realizowane są obecnie zgodnie z zamówieniami strony polskiej - podkreślił Gaz-System. Spółka zaznaczyła, że ukraiński Ukrtransgaz - czyli podmiot odpowiedzialny za tranzyt gazu - poinformował, że przesył do Polski przez Drozdowicze będzie realizowany bez zakłóceń.

Więcej komentarzy do bieżącej sytuacji na świecie znajdziesz na podstronach audycji "Raport o stanie świata" oraz "Trzy strony świata".

- Dla Rosjan na pewno niekomfortowa byłaby sytuacja, w której byliby zmuszeni zakręcić kurek Europie. Na razie zakręcili go tylko Ukrainie, ale zobowiązali też Naftohaz do zorganizowania tranzytu do Europy, czyli oni nie chcą, żeby gaz przestał płynąć do klientów europejskich - mówi Wojciech Jakubik.
Jego zdaniem jesteśmy w punkcie, w którym Rosjanie mogą powiedzieć, że Ukraińcy kradną gaz. - Gdy zacznie się zima Ukraińcy zaczną opróżniać magazyny, w których jest 13 mld metrów sześciennych surowca. Zaczną go zużywać i być może sięgną po europejski gaz, wtedy Rosjanie skorzystają z tego argumentu - mówi gość audycji "Trzy strony świata".

Przedstawiciele polskiego rządu tuż po wybuchu kryzysu ukraińskiego zapewniali, że nawet gdyby doszło do całkowitego wstrzymania dostaw gazu z kierunku Ukrainy, to Polska jest w stanie sprowadzić brakujące ilości gazu przez Białoruś oraz przez połączenia z Niemiec i Czech, w tym przez tzw. rewers na gazociągu jamalskim.
Polska, podobnie jak inne kraje UE oraz Ukraina, ma bardzo duże zapasy gazu, zgromadzone m.in. na skutek ciepłej zimy. Według aktualnych danych polskie magazyny gazu są wypełnione w 68 proc., jest w nich prawie 1,7 mld m sześc. gazu, a ostatniej doby zatłoczono do nich ponad 10 mln m sześc.
Z kolei Ukraina twierdzi, że ma w magazynach ok. 13 mld m sześc. gazu, zapasy, które - według oceny szefa Naftohazu - wystarczą do końca roku.

Do słuchania audycji  "Trzy strony świata" zapraszamy w poniedziałki i środy o godz. 16.45.

(Polskie Radio, PAP, mp)

Czytaj także

Rzecznik Gazpromu: nie wiadomo, kiedy będą rozmowy z Ukrainą

Ostatnia aktualizacja: 15.06.2014 08:28
Negocjacje gazowe Rosji i Ukrainy zakończyły się w nocy z soboty na niedzielę i nie przyniosły rezultatów, nie określono też terminu ich wznowienia - poinformował rzecznik Gazpromu, Siergiej Kuprijanow.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Ruszą rozmowy z Gazpromem? ”Ustalamy ostateczny termin"

Ostatnia aktualizacja: 15.06.2014 11:28
Negocjacje na temat cen rosyjskiego gazu dla Ukrainy i spłaty jej zadłużenia wobec Rosji zostaną wznowione w niedzielę - poinformowały służby prasowe ministerstwa energetyki w Kijowie.
rozwiń zwiń

Czytaj także

"Rozmowy o gazie o 19". Rano Rosja zakręci kurek?

Ostatnia aktualizacja: 15.06.2014 13:02
Rozmowy gazowe między Ukrainą a Rosją będą kontynuowane w niedzielę wieczorem - podała agencja Interfax-Ukraina z powołaniem na źródła w ukraińskiej państwowej spółce paliwowej Naftohaz.
rozwiń zwiń