Eksplozja w Bejrucie – wypadek czy zamach?

Ostatnia aktualizacja: 05.08.2020 10:00
– To, co się dziś wydarzyło, nie zostanie zignorowane – powiedział premier Libanu Hassan Diab po potężnej eksplozji, która dotknęła Bejrut.
Eksplozja na terenie portu nastąpiła we wtorek 4 sierpnia późnym popołudniem
Eksplozja na terenie portu nastąpiła we wtorek 4 sierpnia późnym popołudniemFoto: PAP/EPA/WADEL HAMZEH

– Odpowiedzialni za te tragedie zapłacą za to, co zrobili. Obiecuję to wszystkim, którzy zginęli i zostali ranni. Traktuję to jako patriotyczne zobowiązanie – mówił, gdy wiadomo już było, że wybuch zmiótł całą dzielnicę portową. Jego skutki poczuli mieszkańcy niemal całej libańskiej stolicy, ale nie wiadomo było, jak do tego doszło. Pierwsza myśl, jaka przyszła wszystkim do głowy to podejrzenie zamachu. Dlaczego? O tym porozmawiamy z Katarzyną Górak-Sosnowską ze Szkoły Głównej Handlowej.

***

Na "3 strony świata" w środę (5 sierpnia) o godz. 16.45 zaprasza Ernest Zozuń.