Maciej Meller gościem Mariusza Owczarka

Ostatnia aktualizacja: 18.09.2020 14:25
Dziennikarz muzyczny Trójki porozmawia ze swoim gościem o jego albumie "Zenith". To pierwsza solowa płyta gitarzysty Riverside, znanego także z zespołu Quidam i projektu Meller Gołyźniak Duda.
Fragment okładki płyty Zenith Macieja Mellera
Fragment okładki płyty "Zenith" Macieja MelleraFoto: mat. prasowe

Jak mówi Maciej, pomysł na solową płytę dojrzewał w nim już od jakiegoś czasu. "Najpierw trochę z niewiedzy, co zrobić ze wszystkimi pomysłami, które zebrały się przez ostatnie kilka lat. Potem pojawiła się myśl, co robić z czasem pomiędzy aktywnościami Riverside. Na końcu chyba rzecz najważniejsza – potrzeba bardziej osobistej wypowiedzi muzycznej i dojrzałość do zrobienia takiego kroku"  mówi Meller.

Kluczowym współpracownikiem przy powstawaniu albumu "Zenith" okazał się Krzysztof Borek. To właśnie z nim Meller zaczął pracę nad ośmioma kompozycjami, które wypełniły album. I jak podkreśla Maciej, to było dla niego najważniejsze. "Kiedy mieliśmy już wszystkie teksty i linie wokalne, w warunkach domowych domknąłem wszystkie formy i przygotowałem piloty w wersjach demo. Dopiero wtedy zaczęliśmy właściwe nagrania: wokal na czysto, bębny z Łukaszem Sobolakiem, klawisze z Łukaszem Damrychem i basy z Robertem Szydło, który również miksował i zrobił mastering. I choć oczywiście wszyscy muzycy dodali swoje fantastyczne partie, dzięki którym te szkice stały się utworami, to właśnie Robert razem z Krzyśkiem odegrali najważniejsze role i najbardziej mi pomogli w kwestiach muzycznych"  wspomina muzyk.

Maciej Meller postrzegany jest jako jeden z najlepszych gitarzystów swojego pokolenia, który uznanie zdobył z zespołem Quidam, którego był współzałożycielem i jedną z najważniejszych postaci. Z grupą nagrał sześć albumów studyjnych, zapewniających jej status jednego z najważniejszych polskich zespołów grających rock progresywny. W 2016 roku ukazał się album "Breaking Habits" projektu Meller Gołyźniak Duda, który tworzył z perkusistą Maciejem Gołyźniakiem (Lion Shepherd, Sorry Boys, Emigranci…) i liderem Riverside Mariuszem Dudą. Brał także udział w nagraniu "Wasteland", ostatniej płyty Riverside, zespołu, którego pełnoprawnym członkiem stał się w tym roku. Na ile praca nad nowym albumem różniła się od pracy z wymienionymi zespołami? "Wszystkie trzy podmioty pracowały zupełnie inaczej, a płyta Zenith to jeszcze inny styl pracy. Przede wszystkim ten materiał nie był wcześniej zagrany. Partie bębnów, basów i klawiszy właściwie usłyszałem pierwszy raz w studio lub w podsyłanych od kolegów plikach. Muzycy mieli wolną rękę, dostali tylko szkic, melodię, harmonię, formę i tempo. Ale podstawowa różnica to rodzaj odpowiedzialności za całość – tu nie ma się z kim tym podzielić"  dodaje Meller.

***

Do słuchania audycji "Około południa" w sobotę (19 września) między godz. 11.05 a 13.00 zaprasza Mariusz Owczarek.