USA: Zaprzysiężenie prezydenta i protokół dyplomatyczny

Ostatnia aktualizacja: 20.01.2021 15:44
Dzień zaprzysiężenia prezydenta to wielkie wydarzenie. Historia zna jednak przypadki, w których dochodziło do pomyłek, a przysięgę trzeba było powtarzać. Dziś 46. prezydentem Stanów Zjednoczonych zostaje Joe Biden. 
Joe Biden zostanie zaprzysiężony na 46. prezydenta Stanów Zjednoczonych.
Joe Biden zostanie zaprzysiężony na 46. prezydenta Stanów Zjednoczonych. Foto: EPA/OFFICE OF THE PRESIDENT ELECT / HANDOUT

Zaprzysiężenie prezydenta odbywa się w samo południe 20 stycznia. Data została wskazana w 1937 roku na mocy dwudziestej poprawki do konstytucji. Zapis mówi, że jeśli 20 stycznia przypada w niedzielę, prezydent składa przysięgę prywatnie i powtarza ją publicznie następnego dnia. Pierwszym przysięgającym 20 stycznia był Franklin Delano Roosevelt. Wcześniejsze inauguracje odbywały się najczęściej w marcu lub w kwietniu.

Biały Dom - oficjalna rezydencja i miejsce pracy prezydenta USA. Biały Dom - oficjalna rezydencja i miejsce pracy prezydenta USA. / pixabay.com

USA Kapitol PAP 1200.jpg
Inauguracja Joe Bidena. Wałkuski: towarzyszą jej nadzwyczajne środki bezpieczeństwa

Przysięga

Najważniejszym punktem ceremonii jest złożenie przysięgi przez prezydenta elekta. "Uroczyście przysięgam, że będę wiernie pełnić urząd prezydenta Stanów Zjednoczonych oraz wedle najlepszej mej umiejętności dochowam, strzec będę i bronić konstytucji Zjednoczonych Stanów” - brzmi tekst zaprzysiężenia. Gdyby nie został wypowiedziany lub przekręcony, objęcie urzędu zostałoby uznane za nieważne.

Zaprzysiężenie Donalda Trumpa na 45. prezydenta Stanów Zjednoczonych. / Donald Trump sworn in as 45th US President / CNN

Z dłonią na Biblii

Prezydenci składają przysięgę, trzymając rękę na Biblii. Donald Trump przyniósł Pismo Święte z domu, a Barack Obama historyczną Biblię Abrahama Lincolna. Pierwszy prezydent, George Waszyngton zapomniał przynieść własny egzemplarz. Posłano więc do pobliskiej tawerny, z której przyniesiono Biblię Masonów, pełną zdobień i rysunków. Jedynym w historii wyjątkiem był John Quincy Adams, który w 1825 roku złożył przysięgę, trzymając dłoń na Kodeksie Praw USA.

Kompilacja przysiąg prezydenckich z ostatnich 100 lat. / 100 years in two minutes: Presidents swearing-in / CNN

280_Andzel_PR1.jpg
Waldemar Andzel: jestem spokojny o współpracę Polski z USA, wiele nas łączy

Pomyłki

Podczas składania przysięgi prezydent elekt powtarza słowa za sędzią Sądu Najwyższego. Przynajmniej 8 razy w historii doszło do pomyłek czy przejęzyczeń. W niektórych przypadkach ślubowanie trzeba było powtórzyć. Co ciekawe, przysięgę składa najpierw wiceprezydent, a dopiero później obejmujący stanowisko prezydent. - Zaprzysiężenie prezydenta elekta to najważniejszy, kulminacyjny punkt ceremonii. Nic nie może tego zakłócić – podkreśla dr Irena Kamińska-Radomska założycielka The Protocol School of Poland.

Posłuchaj
04:18 2021_01_20 11_15_57_Pora_na_Trojke_zaprzysiezenie.mp3 USA: Zaprzysiężenie prezydenta i "Poprawka Kulawej Kaczki" (Pora na Trójkę)

 

Przemowa

Nowo zaprzysiężony prezydent wygłasza też inauguracyjne przemówienie. Najkrótsze należało do George'a Washingtona. Liczyło dokładnie 173 słowa. Najdłuższą mowę wygłosił William Henry Harrison. Najkrócej panujący prezydent przez ponad dwie godziny przemawiał na mrozie. Historycy twierdzą, że zbyt lekkie ubranie było powodem przeziębienia, którego powikłania doprowadziły do śmierci. Harrison zmarł 31 dni po objęciu urzędu.

Monument Abrahama Lincolna 16. prezydenta Stanów Zjednoczonych. Monument Abrahama Lincolna 16. prezydenta Stanów Zjednoczonych. /pixabay.com

Świętowanie

Po przemowie inauguracyjnej następuje wspólna modlitwa, deklamacja ulubionego wiersza prezydenta oraz odśpiewanie hymnu. Barackowi Obamie śpiewały Beyonce i Aretha Franklin. Joe Bidenowi zaśpiewa Lady Gaga. - Potem ma miejsce przejście do Białego Domu i zaczyna się okres balów. Kiedyś był to jeden bal. Lista gości jest jednak długa, więc teraz jest ich kilka. Na każdym z nich musi pojawić się zarówno prezydent, jak i wiceprezydent – mówi Roman Rewalt, były prezes Amerykańskiej Izby Handlowej, komentator spraw amerykańskich.

W tym roku, ze względów bezpieczeństwa, nie odbędą się bale, występy ani parady. Będzie jednak koncert, transmitowany w telewizji i w internecie. Zaproszonych zostało 200 osób. Zabraknie jednak ustępującego Donalda Trumpa. Protokół dyplomatyczny dopuszcza taką nieobecność. - Jest to zachowanie twarzy. W momencie gdy Trump byłby obecny podczas składania przysięgi przez Joe Bidena, dałby wyraz temu, że zgadza się z tym wyborem. Nie do końca dobrym posunięciem jest za to wyjazd na Florydę, która całemu światu kojarzy się z wypoczynkiem. To może zostać odebrane lekceważąco. Nie chcę tego oceniać. Jaka jest intencja, wie tylko sam Donald Trump – podkreśla dr Kamińska-Radomska. 

Po złożeniu przysięgi Joe Biden i Kamala Harris udadzą się na cmentarz wojskowy w Waszyngtonie. W towarzystwie byłych prezydentów Billa Clintona, George'a W. Busha i Baracka Obamy złożą wieniec przed Grobem Nieznanego Żołnierza.

***

Tytuł audycji: Trójka do trzeciej

Prowadzi: Piotr Łodej

Autorka relacji: Sylwia Zadrożna

Data emisji: 20.01.2021

Godzina emisji: 11:15 

Czytaj także

Jak mogą wyglądać relacje z USA za prezydentury Bidena? Ekspert: raczej nie będzie nieoczekiwanego zwrotu

Ostatnia aktualizacja: 08.11.2020 19:20
- Tam, gdzie interesy Polski i USA są wspólne, czyli w sprawach militarnych, handlu czy rozwoju energetyki, tam wielkich zmian nie zobaczymy. W interesie Stanów Zjednoczonych jest m.in. rozwój Trójmorza - powiedział Andrzej Kohut, amerykanista, ekspert Centrum Analiz Klubu Jagiellońskiego. 
rozwiń zwiń

Czytaj także

"Trump wykreuje się na szeryfa odchodzącego przez spisek". Adamski o wyborach w USA

Ostatnia aktualizacja: 13.11.2020 12:28
- Donald Trump jest fighterem, showmanem, który do końca nie będzie chciał odejść ze stanowiska. Nie mam wątpliwości, że zrobi z tego wielkie przedstawienie, postara się to odpowiednio opakować pod względem PR-owym - powiedział publicysta Łukasz Adamski.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Inauguracja Joe Bidena. Irena Lasota: Trump organizuje swoje pożegnanie w tym samym czasie

Ostatnia aktualizacja: 19.01.2021 15:58
- Z tego co wiemy, prezydent Trump chce zorganizować sobie wielkie pożegnanie. Zaprasza na nie ludzi i każdy z zaproszonych ma prawo przyprowadzić pięciu gości. Mówi się, że prezydent zarządził również saluty artyleryjskie w tym samym czasie, kiedy będzie odbywała się inauguracja Joe Bidena - powiedziała Irena Lasota o sytuacji w Stanach Zjednoczonych przed inauguracją prezydentury Joe Bidena.
rozwiń zwiń