Szkolna "kapsuła czasu", czyli przesłanie z przeszłości

Ostatnia aktualizacja: 13.09.2021 11:55
Szkoła w Złoczewie obchodzi w tym roku 50-lecie oddania do użytku obecnego budynku. Z tej okazji postanowiono odkopać stworzoną wtedy "kapsułę czasu", którą zakopano… No właśnie, nie do końca wiadomo gdzie. Rozpoczęto więc poszukiwania, a na miejscu obserwował je Trójkowy reporter.
zdj. ilustracyjne
zdj. ilustracyjneFoto: Creations/Shutterstock

shutterstock_1197542791 bociany 1200.jpg
Tajemnica bocianich podróży przez trzy kontynenty

W poszukiwania "kapsuły czasu" i lokalizację miejsca, gdzie ją zakopano, zaangażowali się mieszkańcy Złotowa. Wśród nich także ci, którzy jako dzieci byli świadkami jej wypełniania, pieczętowania i ukrywania. Jeden nawet nieodpłatnie użyczył koparki, którą przekopano teren przed szkolnym dziedzińcem. Zresztą ciekawi, co się w "kapsule czasu" znajduje, byli wszyscy: mieszkańcy, nauczyciele, a także obecni uczniowie.


Posłuchaj
03:54 TROJKA Trojka do trzeciej 2021_09_13 11-46-25.mp3 Szkolna "kapsuła czasu" w Złoczewie (Trójka do trzeciej)

– Co do tego, co się znajduje w kapsule, zdania są podzielone: to było jednak 50 lat temu i ludzie nie pamiętają. Jednak według zebranych informacji są tam sprzęty szkolne, mogą być jakieś zeszyty. Wydaje mi się, że pisaliśmy wtedy "List do przyjaciół z przyszłości" – wspomina Jarosław Formańczyk, nauczyciel angielskiego w szkole podstawowej w Złoczewie. – To była drewniana skrzynia, z płyty paździerzowej, więc śladu po tym może nie być – obawia się.

– Słyszałam, że są tam jakieś listy – mówi jedna z uczennic. A zapytana o to, co teraz by umieściła w takiej "kapsule czasu", odpowiada: - Na pewno maseczkę, bo koronawirus to znak naszych czasów, pewnie też jakieś zdjęcia…

Wreszcie tajemnicza "kapsuła czasu" sprzed pół wieku została znaleziona. Okazało się jednak, że to nie drewniana skrzynia, lecz… duży, garnek z czerwoną pokrywką!

– Wspomnienia ożyły, kiedy zobaczyłem ten garnek. Wtedy byłem uczniem drugiej lub trzeciej klasy. Pamiętam, że wchodzimy do sali nr 40, sali geograficznej i widzimy garnek z czerwoną przykrywką, taki sam, w jakim pasteryzowaliśmy kompoty, robiliśmy słoiki z mamą. I myślę sobie: "Co będziemy tu robić?". Bardzo mnie to intrygowało – opowiada Tomasz Bartosik, nauczyciel historii w szkole podstawowej. – Pamiętam, że wybieraliśmy gazety, które teraz tu są: "Świerszczyk", "Płomyk", "Miś" – wskazuje.

– Bardzo chcieliśmy pokazać naszym uczniom, co ówcześni uczniowie zakopali jako przekaz dla przyszłych pokoleń. I są to przybory szkolne – piórnik, kałamarze z atramentem – listy, które dzieci wtedy napisały. Jest i żelazko, które było używane w latach 70. – wylicza na gorąco Anna Jagieła, dyrektor zespołu szkolno-przedszkolnego w Złoczewie. – Jest też wiele pojemniczków, w których jeszcze nie wiemy, co się znajduje: to dopiero będzie badane – dodaje.

Obchody 50-lecia planowane są w październiku i wtedy dyrekcja planuje zakopanie nowej "kapsuły czasu", która ma być dobrze oznaczona, by jej wydobycie za kolejne pół wieku nie sprawiało takich problemów.


***

Tytuł audycji: Trójka do trzeciej
Prowadzi: Piotr Łodej
Autor materiału reporterskiego: Adam Łużyński (Radio Łódź)
Data emisji: 13.09.2021
Godzina emisji: 11.46

pr

Czytaj także

Co można znaleźć między stronami książek? Wystawa "Biuro Rzeczy Znalezionych"

Ostatnia aktualizacja: 11.03.2021 14:25
Książki towarzyszą nam przez wiele lat i są świadkami najróżniejszych wydarzeń. Poza historią zapisaną na swoich kartach kryją w sobie także inne skarby. Należą do nich wszystkie rzeczy, które czytelnicy zostawili pomiędzy stronami. Kaliscy bibliotekarze zebrali te niezwykłe pamiątki i stworzyli z nich niespotykaną wystawę. 
rozwiń zwiń

Czytaj także

Z lumpeksu do muzeum, czyli niezwykła kolekcja

Ostatnia aktualizacja: 31.08.2021 11:30
Zbierać można różne przedmioty: od samochodów, przez znaczki, po łapki na muchy i guziki. Maciej i Ewa Nowakowie kolekcjonują piłkarskie koszulki. Co więcej, udało im się stworzyć wspaniałe miejsce dla swojej kolekcji – pierwsze w Polsce Muzeum Piłkarskiej Koszulki, które mieści się w Kędzierzynie-Koźlu. 
rozwiń zwiń

Czytaj także

Alarm dla drzew

Ostatnia aktualizacja: 06.09.2021 12:45
Gdyby zawalił się wybudowany przez człowieka pomnik, byłaby wielka afera, kiedy jednak wali się pomnik przyrody, czyli drzewo, sprawą interesuje niewiele osób. Tymczasem podczas tegorocznych nawałnic w Polsce ucierpiało mnóstwo starych drzew. Z kolei międzynarodowy raport alarmuje, że blisko 1/3 gatunków drzew jest zagrożonych wyginięciem!
rozwiń zwiń