Polskie Radio
Section05

wyłączenie banerów

Piękno elegijne

5 lipca 1848 r., Chopin bawiący w Londynie słuchał gry swojego ucznia Ignacego Krzyżanowskiego, któremu udzielał prywatnych lekcji w Paryżu. Kilka lat wcześniej koncertujący w Krakowie Franciszek Liszt zachwycił się grą młodego polskiego pianisty. Doradzał mu wówczas studia w Konserwatorium Paryskim i naukę u Chopina. Po śmierci kompozytora Krzyżanowski wspominał swego nauczyciela: „A Szopen nasz […], czyż nie wyśpiewał pieśni z łona naszego wydartej? Czyż nie powiedział światu, że tam na północy jest naród, który w piersi swej nosi prawdziwe elegijne piękno – którego nuta godna posłuchu innych narodów? Gdyby tak nie było, muzyka Szopena nie znalazłaby poklasku gdzie indziej; nie darzyliby nią nas dla prostej grzeczności, wirtuozi zagraniczni z koncertami do nas przybywający”. (md)
Zobacz więcej na temat: 

Odjazd do Paryża

4 lipca 1844 r., w 175 numerze „Kuriera Warszawskiego” na ostatniej stronie zamieszczono notatkę: „Wyjechał do Paryża Profesor Prawa Józef Kalasanty Jędrzejewicz z swą Małżonką z Szopenów”. Informacja ta znalazła się na końcu listy, w rubryce podróży „do Warszawy i z Warszawy”. Na głównej szpalcie pisma informowano tylko o odjazdach członków carskiej rodziny, namiestnika i innych „osób znakomitych”. Profesor Jędrzejewicz przed podróżą zaopatrzył się w tzw. „pugilaresową” Mapkę Królestwa Polskiego, obejmującą „tabliczkę statystyczną, drogi bite, stacje pocztowe, kierunki kolei żelaznych i rzeki spławne”. Korzystał też zapewne z najnowszej Mapy kolei żelaznych<span siz
Zobacz więcej na temat: 

„Nie stworzony jestem do wsi”

3 lipca 1845 r. Paulina Viardot, francuska śpiewaczka, zaprzyjaźniona z George Sand i Chopinem, po długim pobycie opuściła Nohant. Po ulewnych deszczach, które spowodowały powódź w okolicy, nadeszło upalne lato, a mieszkańcy Nohant korzystali z uroków lata na wsi, „smażąc się na słońcu”. Podczas pobytu Pauliny niewiele było więc muzykowania ze względu na piękną pogodę. Od czasu do czasu śpiewała Chopinowi pieśni hiszpańskie we własnej aranżacji, które uznał on za bardzo piękne i niezwykłe, a przy tym „dziwnie” wzruszające. Po wyjeździe śpiewaczki kompozytor zaczął się nudzić, stał się apatyczny i osamotniony. Siedział teraz godzinami w domu i pisał tasiemcowe listy do rodziny, skarżąc się: „Nie stworzony jestem do wsi”. (md)
Zobacz więcej na temat: 

"Wickowa batalia" – reportaż Michała Słobodziana o kaszubskim artyście Wicku Rogali

Przypominając postać kaszubskiego artysty Wicka Rogali. - Sięgnąłem po tę niezwykłą postać, która w bardzo trudnych czasach, mimo że żyła w maleńkim Wielu, była częścią wielkiej historii. Nie była obojętna i to jest taki uniwersalny przekaz. Temat tej opowieści można by sprowadzić do prostego stwierdzenia: to historia życia kaszubskiego twórcy ludowego. To jednak jak żył, co robił i kim był Wincenty Rogala wykracza daleko poza jego artystyczną działalność. Walczył na wielu "frontach", mimo że nigdy nie oddał strzału. Reportaż to także dźwiękowa podróż po archiwaliach skrzętnie zbieranych przez dziennikarzy Polskiego Radia w Bydgoszczy w latach 50-tych. Reportaż nagrodzony na tegorocznym Konkursie Grand PiK Nagrodą im. Michała Jagodzińskiego ufundowana przez Polskie Radio PiK.
Zobacz więcej na temat: