Polskie Radio
Section05

wyłączenie banerów

Inaczej wygląda, niż brzmi

7 stycznia 1883 r. zmarł Wilhelm von Lenz, rosyjski urzędnik, radca stanu w carskiej Rosji, miłośnik muzyki, autor monografii Beethoven et ses trois styles. Dzięki wstawiennictwu Liszta, u którego wcześniej pobierał lekcje gry na fortepianie, udało mu się dotrzeć do Chopina i zostać jego uczniem. Na pierwszym spotkaniu kompozytor rzekł: „Polecenie Liszta mówi samo za siebie”. Lenz był dyletantem, ale to właśnie od niego pochodzi najwięcej informacji dotyczących interpretacji chopinowskiej muzyki. „Kompozycje Chopina – pisał – otworzyły dla fortepianu nową erę, jednak trzeba się obawiać, że potomni nie pojmą ich na skutek nieznajomości sposobu wykonania Mistrza, jego intencji, jego rozumienia instrumentu; inaczej bowiem wyglądają one na papierze niż w odpowiadającej im postaci dźwiękowej”. (md)
Zobacz więcej na temat: 

Bajania Kulfona i Moniki - 19 - O pasterzu, co został królem

Bajka jak zwykle nie będzie prosta, będzie zawiła i opowiadana szaleńczo przez Kulfona i Monikę! Pasterz Adam, oczywiście, jest bardzo biedny... ale dobry jak mało kto! Królestwo z kolei zostało napadnięte przez groźne olbrzymy, a za ich pokonanie król obiecał rękę swojej córki i połowę królestwa! Domyślacie się, komu udało się pokonać te olbrzymy..? Ale jak tego dokonał? Posłuchajcie :)
Zobacz więcej na temat: 

(Nie) „mamy raut(u)”

6 stycznia 1841 r., w święto Trzech Króli, George Sand urządzała raut, na który zaprosiła przyjaciół i znajomych. W liście do Marii de Rozières, napisała: „Jeśli nie jest Pani na jakimś święcie królów, proszę odwiedzić nas dziś wieczór. Mamy raut. Lacroix, Crisni, Maurycy, Solange i Pistolet [pies George Sand], Chopin i ja. Jeśli zechce Pani przyprowadzić p. Antoine i Carrillo, będziemy w pełnym składzie”. W gronie zaproszonych znalazł się Eugène Delacroix, zaprzyjaźniony z panią domu i Chopinem czeski kompozytor osiadły w Paryżu Joseph Dessauer, nazywany Crisni, Maria de Rozières z towarzyszącym jej Antonim Wodzińskim i ukochanym psem o dźwięczne brzmiącym imieniu Carrillo. Okazało się jednak, że „z powodu tysięcznych nieprzewidzianych zdarzeń i przeszkód” nikt z zaproszonych gości nie przybył. (md)
Zobacz więcej na temat: 

Tajne dokumenty

5 stycznia 1831 r. Michał Hube, rodzina którego przyjaźniła się z Chopinem, złożył Rządowi Narodowemu w Warszawie sprawozdanie, dotyczące tajnych dokumentów z „carskich czasów” w stolicy. W chwili urodzenia Fryderyka, Hube pełnił obowiązki archiwisty i pisarza w Dreźnie na dworze króla saskiego. Nosił też tytuł wielkiego księcia Księstwa Warszawskiego. W czasie powstania listopadowego pracował w komisji powołanej do przeglądania tajnych dokumentów. Trafił na wiele donosów informujących o stosunku Polaków do „władzy carskiej”, a także o ich działaniach na emigracji. Prawdopodobnie były tam również notatki dotyczące pobytu Chopina na obczyźnie. Romuald, syn Hubego, przyjaźniący się z kompozytorem, w swych pamiętnikach zamieścił wiele interesujących notatek o jego życiu. (md)
Zobacz więcej na temat: 

„Wąż otwiera paszczę”

4 stycznia 1840 r., mieszkający w Paryżu węgierski pianista Stephen Heller, w liście do Roberta Schumanna napisał: „Chopina wcale nie widuję. On grzęźnie w arystokratycznym bagnie po uszy. […] Woli wysokie salony niż wysokie góry, duszące wyziewy gazu świetlnego niż czyste powietrze górskie, ale komponuje – co wprost niezrozumiałe – całkiem przeciwnie, to jest bardzo pięknie i głęboko”. Heller po spotkaniu z kompozytorem w Warszawie w 1829 r., zauważył: „Był słabego zdrowia, szczupły z zapadniętymi policzkami […] mówiło się, że nie pożyje długo, jak to geniusze”. Opisał również rękę Chopina, wielkość której zawsze wzbudzała niedowierzanie: „Był to widok nadzwyczajny, gdy jego mała ręka obejmowała i pokrywała trzecią część klawiatury. Wydawało się, że wąż otwiera paszczę, by połknąć królika”. (md)
Zobacz więcej na temat: