Polskie Radio
Section05

wyłączenie banerów

Mistrz dla Francuzów

14 października  1826 r. urodził się w Paryżu Georges Mathias, pianista i kompozytor. Studiował w Konserwatorium Paryskim. Naukę u Chopina rozpoczął mając zaledwie 12 lat.  Wybitna pianistka Clara Wieck  napisała wówczas z entuzjazmem: „Wczoraj odwiedziłam Pana Mathiasa, którego syn jest drugim Lisztem (ma, jak mi się wydaje, dwanaście lat)”. Ten mały genialny pianista, nigdy nie cieszący się dobrym zdrowiem, ćwiczył zaledwie godzinę dziennie. Jego ojciec, człowiek rozsądny, nie pozwalał mu na częste występy publiczne. Niemal 30 lat Mathias nauczał w Konserwatorium Paryskim, wprowadzając chopinowską tradycję do oficjalnego francuskiego środowiska muzycznego. Po śmierci swego nauczyciela często wspominał jego słowa, określające ekspresję i brzmienie fragmentu Sonaty Webera, nad którą razem pracowali: „…lot anioła z rozwiniętymi skrzydłami”. (md)
Zobacz więcej na temat: 

"Z Lolkiem przez świat!" – reportaż Julii Rozbieckiej przygotowaniach przedszkolaków z "Lolka" do Dnia Papieskiego

Oba Lolki są szmaciane i dość wiekowe - mają już przecież sześć lat. Jeden z nich ma na głowie czuprynę z żółtej włóczki, a drugi nosi piuskę. To szmaciane pacynki, które w warszawskim przedszkolu "Lolek" pomagają opowiadać dzieciom o  otaczającym je świecie. W przeddzień obchodów kolejnego, 21. już Dnia Papieskiego, Julia Rozbiecka odwiedziła przedszkole "Lolek", które absolwenci Fundacji "Dzieło Nowego Tysiąclecia" sześć lat temu otworzyli na warszawskim Mokotowie. Przedszkolaki z "Lolka" po swojemu przygotowują się tam do papieskiej uroczystości.
Zobacz więcej na temat: 

"Z Lolkiem przez świat!" – reportaż Julii Rozbieckiej przygotowaniach przedszkolaków z "Lolka" do Dnia Papieskiego

Oba Lolki są szmaciane i dość wiekowe - mają już przecież sześć lat. Jeden z nich ma na głowie czuprynę z żółtej włóczki, a drugi nosi piuskę. To szmaciane pacynki, które w warszawskim przedszkolu "Lolek" pomagają opowiadać dzieciom o  otaczającym je świecie. W przeddzień obchodów kolejnego, 21. już Dnia Papieskiego, Julia Rozbiecka odwiedziła przedszkole "Lolek", które absolwenci Fundacji "Dzieło Nowego Tysiąclecia" sześć lat temu otworzyli na warszawskim Mokotowie. Przedszkolaki z "Lolka" po swojemu przygotowują się tam do papieskiej uroczystości.
Zobacz więcej na temat: 

Wzór w śpiewakach

13 października 1840 r., światowej sławy śpiewaczka Giuditta Pasta wystąpiła w Warszawie na scenie Teatru Wielkiego, gromadząc blisko 600 słuchaczy, nie tylko „znawców, ale i artystów muzycznych, i co najznamienitsze osoby płci obiej”. Witano wielką śpiewaczkę nie milknącymi brawami. Zachwytom nie było końca po odśpiewaniu przez nią arii z opery „Tankred” Rossiniego. Dziesięć lat wcześniej Fryderyk Chopin, będąc jeszcze w kraju, przekazał wiadomość swemu przyjacielowi Tytusowi Woyciechowskiemu, o wizycie w Warszawie wielkiej artystki i jej występie w Salach Redutowych. Po wyjeździe do Paryża, zachwycony głosem i mistrzostwem Pasty, napisał: „Jeszcze nic wznioślejszego nie widziałem”. Pracując ze swym uczniem Lenzem, zalecał mu: „Aby uzyskać właściwy styl, trzeba wziąć model z Giuditty Pasty, z całej wielkiej włoskiej szkoły śpiewu”. (md)
Zobacz więcej na temat: 

"W podróży" - reportaż Joanny Bogusławskiej o wnuku Arkadego Fiedlera

Arkady Fiedler zakończył 28 września swoją ostatnią wyprawę po najpiękniejszych drogach Europy. Wnuk Arkadego Fidlera, wychował się w muzeum dziadka w Puszczykowie pod Poznaniem, wśród afrykańskich masek, kłów dzikich zwierząt i azteckich totemów. Wyjechał z Polski, by pracować w Londynie. Wrócił do Polski, żeby maluchem podróżować po świecie. Pierwszy jego projekt "Po drodze" wiódł wzdłuż granic Polski, drugi, maluchem przez Afrykę, potem przejechał Azję maluchem. Ostatnie jego projekty to podróż samochodem elektrycznym przez Afrykę, gdzie wyzwaniem było podłączenie samochodu do prądu. Był też w Arktyce.
Zobacz więcej na temat: 

Siostra kustoszem

12 października 1853 r. siostra Fryderyka, Ludwika z Chopinów Jędrzejewiczowa, po śmierci swego męża Kalasantego, poleciła dokonanie wyceny nieruchomości pozostałych po zmarłym. Powołany do tego Radca Budowniczy przy Komisji Rządowej Spraw Wewnętrznych i Duchownych, Józef Gorecki, przygotował oświadczenie spisane na papierze stemplowym, zgodnie z którym wartość wymienionych zabudowań i gruntu „przy ulicy Podwale nr 526 i Ślepej nr 300 wyniosła 24 000 rubli srebrem”. Po śmierci Kalasantego Jędrzejewicza wiele obowiązków spadło na barki Ludwiki, matki i opiekunki nieletnich dzieci. W dalszym ciągu z niezwykłą troską i zaangażowaniem, nierzadko kosztem własnego zdrowia, zajmowała się porządkowaniem spraw po zgonie Fryderyka, nad którymi w Paryżu czuwała jego uczennica Jane Stirling, utrzymująca stały kontakt z Ludwiką. (md)
Zobacz więcej na temat: 

"Fotografowałem pana Tadeusza" - reportaż Magdy Skawińskiej o Adamie Hawałeju, fotografie Tadeusza Różewicza

Adam Hawałej to wieloletni fotoreporter Centralnej Agencji Fotograficznej. Podczas pracy zetknął się z Tadeuszem Różewiczem, którego przez wiele lat fotografował. Nie tylko podczas oficjalnych uroczystości, ale również podczas prywatnych spacerów. To właśnie Adam Hawałej jest autorem słynnego zdjęcia Tadeusza Różewicza z tygrysem zrobionego we wrocławskim ZOO. Mało kto wie, że chwilę później Adam Hawałej zrobił zdjęcie poety z kotkiem. Te i inne fotografie znalazły się w albumie wydanym z okazji setnej rocznicy urodzin poety. Zdjęcia agencyjne żyją krótko. Fotografie zrobione Tadeuszowi Różewiczowi mają szanse zostać w zbiorowej pamięci na lata.
Zobacz więcej na temat: