Polskie Radio
Section05

wyłączenie banerów

„Nie potrafię powiedzieć dlaczego”

7 lutego 1835 r. Feliks Mendelssohn napisał list do znakomitego pianisty Ignacego Moschelesa, w którym negatywnie odniósł się do muzyki Chopina, zarzucając jej „manieryzm prawie nie do zniesienia”. Poproszony jednak o wytłumaczenie swego zachwytu dla jednego z preludiów chopinowskich, odpowiedział: „Ja je kocham; nie potrafię powiedzieć jak bardzo, ani dlaczego; mogę powiedzieć chyba tylko tyle, że jest to coś, czego sam bym nigdy nie potrafił napisać”. Oryginalność dzieł Chopina nie była przez wszystkich akceptowana i doceniana, niektórych raziła i odpychała. Adresat listu Mendelssohna stwierdził, że jego myśli, a przez to i palce, potykają się ciągle w utworach Chopina o pewne trudne, nieartystyczne, niezrozumiałe dla niego modulacje. (md)
Zobacz więcej na temat: 

"Historie z Budzika" – reportaż Antoniego Rokickiego

Dłuższa wersja reportażu o klinice Budzik. – Jest u nas takie powiedzenie: nadzieja powinna umierać ostatnia – mówi Daniela Romanowska, pielęgniarka z Kliniki „Budzik” dla dorosłych w Olsztynie. W listopadzie zeszłego roku pan Sławomir, Polak mieszkający w Wielkiej Brytanii, przeszedł zawał. Trafił do szpitala w Plymouth, gdzie zapadł w śpiączkę. Po kilku miesiącach tamtejsi lekarze uznali, że mózg pacjenta został na tyle poważnie uszkodzony, że wystąpili z wnioskiem do sądu o wycofanie wszystkich zabiegów podtrzymujących życie mężczyzny. Prof. Wojciech Maksymowicz z Kliniki "Budzik" dla dorosłych w Olsztynie zaoferował pomoc pacjentowi. Niestety, Brytyjczycy nie zgodzili się na transport pana Sławomira do Polski. Mężczyzna zmarł 26 stycznia.                                                      
Zobacz więcej na temat: 

"Król roweru". Ryszard Szurkowski we wspomnieniach – reportaż Jakuba Tarki

Ryszard Szurkowski był uważany za najlepszego amatorskiego kolarza na świecie. W 1973 roku został mistrzem świata, dwukrotnie wywalczył olimpijskie srebro w jeździe drużynowej na czas. Jednak bodaj najwięcej radości dostarczył Polakom czterema zwycięstwami w Wyścigu Pokoju. Zmarł 1 lutego 2020 roku w wieku 75 lat. Wiele ciepłych wspomnień o mistrzu zachowali w pamięci jego przyjaciele i ludzie, którzy mieli okazję z nim pracować.
Zobacz więcej na temat: 

"Wrocławska piosenka'' - reportaż Magdy Skawińskiej o Marii Koterbskiej

Jeden z najnowszych wrocławskich tramwajów będzie miał na burcie nazwisko "Koterbska" dla uhonorowania zmarłej niedawno Marii Koterbskiej. Piosenkarka rozsławiła Wrocław, śpiewając "mkną po szynach niebieskie tramwaje...". Utwór powstał w maju 1953 roku, a jej tekst pisany był tuż przed tym, jak wokalistka weszła na scenę, by zaśpiewać ją po raz pierwszy. Autorka słów, Eugenia Wnukowska, szlifowała ostatnie linijki w pociągu, w drodze do Wrocławia, a już na miejscu, na prośbę piosenkarki, dopisała dodatkową zwrotkę. Podczas koncertu w Hali Ludowej Koterbska musiała posiłkować się kartką, ale mimo to utwór wzbudził niesłychany aplauz publiczności, która domagała się wielokrotnych bisów. Impuls do napisania piosenki dał Józef Majchrzak z wrocławskiej rozgłośni Polskiego Radia, który zadzwonił do Wnukowskiej i jej męża, kompozytora Jerzego Haralda, z prośbą o stworzenie utworu opiewającego Wrocław.
Zobacz więcej na temat: 

Tylko Molin

5 lutego 1843 r. George Sand w liście do swego przyrodniego brata Hipolita Châtiron przekazała informację o stanie zdrowia Chopina: „Mistrz nie najgorzej, łagodna zima przynosi ulgę, choć się do tego nie przyznaje. Rozpoczął zabiegi homeopatyczne, które mu świetnie robią”. Był to początek kuracji doktora Jean Molina, przez pięć lat troskliwie opiekującego się kompozytorem, który darzył go szczególnym zaufaniem. Niejednokrotnie powtarzał swym bliskim: „Tylko Molin znał sekret przywracania mi sił”. Preferował on leczenie homeopatyczne, a stosowane zabiegi przywracały Chopinowi dobre samopoczucie. Gdy wiadomość o śmierci ojca wywołała u kompozytora poważny kryzys zdrowotny, w bardzo trudnych chwilach służył mu pomocą doktor Molin. (md)
Zobacz więcej na temat: 

„Powinien wysyłać nam ręce”

4 lutego 1834 r. w „New Music” ukazał się artykuł będący recenzją czternastego zeszytu serii Album des Pianistes de Première Force. Ten zbiór wyjątkowo trudnych utworów muzycznych przeznaczony był tylko dla pianistów o najwyższych możliwościach technicznych. Anonimowy autor recenzji zalecał, by najpierw sięgnęli po Les Trois Clochette i Grande Rondo brillant Pixisa, a gdy opanują te trudności, niech zmierzą się z chopinowskimi Wariacjami op. 2. „Chopin jest najbardziej pomysłowym kompozytorem, jaki kiedykolwiek się pojawił, lecz wraz ze swymi kompozycjami powinien wysyłać nam ręce, którymi można by je zagrać, gdyż znaleźliśmy tu wiele pasaży, których naszymi własnymi wykonać nie potrafiliśmy” – napisał recenzent. (md)
Zobacz więcej na temat: