Polskie Radio
Section05

wyłączenie banerów

Merchant's Hall

27 września 1848 r. odbył się w Merchant's Hall w Glasgow popołudniowy koncert Chopina, który nieco wcześniej gościł już w tym mieście w Johnstone Castle u pani Houston, siostry Jane Stirling. Bardzo się tam nudził i był w złym nastroju. Propozycję występu przyjął więc z ochotą. Anonimowy sprawozdawca napisał: „Wczoraj wybitny pianista […] dał matinée musicale, na które przybyła wszystka piękność i elegancja, słowem, cała śmietanka towarzyska. […] Wykonanie pod względem muzycznego wykończenia, jak pod względem artystycznej biegłości, było pierwszorzędne”. Chopin grał własne kompozycje, m.in. "Kołysankę", "Andante spianato", "Impromptus Fis-dur", wybrane etiudy i mazurki oraz ostatnie walce. (md)
Zobacz więcej na temat: 

Dyrektor Gewandhausu

26 września 1835 r. w Lipsku miało miejsce spotkanie Chopina z Mendelssohnem, który od jesieni tego roku objął zaszczytną funkcję dyrektora Gewandhausu. Dwóch  wielkich muzyków spędziło ze sobą kilka godzin, przegrywając własne kompozycje: Chopin "Koncert f-moll", nowe "Etiudy" i "Nokturn g-moll", Mendelssohn – oratorium "Paulus".  Po tej wizycie Mendelssohn napisał: „Miło mi było znów przebywać z prawdziwym muzykiem, nie z takimi pół wirtuozami a pół klasykami, którzy chcieliby połączyć w swojej muzyce dostojeństwo cnoty z rozkoszami grzechu, lecz z takim, który posiada swój w pełni indywidualny kierunek”. (md)
Zobacz więcej na temat: 

Nieszczęśliwa Polska

25 września 1857 r. zmarł w Saint-Gratien markiz Astolphe de Custine, francuski pisarz i podróżnik zafascynowany geniuszem Chopina. W swoim paryskim salonie przy rue de La Rochefoucauld 6, a także podmiejskiej posiadłości w Saint-Gratien, podejmował najsławniejszych artystów swojej epoki. Zarówno Chopin, jak i George Sand, byli częstymi gośćmi markiza, choć ich związek wzbudzał jego wyraźny sprzeciw. Uwielbiając muzykę polskiego kompozytora, powiedział: „Ludzie kochają się i rozumieją dzięki Chopinowi” oraz że „Polska jest nieszczęśliwa jako całość, ale każde z jej dzieci ma swoją własną gwiazdę, która wynagradza mu nieszczęście publiczne”. (md)
Zobacz więcej na temat: 

Bellini

24 września  1835 r. zmarł Vincenzo Bellini, jeden z najbardziej wziętych włoskich twórców operowych, którego Chopin darzył wielką sympatią. Znał jego dzieła operowe, lubił i cenił ich liryczną śpiewność. Dwaj wielcy kompozytorzy żyli ze sobą w przyjaźni, często zaznajamiając jeden drugiego ze swoimi utworami. Poza tym temperamenty obu miały wiele cech wspólnych. Półtora roku po przedwczesnej śmierci Belliniego, obok kilku innych wybitnych twórców, Chopin skomponował jedną z wariacji w zbiorowej kompozycji "Hexameron", cytując dosłownie i powtarzając tylko pierwsze zdanie marsza z opery Belliniego "Purytanie". W ten sposób uczcił pamięć młodo zmarłego przyjaciela. (md)
Zobacz więcej na temat: 

Mistrz kolorów

23 września 1844 r. w Nohant Chopin długo rozmawiał na temat sztuki z Delacroix, który był jednym z największych w historii malarstwa mistrzów kolorów. Muzykę odczuwał, rozumiał i przeżywał, a jej pokrewieństwo z malarstwem było dlań oczywiste. Koncepcja jego sztuki opierała się na analogiach muzycznych, odwołując się do takich pojęć, jak „harmonia tonów”, „modulacja kolorów”. Delacroix lubił słuchać muzyki Chopina, przyznawał, że wyczuwa geniusz kompozytora, ale woli Mozarta. Chopin natomiast szanował Delacroix jako człowieka, lecz nie potrafił docenić jako malarza. Mimo tych rozbieżności stali się najbliższymi przyjaciółmi, często wymieniającymi swe jakże różne poglądy na sztukę. (md)
Zobacz więcej na temat: 

Mistrzowska egzekucja

22 września 1830 r. poeta Stefan Witwicki, autor m.in. "Piosnek sielskich", do których Chopin skomponował muzykę, był świadkiem wykonania jego "Koncertu e-moll" z orkiestrą w niepełnym składzie instrumentów dętych. Prezentacja odbyła się w salonie państwa Chopinów przy Krakowskim Przedmieściu w Warszawie. Zgromadziła „najlepszy muzykalny świat” oraz wielu przyjaciół Fryderyka. Witwicki napisał o tym wydarzeniu w „Powszechnym Dzienniku Krajowym": „Fryderyk Chopin ułoży wielki Koncert. […] Jest to utwór geniusza. Oryginalność i wdzięk myśli, bujność imaginacji, talent instrumentowania, wreszcie mistrzowska egzekucja – zachwyciły słuchaczów”. (md)
Zobacz więcej na temat: 

W granicach prawdy i naturalności

21 września 1834 r. w „Gazette Musicale de Paris” pedagog i recenzent François Stoepel poddał szczegółowej analizie dwa dzieła Chopina: "Wariacje" op. 2 i "Koncert e-moll" op. 11. Autor szczegółowo omówił każde z nich, eksponując najbardziej wartościowe elementy, pozwalające kompozytorowi utrzymać się „w granicach prawdy i naturalności”. "Wariacje" op. 2, według Stoepla, „były szczęśliwym debiutem p. Chopina”. W "Koncercie e-moll" - zauważa recenzent - „[…] czy to w mechanizmie sztuki fortepianowej, czy też w poezji muzycznej [Chopin] wzniósł się ponad wszystkich swoich współczesnych […], dzięki naturze, która dała nam w nim jedno ze swych uprzywilejowanych dzieci”. (md)
Zobacz więcej na temat: 

A to świnia!

20 września 1844 r. Chopin listownie zwrócił się do Franchomme'a, prosząc go o odebranie od Schlesingera 600 franków za przekazane wcześniej manuskrypty. Doświadczenia kompozytora związane z prowadzonymi interesami nie należały do przyjemnych. Wydawcy jego dzieł ubolewali, że sprzedaż nie idzie na tyle dobrze, by mogli wypłacać kompozytorowi korzystniejsze kwoty. Narzekali, że warunki sprzedaży dyktowane przez niego są zbyt wygórowane, co nierzadko kończyło się poważnymi konfliktami. Gdy negocjacje dotyczące sprzedaży "Sonaty b-moll", prowadzone z wydawcą Troupenasem, zakończyły się fiaskiem, zdenerwowany Chopin wykrzyknął: „A to świnia! Dwieście franków za moją sonatę!” (md)
Zobacz więcej na temat: