Polskie Radio
Section05

wyłączenie banerów

1857

Joseph Conrad urodził się 3 grudnia jako Józef Teodor Konrad Korzeniowski w Berdyczowie, na terenie obecnej Ukrainy. Jego ojcem był Apollo Korzeniowski, dramatopisarz, tłumacz, działacz niepodległościowy, a matką - Ewa Bobrowska. Oboje zaangażowani w działalność patriotyczną zostali skazani w 1861 roku na zesłanie w głąb Rosji. Lata 1862-1866 rodzina Korzeniowskich spędziła na zesłaniu. W 1865 roku zmarła matka Konrada. Cztery lata później osierocił go ojciec. Opiekę nad chłopcem przejęła babka Teofila Bobrowska, a później wuj Tadeusz Bobrowski. Od 1873 roku Konrad mieszkał w Krakowie, uczył się w prywatnej szkole. Jednak jej nie skończył.
Zobacz więcej na temat: 

1878

W lutym rannego Korzeniowskiego odwiedził wuj Bobrowski. Z nieustalonych ostatecznie faktów wynika, że albo Korzeniowski próbował popełnić samobójstwo, spowodowane depresją, z którą borykał się całe życie, albo ranny był w wyniku tajemniczego pojedynku. W kwietniu tego roku Korzeniowski zaciągnął się jako marynarz na brytyjski parowiec Mavis, który płynął na Morze Czarne. 10 czerwca po raz pierwszy stanął na angielskiej ziemi, w Lowestoft.
Zobacz więcej na temat: 

Jesień 1889

Właśnie wtedy zaczął pisać swoją pierwszą książkę pt. "Szaleństo Almayera". W liście z 1903 roku do przyjaciela Kazimierza Waliszewskiego pisał o tym okresie życia: "Szaleństwo Almayera" zacząłem pisać tak sobie, niewiele myśląc, aby wypełnić czymś poranki w czasie swojego dość długiego pobytu w Londynie, po powrocie z trzyletniego pływania po morzach południowych." Powieść łączy w sobie elementy przygody i romansu. Jej akcja toczy się w egzotycznej scenerii wzorowanej na miejscowościach i pejzażach wyspy Borneo. Podobnie jak z widokami, także i z wzorami bohaterów powieści Conrad zetknął się w realnym świecie, podczas swych podróży. W tym czasie zaczął starania o pracę w Belgijskiej Spółce Akcyjnej do Handlu z Górnym Kongo. Ponieważ negocjacie w sprawie pracy przeciągały się, Korzeniowski wyruszył w rodzinne strony, po 23 latach życia na emigracji.
Zobacz więcej na temat: 

1890

W czasie pobytu na Ukrainie dotarła do niego wiadomość, że dostał pracę jako dowódca małego rzecznego parowca, pływającego dla Belgijskiej Spółki Akcyjnej do Handlu z Górnym Kongiem. Natychmiast wyruszł, żeby objąć posadę. 12 czerwca był już w afrykańskiej Bomie - 100 km od ujścia rzeki Kongo. Jego kontrakt opiewał na trzy lata. Jednak Korzeniowski wytrzymał do września - zachorował na febrę, nie mógł porozumieć się z pracodawcami. O dyrektorze Spóki na terenie Konga pisał: Dyrektor jet zwykłym handlarzem kości słoniowej, pełnym niskich instynktów, uważa się za kupca, a w istocie jest czymś w rodzaju afrykańskiego sklepikarza". Po czwartym ataku febry na początku grudnia wrócił do Europy.
Zobacz więcej na temat: 

1891

W pierwszych dniach stycznia przyjechał do Londynu. Był bardzo chory. Miesiąc spędził w szpitalu, a potem przez kilka miesięcy leczył się w Szwajcarii. Był w złym stanie fizycznym i psychicznym, a także nie wiedział, co ma robić zawodowo. W sierpniu podjął pracę w biurze firmy Barr, Moering & Co. W jednym z listów z tamtych miesięcy pisał: "Czuję się dosyć słabo fizycznie i trochę zniechęcony, a przy tym, słowo daję, mam wrażenie, że odczuwam nostalgię za morzem". 19 grudnia tego roku zaciągnął się jako pierwszy oficer na kliper pasażerski Torrens, słynny z szybkich podróży do Australii.
Zobacz więcej na temat: 

1894

10 lutego umarł Tadeusz Bobrowski, najbliższy Korzeniowskiemu członek rodziny. Jeszcze 10 lat po jego śmierci pisał w liście do przyjaciela: "O moim Wuju, opiekunie i dobrodzieju, nie mogę na zimno pisać. Do dzisiejszego dnia. [...] Był to człowiek wielkiego charakteru i niepospolitego rozumu. Chętki mojej na marynarki nie rozumiał, ale z zasady nie przeciwił się. W ciągu 20 lat wędrówek moich widziałem go cztery razy, ale jakiekolwiek dodatnie strony mój charakter posiada, zawdzięczam je przywiązaniu jego, opiece i wpływowi". Wuj zostawił mu w spadku 15 tys. rubli, co zapewniało mu stabilizację finansową na kilka lat. Poświęcił się pisaniu swojej pierwszej powieści. W kwietniu ukończył rękopis "Szaleństwa Almayera", w lipcu przesłał go do wydawcy, a w październiku powieść ukazała się podpisana pseudonimem Josepf Conrad. Niedługo później Korzeniowski zaczął pisać następną powieść "Wyrzutek".
Zobacz więcej na temat: 

1896

Druga powieść Korzeniowskiego "Wyrzutek" ukazała się drukiem w marcu. Trzy tygodnie później pisarz ożenił się z Angielką Jessie Goerge. W liście do przyjaciela informował: "I przeszedłem swój własny kryzys, zmianę w moim nieważkim bytowaniu. Będę się żenił pod koniec marca. To dość stara historia. Znam tę pannę od dwu lat. Jest osobą ze skromnej sfery - nie jest ładna, ale bardzo inteligentna i o wielkich zaletach serca". Młoda para wyjechała na pół roku do Bretanii. Korzeniowski pisał, m.in. powieść "Ocalenie". Tu dowiedział się o krachu przedsiębiorstwa, w które zainwestował prawie cały swój majątek. Nieoczekiwanie dla siebie stanął przed koniecznością zarabiania pieniędzy na życie.
Zobacz więcej na temat: 

1897 -1910

Lata te wypełnione były intensywną pracą pisarską. Poza tym powiększyła się rodzina - w 1898 roku urodził się pierwszy syn Borys Alfred, a w 1906 roku - John. Korzeniowscy borykali się z problemami finansowymi, przyjaciele pożyczali im pieniądze, a agenci literaccy wspierali ich zaliczkami. Joseph Conrad wydał w tych latach "Murzyna z załogi Narcyza" (1897), "Opowieści niepokojące" (1898), "Lorda Jima" (1900), "Młodość" (1902), "Jądro ciemności" (1902), "U kresu sił" (1902), nowele "Tajfun" (1903), "Nostromo" (1904), "Zwierciadło morza" (1906), "Tajny agent" (1907), "Sześć opowieści" (1908), "Ze wspomnień" (1909) i "W oczach Zachodu" (1911).
Zobacz więcej na temat: 

1914

Rodzina Korzeniowskich pojechała do Polski na zaproszenie znajomych. Do Krakowa dotarli 30 lipca, dwa dni po wypowiedzeniu wojny Serbii przez Austro-Węgry. Potem pojechali do Zakopanego, skąd 8 października przez Kraków i Wiedeń wrócili do Anglii. Po powrocie do domu pisarz przez kilka tygodni chorował. W liście z tamtego czasu czytamy: "Co się tyczy podróży do Polski, wyjeżdżam z mieszanymi uczuciami. W 1884 wsiadłem do pociągu w Krakowie (Expres Wiedeński) w drodze na morze, niby człowiek zapadający w sen. Ten sen trwa nadal. Tyle tylko, że występują w nim przeważnie duchy i że moment przebudzenia jest bliski".
Zobacz więcej na temat: 

1916

W styczniu tego roku na front francuski I wojny światowej pojechał Borys Conrad, starszy syn pisarza. W sierpniu Conrad złożył w brytyjskim Ministerstwie Spraw Zagranicznych notę dotyczącą odbudowy niepodległego państwa polskiego z dostępem do morza i pod protektoratem Anglii i Francji. Minister lord Edward Grey nie pozostawił złudzeń w swoim komentarzu do memorandum Conrada: "Całkiem niemożliwe. Rosja nigdy nie podzieli się wpływami w Polsce z mocarstwami zachodnimi".
Zobacz więcej na temat: