Nauka

W Polsce mamy piramidy starsze niż w Egipcie

Ludy rolnicze w Polsce nie umiały budować, tak jak Egipcjanie. Ale zaczęli wcześniej. Opowiadamy o najważniejszych stanowiskach archeologicznych w Polsce.
22.12.2010 16:00
Ludy rolnicze w Polsce nie umiały budować, tak jak Egipcjanie. Ale zaczęli wcześniej. Opowiadamy o najważniejszych stanowiskach archeologicznych w Polsce.
Posłuchaj
36'16 Archeologiczne zabytki w Polsce
więcej

Zafascynowani pozostałościami kultur śródziemnomorskich często nie zdajemy sobie sprawy, jak wiele ciekawych odkryć dokonano na terenie naszego kraju. W Polsce zarejestrowano ponad milion stanowisk archeologicznych, których wiek jest różny - od czasów najdawniejszych po nowożytne. W naukowym "Wieczorze z Jedynką" opowiadamy o tych najciekawszych - a często mało znanych

Mało kto wie, że na Kujawach koło Izbicy Kujawskiej można zobaczyć budowle, które kojarzą się tylko ze światem starożytnym. "Polskie piramidy" to wznoszone przed tysiącami lat i wykonane z wielkich głazów grobowce, w których pochowano być może pierwszych władców Kujaw. Co prawda nie są tak potężne jak te wznoszone dla faraona Cheopsa i jego następców w Egipcie, ale są za to o kilka tysięcy lat od nich starsze. Podobne budowle są też w Sarnowie i Gaju.

Kiedyś te piramidy były wyższe, ale bezmyślnie je niszczono pozyskując kamienie. - Być może droga Izbica Kujawska-Lubraniec jest najbardziej zabytkową drogą, bo wyłożona została tymi kamieniami - żartuje archeolog Daniel Sukniewicz. Teraz jest wyasfaltowana, ale nie ma na niej kolein, bo pod spodem są ciężkie kamienie.

Pierwsze piramidy egipskie pojawiły się tysiąc lat później - precyzuje historyk Robert Sypek.

Również w Małopolsce można napotkać podobne grobowce, choć ziemno-drewniane. A to dlatego, że na Kujawach były kamienie polodowcowe, zaś w Małopolsce ich nie było. - Więc budowano z tego, co było pod ręką - mówi Daniel Sukniewicz Katarzynie Kobyleckiej.

Na Pomorzu z kolei mamy kręgi kamienne podobne do tych na południu Anglii. Są prawdopodobnie dziełem Gotów, którzy wędrowali przez obecnie polskie ziemie. Były kiedyś  zarówno grobowcami, jak też miejscem, w którym zbierała się lokalna społeczność. Taki areopag.

Mówimy też o świętych górach. Do nich zalicza się Ślęża, gdzie są nawet rzeźby sprzed tysiącleci. I do końca nie wiemy, kto je wyrzeźbił. Goci? Słowianie? Łużyczanie? - Takie góry służyły do kontaktu ludzi z bogami - wyjaśnia Daniel Sukniewicz. Ślęża to miejsce niezwykłe i jeszcze niezbadane. Świętą górą Słowian jest też Łysa Góra, gdzie obecny kościół stanął na miejscu świątyni pogańskiej.

W audycji również o sposobach chowania zmarłych. Dlaczego np. obcinano zmarłym głowy?

(ag)

 Aby wysłuchac całej audycji, wystarczy kliknąć na dźwięk "Polskie piramidy" w boksie "Posłuchaj" w ramce po prawej stronie.
Naukowe "Wieczory z Jedynką" od poniedziałku do czwartku wieczorem.

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Starożytny komputer pod choinkę

Słynny mechanizm z Antikythery to dowód na niezwykłą wiedzę technologiczną starożytnych. Z plastikowych klocków i kółek powstała teraz wersja urządzenia do samodzielnego złożenia.

Każdy, kto chciałby dowiedzieć się czegoś więcej o słynnym „starożytnym komputerze”, może teraz samodzielnie złożyć jego kopię. Jeden z wiodących producentów klocków stworzył dokładną kopię mechanizmu z Antikythery.

Czym jest starożytny komputer?

Liczące sobie około 2100 lat urządzenie było w stanie nie tylko przewidzieć zaćmienia Słońca, ale także wyliczało cykle greckich igrzysk sportowych, w tym słynnych olimpiad. Ten zadziwiający mechanizm jest najbardziej zaawansowanym technicznie urządzeniem spośród wszystkich obiektów, które przetrwały do naszych czasów ze starożytności.

 

Czym jest starożytny komputer?
Liczące sobie około 2100 lat urządzenie było w stanie nie tylko przewidzieć zaćmienia Słońca, ale także wyliczało cykle greckich igrzysk sportowych, w tym słynnych olimpiad. Ten zadziwiający mechanizm jest najbardziej zaawansowanym technicznie urządzeniem spośród wszystkich obiektów, które przetrwały do naszych czasów ze starożytności.
Mechanizm został wydobyty w 1901 roku opodal Antykithiry (wyspy znajdującej się na południowy wschód od Peloponezu) przez greckich poławiaczy gąbek z rzymskiego wraku pochodzącego z I wieku p.n.e. Początkowo nierozpoznany, został zabrany do Narodowego Muzeum Archeologicznego w Atenach razem z dużą ilością innych obiektów z wraku. Prawie na pewno został wydobyty w jednym kawałku i nie został początkowo uznany za nic nadzwyczajnego. Po paru miesiącach przebywania w muzeum rozpadł się na części, odkrywając precyzyjnie wykonane koła zębate. Oczom zdumionych archeologów ukazały się pozostałości urządzenia niewiadomego przeznaczenia. Wówczas odkrycie tego mechanizmu spowodowało spory rozgłos. Obecnie uważa się, że pochodzi on z okresu od drugiej połowy II wieku p.n.e. do wczesnego I wieku p.n.e.
Ostatecznie do 2005 roku posortowano i poznajdowano w muzealnych magazynach wszystkie zachowane części urządzenia, które obecnie składa się z siedmiu większych i siedemdziesięciu pięciu mniejszych fragmentów. Już wcześniejsze badania na temat mechanizmu z Antykithiry ustaliły, że było to niezwykle złożone starożytne greckie urządzenie, którego działanie było oparte na kołach zębatych. Mechanizm pierwotnie składał się ze skrzyni o przybliżonych wymiarach 33 x 18 x 10 cm. Posiadał korbę po jednej ze stron, która była prawdopodobnie napędzana ręcznie i poruszała w ten sposób koła zębate we wnętrzu mechanizmu. Na przodzie i tyle urządzenia znajdowało się kilka tarcz pokrytych inskrypcjami.
Przednie tarcze to dwa duże koncentryczne koła: tarcza zodiakalna z greckimi nazwami znaków zodiaku i tarcza kalendarzowa, oznaczona miesiącami z kalendarza egipskiego zapisanymi po grecku. Znajdował się tam także wskaźnik, który wskazywał pozycję księżyca względem zodiaku, a w centrum umieszczony był osobny mechanizm, który używał posrebrzaną kulę do ukazywania faz księżyca. Być może urządzenie pokazywało niektóre lub wszystkie spośród znanych w starożytności pięciu planet. Tylne tarcze do niedawna były elementem dociekań naukowych.

 

Mechanizm z Antykithiry był obiektem badań Antikythera Mechanism Research Project, programu w który zaangażowane są uniwersytety w Cardiff, Atenach, Thessalonikach, Narodowe Muzeum Archeologiczne w Atenach, X-Tek Systems i Hewlett-Packard. Ta ostatnia firma zbudowała specjalne urządzenie w technologii wielomianowego mapowania tekstur (Polynomial Texture Mapping) służące do wykonania zdjęć fragmentów urządzenia, a X-Tek zbudowało specjalny tomograf, dzięki któremu uzyskano trójwymiarowe przekroje tych pozostałości. Już w maju 2006 roku opublikowano pierwsze wyniki badań zespołu. Odczytano dużą część greckich inskrypcji, w tym ponad 3000 liter, których nie sposób było odczytać przy zastosowaniu poprzednich metod. 31 lipca bieżącego roku zespół opublikował w Nature kolejne zaskakujące rezultaty, które tym razem przyczyniły się do wyjaśnienia sekretów tylnych tarcz urządzenia.
Nie tylko kalendarz
Górna tylna tarcza jest 19-letnim kalendarzem opartym na cyklu Metona, ułożonym w formie pięcioobrotowej spirali. Niższa tylna tarcza jest tarczą prognozowania zaćmienia według cyklu Saros, ułożoną jako czteroobrotowa spirala składająca się 223 miesięcy księżycowych, z glifami wskazującymi przewidywane zaćmienia. Cykl Metona jest wyliczonym przez greckiego astronoma Metona z Aten (V w. p.n.e.) cyklem, który daje przybliżoną wspólną wielokrotność roku solarnego i miesiąca księżycowego - po upływie 19 lat cyklu fazy księżyca przypadają w te same dni w roku. Cykl Metona został udoskonalony przez Kallipposa z Kyzikos (IV w. p.n.e.), który zaproponował cykl liczący 76 lat. Cykl Saros to okres liczący ponad 18 lat, który jest stosowany do przewidywania zaćmień Słońca i Księżyca. Po pełnym cyklu Saros Słońce, Ziemia i Księżyc znajdują się w niemal identycznej pozycji wobec siebie i zaćmienia pojawiają się niemal w tym samym czasie. Cykl Saros został odkryty już przez Chaldejczyków, to jest starożytnych babilońskich astronomów, w pierwszym tysiącleciu p.n.e.
Górna pomocnicza tarcza mechanizmu nie jest tarczą 76-letniego cyklu Kallipposa, jak wcześniej uważano, ale śledzi czteroletni cykl olimpiad i związanych z nimi ogólnohelleńskich igrzysk. Cztery sektory tarczy są opisane przeciwnie do kierunku wskazówek zegara numerem roku i dwoma igrzyskami ogólnogreckimi - w Istmie, Olimpii, Nemei i Pytii, i dwoma mniejszymi w Naji (w Dodonie) i jednymi wciąż nieodcyfrowanymi. Igrzyska odbywające się co dwa lata w Istmie i Nemei występują dwa razy. Zarówno igrzyska istmijskie jak i nemejskie odbywały się na rok przed i rok po igrzyskach olimpijskich (w drugim i czwartym roku olimpiady), gdy natomiast igrzyska pytyjskie odbywały się w trzecim roku cyklu olimpiady.
I to wszystko można teraz mieć w domu. Dobry pomysł na prezent pod choinkę?

 

Na starożytny komputer trafili poławiacze gąbek

Mechanizm został wydobyty w 1901 roku opodal Antykithiry (wyspy znajdującej się na południowy wschód od Peloponezu) przez greckich poławiaczy gąbek z rzymskiego wraku pochodzącego z I wieku p.n.e. Początkowo nierozpoznany, został zabrany do Narodowego Muzeum Archeologicznego w Atenach razem z dużą ilością innych obiektów z wraku. Prawie na pewno został wydobyty w jednym kawałku i nie został początkowo uznany za nic nadzwyczajnego. Po paru miesiącach przebywania w muzeum rozpadł się na części, odkrywając precyzyjnie wykonane koła zębate. Oczom zdumionych archeologów ukazały się pozostałości urządzenia niewiadomego przeznaczenia. Wówczas odkrycie tego mechanizmu spowodowało spory rozgłos. Obecnie uważa się, że pochodzi on z okresu od drugiej połowy II wieku p.n.e. do wczesnego I wieku p.n.e.

Ostatecznie do 2005 roku posortowano i poznajdowano w muzealnych magazynach wszystkie zachowane części urządzenia, które obecnie składa się z siedmiu większych i siedemdziesięciu pięciu mniejszych fragmentów. Już wcześniejsze badania na temat mechanizmu z Antykithiry ustaliły, że było to niezwykle złożone starożytne greckie urządzenie, którego działanie było oparte na kołach zębatych. Mechanizm pierwotnie składał się ze skrzyni o przybliżonych wymiarach 33 x 18 x 10 cm. Posiadał korbę po jednej ze stron, która była prawdopodobnie napędzana ręcznie i poruszała w ten sposób koła zębate we wnętrzu mechanizmu. Na przodzie i tyle urządzenia znajdowało się kilka tarcz pokrytych inskrypcjami.

Mechanizm mógł pokazywać położenie planet

Przednie tarcze to dwa duże koncentryczne koła: tarcza zodiakalna z greckimi nazwami znaków zodiaku i tarcza kalendarzowa, oznaczona miesiącami z kalendarza egipskiego zapisanymi po grecku. Znajdował się tam także wskaźnik, który wskazywał pozycję księżyca względem zodiaku, a w centrum umieszczony był osobny mechanizm, który używał posrebrzaną kulę do ukazywania faz księżyca. Być może urządzenie pokazywało niektóre lub wszystkie spośród znanych w starożytności pięciu planet. Tylne tarcze do niedawna były elementem dociekań naukowych. Mechanizm z Antykithiry był obiektem badań Antikythera Mechanism Research Project, programu w który zaangażowane są uniwersytety w Cardiff, Atenach, Thessalonikach, Narodowe Muzeum Archeologiczne w Atenach, X-Tek Systems i Hewlett-Packard. Ta ostatnia firma zbudowała specjalne urządzenie w technologii wielomianowego mapowania tekstur (Polynomial Texture Mapping) służące do wykonania zdjęć fragmentów urządzenia, a X-Tek zbudowało specjalny tomograf, dzięki któremu uzyskano trójwymiarowe przekroje tych pozostałości. Już w maju 2006 roku opublikowano pierwsze wyniki badań zespołu. Odczytano dużą część greckich inskrypcji, w tym ponad 3000 liter, których nie sposób było odczytać przy zastosowaniu poprzednich metod. 31 lipca bieżącego roku zespół opublikował w Nature kolejne zaskakujące rezultaty, które tym razem przyczyniły się do wyjaśnienia sekretów tylnych tarcz urządzenia.

Nie tylko kalendarz

Górna tylna tarcza jest 19-letnim kalendarzem opartym na cyklu Metona, ułożonym w formie pięcioobrotowej spirali. Niższa tylna tarcza jest tarczą prognozowania zaćmienia według cyklu Saros, ułożoną jako czteroobrotowa spirala składająca się 223 miesięcy księżycowych, z glifami wskazującymi przewidywane zaćmienia. Cykl Metona jest wyliczonym przez greckiego astronoma Metona z Aten (V w. p.n.e.) cyklem, który daje przybliżoną wspólną wielokrotność roku solarnego i miesiąca księżycowego - po upływie 19 lat cyklu fazy księżyca przypadają w te same dni w roku. Cykl Metona został udoskonalony przez Kallipposa z Kyzikos (IV w. p.n.e.), który zaproponował cykl liczący 76 lat. Cykl Saros to okres liczący ponad 18 lat, który jest stosowany do przewidywania zaćmień Słońca i Księżyca. Po pełnym cyklu Saros Słońce, Ziemia i Księżyc znajdują się w niemal identycznej pozycji wobec siebie i zaćmienia pojawiają się niemal w tym samym czasie. Cykl Saros został odkryty już przez Chaldejczyków, to jest starożytnych babilońskich astronomów, w pierwszym tysiącleciu p.n.e.


Górna pomocnicza tarcza mechanizmu nie jest tarczą 76-letniego cyklu Kallipposa, jak wcześniej uważano, ale śledzi czteroletni cykl olimpiad i związanych z nimi ogólnohelleńskich igrzysk. Cztery sektory tarczy są opisane przeciwnie do kierunku wskazówek zegara numerem roku i dwoma igrzyskami ogólnogreckimi - w Istmie, Olimpii, Nemei i Pytii, i dwoma mniejszymi w Naji (w Dodonie) i jednymi wciąż nieodcyfrowanymi. Igrzyska odbywające się co dwa lata w Istmie i Nemei występują dwa razy. Zarówno igrzyska istmijskie jak i nemejskie odbywały się na rok przed i rok po igrzyskach olimpijskich (w drugim i czwartym roku olimpiady), gdy natomiast igrzyska pytyjskie odbywały się w trzecim roku cyklu olimpiady.

I to wszystko można teraz mieć w domu. Dobry pomysł na prezent pod choinkę?

(tm/ew/Nature/polskieradio.pl)

Ekipa badawcza mówi o mechanizmie z Antikythery - wideo magazynu Nature (jęz. angielski):

część 1

 

część 2

Czytaj także

Starożytna zupka chińska

Chińscy naukowcy informują o odkryciu garnka z zupą sprzed ponad dwóch tysięcy lat.

Odkrycia dokonano w Xian /wym si-an/ - jednym z najważniejszych historycznie chińskich miast, położonym w centralnej części kraju. Badania wskazują, że garnczek z zupą liczy dwa tysiące czterysta lat.

Najprawdopodobniej potrawa nie smakowałaby wegetarianom - wewnątrz znaleziono bowiem kości. Naukowcy prowadzą testy chemiczne, by sprawdzić, z czego dokładnie ugotowano zupę.

W drugim, podobnym naczyniu znaleziono ślady bezzapachowego płynu.Prawdopodobnie było to kiedyś wino. Garnki znaleziono w grobie byłego żołnierza lub posiadacza ziemskiego. Pozostałości po pochówku wydobyto podczas rozbudowy miejscowego lotniska. 

(iar)

Zobacz więcej na temat: archeologia Chiny zupy

Czytaj także

Sarkofag w kamieniołomie

Egipcjanie byli niezwykle praktycznym narodem. Zamiast drążyć otwory w ziemi, do pochówku zmarłych wykorzystywali luki skalne w kamieniołomach.
Posłuchaj
29'17 Egiptolog Karol Myśliwiec o polskich wykopaliskach w Sakkarze
więcej

– Badania prowadzone przez polską misję wykopaliskową w Sakkarze wykazały, że Piramida Dżesera jest kamieniołomem – zdradza egiptolog prof. Karol Myśliwiec, szef misji.

To najstarsza piramida schodkowa na świecie, dzieło naczelnego architekta faraona, Wielkiego Imhotepa. Wewnątrz wykute są grobowce skalne – miejsce pochówku faraonów i dostojników egipskich, którzy grzebani byli z zachowaniem właściwej hierarchii, w zależności od pozycji społecznej i zasług. Grobowce mają blisko pięć tysięcy lat. 

Kamieniołomy i umieszczone w nich szczątki starożytnych Egipcjan odnaleziono na obszarze okalającym Piramidę Dżesera. Wytycza go "Sucha Fosa" - gigantyczne zagłębienie wykute w ziemi. Wokół świątyni byli chowani przedstawiciele wyższych sfer społeczności egipskiej.

- Wykopaliska prowadzone są właśnie na tym obszarze – wyjaśnia gość "Naukowego Wieczoru z Jedynką".

 

 

Piramida
Piramida Dżesera. Najstarsza piramida schodkowa na świecie

Na terenie otaczającym światynię pierwszą warstwę wykopalisk wypełniają groby z późniejszego okresu. Zakopywane były w czystym piasku, który przez stulecia stopniowo wypełniał i pokrywał kamieniołomy.

– Należy tę warstwę pokonać i włożyć wiele pracy w analizę oraz badania wszystkich zachowanych szczątków – mówi egiptolog.

Wszystko po to, by dostać się do grobowców Starego Państwa.

Prowadzone na miejscu wykopalisk badania antropologiczne mają pomóc ustalić nie tylko jak wyglądał pochówek, ale też jak długo żyli ówcześni ludzie.

Am

Aby wysłuchać rozmowy z prof. Karolem Myśliwcem wystarczy kliknąć w ikonę dźwięku "Egiptolog Karol Myśliwiec o polskich wykopaliskach w Sakkarze" w boksie „Posłuchaj” w ramce po prawej stronie.