Historia

Alek Dawidowski i riposta Małego Sabotażu

Ostatnia aktualizacja: 13.03.2017 06:10
Zdziwienie Niemców, którzy ukryli zdemontowany pomnik Jana Kilińskiego w Muzeum Narodowym, musiało być ogromne, gdy następnego dnia zobaczyli na gmachu instytucji napis "Jam tu. Ludu W-wy. Kiliński Jan". W ten sposób Alek Dawidowski zakończył symboliczny pojedynek na napisy z okupantem.
Audio
  • Z kart historii AK i Polski Podziemnej - fragment książki Aleksandra Kamińskiego pt. "Zośka i Parasol" dotyczący konspiracyjnych przygód żołnierzy z batalionów harcerskich. (RWE, 14.03.1968)
Aleksy Dawidowski, źr. Wikimedia Commonsdp
Aleksy Dawidowski, źr. Wikimedia Commons/dp

Jedną z bardziej brawurowych akcji "Alek" przeprowadził w centrum miasta, przed Pałacem Staszica. To tu stał pomnik Mikołaja Kopernika, na którym widniała tablica z napisem "Mikołajowi Kopernikowi - Rodacy". Na początku okupacji, kiedy Niemcy zajęli Warszawę, inskrypcję zakryła nowa płyta z niemieckojęzyczną dedykacją "Dem Grossen Deutschen Astronomen" - "Wielkiemu astronomowi niemieckiemu". Napis miał podkreślić niemiecki rodowód uczonego.

Działania te spotkały się ze sprzeciwem mieszkańców stolicy, a polskie podziemie zaplanowało akcję usunięcia niemieckiego napisu. Rozpoznanie co do możliwości jej zdjęcia miał przeprowadzić Alek Dawidowski. Wczesnym rankiem 12 lutego 1942 wspiął się na cokół monumentu, by skontrolować, w jaki sposób przytwierdzona jest płyta. Okazało się, że nakrętki śrub mocujących dają się bez trudu usunąć. W związku z tym "Alek" podjął decyzję o natychmiastowej akcji, pomimo braku grupy zabezpieczającej i bliskości gmachu głównego Komendy Policji. Dawidowski zdjął tablicę i schował w zaspie śnieżnej na ulicy obok. Parę dni później wraz z kolegami przewiózł ją na Żoliborz i ukrył na terenie jednego z ogrodów. Za zdjęcie niemieckiej tablicy Dawidowski otrzymał od Komendanta Głównego "Wawra" Aleksandra Kamińskiego honorowy pseudonim wawerski "Kopernicki" Jednocześnie został ukarany za przeprowadzenie akcji bez zgody dowództwa.

Tydzień po zdjęciu tablicy na rozkaz Niemców z cokołu zupełnie skuto polskie napisy. Dawidowski jeszcze raz dokonał brawurowej akcji w tym samym miejscu - namalował czarną farbą na wypolerowanej powierzchni cokołu napis Mikołajowi Kopernikowi – Rodacy.

Kiliński za Kopernika

Niemcy mszcząc się za zdjęcie napisu, zdemontowali stojący w tamtym okresie na placu Krasińskich pomnik Jana Kilińskiego i ukryli w Muzeum Narodowym. Dawidowski śledził jednak samochód wywożący monument i zdekonspirował kryjówkę pisząc na murze muzeum "Jam tu. Ludu W-wy. Kiliński Jan".

Maciej Aleksy Dawidowski ps. Alek urodził 3 listopada 1920 w Drohobyczu (obecnie Ukraina). Uczęszczał do stołecznego gimnazjum im. Stefana Batorego, gdzie należał do 23. Warszawskiej Drużyny Harcerzy im. Bolesława Chrobrego, zwanej "Pomarańczarnią". Po wybuchu II wojny światowej był m.in. łącznikiem w komórce więziennej Związku Walki Zbrojnej. Jako członek Szarych Szeregów uczestniczył w akcjach konspiracyjnej organizacji małego sabotażu "Wawer".

Dawidowski działał aktywnie w Grupach Szturmowych, uczęszczał także na Zastępczy Kurs Szkoły Podchorążych Rezerwy Piechoty organizowany przez Kedyw Komendy Głównej Armii Krajowej. Po aresztowaniu przez Niemców jego przyjaciela, harcmistrza Jana Bytnara "Rudego", Dawidowski wziął udział w akcji pod Arsenałem, której celem było uwolnienie "Rudego" przewożonego z siedziby Gestapo w al. Szucha na Pawiak. Podczas akcji "Alek" został ciężko ranny w brzuch i pomimo szybko przeprowadzonej operacji zmarł po czterech dniach, 30 marca 1943. Spoczywa na Wojskowych Powązkach w Warszawie.

pd/mk

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Polska Walcząca na murach Warszawy

Ostatnia aktualizacja: 20.03.2012 00:00
70 lat temu, 20 marca 1942 roku na ulicach okupowanej Warszawy po raz pierwszy pojawił się znak Polski Walczącej - Kotwica.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Naczelnik Szarych Szeregów: mieliśmy to samo we krwi

Ostatnia aktualizacja: 27.09.2012 22:45
Harcmistrz Stanisław Orsza-Broniewski wspominał w Polskim Radiu, że kapitulacja Powstania Warszawskiego dla oddziałów i służb Szarych Szeregów była wielkim ciosem.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Szare Szeregi: wychowanie przez walkę

Ostatnia aktualizacja: 17.01.2017 06:05
Ich program zawierał się w haśle "Dziś - jutro - pojutrze", oznaczał : "Dziś" - to okres okupacji i przygotowanie do powstania. "Jutro" - otwarta walka zbrojna z okupantem. "Pojutrze" - praca w wolnej Polsce.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Akcja pod Arsenałem: odbić "Rudego" z rąk Gestapo

Ostatnia aktualizacja: 26.03.2017 06:20
- Mimo lat, jakie upłynęły od tych chwil, wydaje mi się, że pamiętam dobrze wszystkie szczegóły akcji. Najwyraźniej jednak rysuje mi się w pamięci obraz grupki uwolnionych. Trudno zapomnieć tę falę radości – wspominał Stanisław Broniewski ps. Orsza, dowódca akcji pod Arsenałem.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Kedyw – komandosi Armii Krajowej

Ostatnia aktualizacja: 22.01.2017 06:03
Akcja pod Arsenałem, likwidacja znienawidzonego Franza Kutschery, akcja "Góral". Szereg brawurowych akcji przeprowadzonych przez elitarne oddziały AK przynosiły ulgę i dawały nadzieję polskiemu społeczeństwu.
rozwiń zwiń