X
Aby nas słuchać lub oglądać potrzebujesz najnowszego Adobe Flash Player | Pobierz Flash
POLSKIE RADIO - HISTORIE DOBRZE OPOWIADANE OD 90 LAT
Historia

Maria Dąbrowska – kobieta wyzwolona

19.05.2015
Maria Dąbrowska, pisarka (1950), PAPCAF
Maria Dąbrowska, pisarka (1950), PAP/CAF
Niska, drobna, nienosząca biżuterii, ani wyszukanych strojów, za to ceniąca prosty, męski wręcz styl - pisarka Maria Dąbrowska. Kobieta zagubiona we własnej seksualności.
Posłuchaj
04'26 Obraz pisarki schorowanej i zmęczonej - rozmowa Ryszarda Matuszewskiego z Marią Dąbrowską na rok przed jej śmiercią. Fragm. ze "Zbiorowej taśmy autorów 20-lecia", PR (26.10.1964)

19 maja 1965 zmarła Maria Dąbrowska.

Maria Szumska

Urodziła się 6 października 1889 w Rusowie koło Kalisza jako Maria Szumska.Ziemiańskie pochodzenie wyznaczyło niejako jej drogę literacką. To w końcu Noce i dnie zapewniły jej miejsce w panteonie polskich pisarzy. W cenionym zbiorze opowiadań pt. Ludzie stamtąd również przedstawia życie prostych ludzi, robotników i domowej służby. Dąbrowska, mimo że pochodziła z małej miejscowości, zdobyła wykształcenie w Lozannie i Brukseli, co zaważyło na jej dalszym życiu. Pisarka chętnie angażowała się w sprawy publiczne, głównie związane z oświatą i obroną swobód obywatelskich.

– Ja lubię te moje książki, które nie miały powodzenia i największego oddźwięku – wyznała Ryszardowi Matuszewskiemu Maria Dąbrowska. – A więc właśnie: Dramaty , Szkice z podróż y, Szkice o Conradzie , a nawet Myśli o sprawach i o ludziach .

Jej zasługi dla literatury polskiej są niezaprzeczalne i jasne. Warto jednak przyjrzeć się nieoczywistym wątkom z życiorysu pisarki.
Femme fatale

W 1964 roku, kiedy Ryszard Matuszewski przeprowadzał krótką rozmowę z pisarką, znana była ona ze swojej twórczości oraz zaangażowania w sprawy społeczne. Literatka, wydawałoby się wyzuta z kobiecości, była jednak prawdziwą femme fatale. Niespełna rok po wywiadzie autorka Nocy i dni zmarła. W testamencie zastrzegła, że prowadzone przez nią przez pół wieku dzienniki mogą ukazać się dopiero 40 lat po jej śmierci. To one dopiero ukazały prawdziwe oblicze Dąbrowskiej.
Jej pierwszy mąż, Marian Dąbrowski, zmarł, gdy miała ona 36 lat. Bardzo szybko związała się jednak z kolejnym mężczyzną, Stanisławem Stempkowskim. Miłość i erotyzm pozwalały jej tworzyć, nietrudno więc domyśleć się, że wikłała się w liczne romanse. Jednym z jej kochanków był Jerzy Czop, w Dziennikach zapisała:
Kocha mnie dwu najpiękniejszych z urody ludzi w Polsce [...] I ja ich kocham obu, i nie wiem, jak udźwignąć, jak sobie z tym dać radę. Jerzy Czop wie wszystko o Stachu, ale Stachno nie może nic wiedzieć o Jerzym, bo jest chory na serce. To mnie zabija... (wpis z 26 VI 1930)

Grób

Nz: Grób Marii Dąbrowskiej, aut.: Cezary p, Wikipedia/CreativeCommons

Miłość do kobiet
Ciekawym wątkiem są także związki homoseksualne pisarki. Wiadomo, że kochała Stanisławę Blumenfeldową, a po jej śmierci uznała, że zakończyła się ostatnia miłość jej życia. Tak się jednak nie stało. Faktycznie ostatnią osobą obdarzoną przez nią uczuciem była pisarka Anna Kowalska, z którą przeżyła 20 lat. Jak się okazuje była to trudna przyjaźń dwóch kobiet, egoistyczna Dąbrowska osaczyła swoją miłością Kowalską. O związku tym wielokrotnie wspominała w swoich dziennikach również sama Anna Kowalska:

Nawet najżywsza miłość jej nie wystarczy. Ona potrzebuje adoracji. Tego nie potrafię dać nikomu (wpis z 1952)

Mimo że Maria Dąbrowska nazywała się po prostu pisarzem to feministyczne zapędy również były u niej widoczne. Z Dziennika :

Namnożyło się też starych babsk, które raptem przypomniały sobie, że miały koleżanki szkolne o nazwisku Maria Dąbrowska. [...] Swoją drogą wielkim błędem było nie zostać przy swoim panieńskim nazwisku Szumska, o tyle jednak rzadszym niż Dąbrowska. Oszczędziłoby mi to wielu, wielu godzin traconych na korespondencję (wpis z 10 I 1960)

Odejście w poczuciu osamotnienia
Schorowana pisarka w rozmowie z Ryszardem Matuszewskim wyznała (1964 rok), że problemy zdrowotne nie pozwalały jej pisać i rozwijać się jako literatce. Żałowała również tego, że pod koniec jej życia nie było przy niej mężczyzn, których miłość tak twórczo na nią wpływała.

Dzienniki nie strąciły Marii Dąbrowskiej z piedestału. To przez nie stworzyła sobie obraz kobiety wyzwolonej, oświeconej i nowoczesnej oraz głoszącej śmiałe tezy i osądy. Jej powieści i opowiadania wciąż należą do szkolnego kanonu lektur, a filmowcy nie unikają ich ekranizacji.
Pisarka została uchonorowana tytułem doktora honoris causa przez Uniwersytet Warszawski oraz odznaczona Krzyżem Komandorskim z Gwiazdą Orderu Odrodzenia Polski. Zmarła 19 maja 1965. Grób Marii Dąbrowskiej stanął na warszawskich Powązkach w Alei Zasłużonych.

Posłuchaj Marii Dąbrowskiej mówiącej o swoich ulubionych utworach oraz o trudzie tworzenia u kresu życia.

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Marek Hłasko – polski James Dean

14.01.2015
Marek Hłasko, PAPCAF-Motte (1957)
Marek Hłasko, PAP/CAF-Motte (1957)
"Książki warto pisać tylko wtedy, jeśli przekroczy się ostatnią granicę wstydu; pisanie jest rzeczą bardziej intymną od łóżka; przynajmniej dla mnie" – czytamy w "Pięknych dwudziestoletnich" Marka Hłaski.
Posłuchaj
08'19 – Stał się gwiazdą, a to jest bardzo niebezpieczne – mówiła matka Marka Hłaski, Maria Hłasko, aud. Grażyny Gronczewskiej z cyklu "Legenda Marka Hłaski", w której wykorzystano fragment wywiadu Barbary Czekałowej z 1958 roku z Markiem Hłaską, cz.1 (14.10.1996)
04'35 – Marek Hłasko jest osobą, pisarzem otoczonym legendą – wspomnienia redaktora wydawnictwa "Czytelnik" Kazimierza Bidakowskiego oraz matki autora, Marii Hłasko, aud. Grażyny Gronczewskiej cyklu "Legenda Marka Hłaski”, w której wykorzystano fragment wywiadu Barbary Czekałowej z 1958 roku z Markiem Hłaską, cz.2 (15.10.1996)
05'05 – To był wielki pisarz, po nim już nie było takiego – wspomnienia pisarza Bohdana Czeszki oraz matki autora, Marii Hłasko, aud. Grażyny Gronczewskiej cyklu "Legenda Marka Hłaski", w której wykorzystano fragment wywiadu Barbary Czekałowej z 1958 roku z Markiem Hłaską, cz.3 (16.10.1996)
01'56 Marek Hłasko mówi o kondycji polskiego kina, fragment wywiadu Barbary Czekałowej z 1958 roku, aud. Grażyny Gronczewskiej cyklu "Legenda Marka Hłaski", cz.4 (17.10.1996)

14 stycznia 1934 urodził się Marek Hłasko. Pisarz i scenarzysta filmowy, którego życie zakończyło się zbyt wcześnie. Żyjący zaledwie 35 lat Marek Hłasko dla swoich ówczesnych czytelników był idolem, symbolem nonkonformizmu, walki ze sztuką przeżartą przez socjalizm.
Urodził się w Warszawie. Kiedy miał 5 lat zmarł mu ojciec. Wychowywała go matka - Maria. Dzieciństwo Hłaski przypada na okres wojny. Wówczas rozpoczęły się dla nich lata przeprowadzek. Po Powstaniu Warszawskim przenieśli się z matką do Częstochowy. Potem mieszkali w Hajdukach (dziś Chorzów), Białymstoku, we Wrocławiu.  

Marek

Na zdjęciu: Marek Hłasko, aut. Zbigniew Kresowaty (2012), Wikipedia/CreativeCommons

Buntownik z wyboru

Buntowniczy charakter Marka Hłaski daje o sobie znać już w okresie szkolnym. Z wielkim trudem przychodzi mu podporządkowanie się regułom panującym w szkole i ostatecznie zostaje z niej wyrzucony.
Podobnie jak szkoły, tak samo często zmieniał pracę. 16-letni Hłaska zostaje kierowcą ciężarówki, a na przełomie 1950 i 1951 roku pracuje w bazie transportowej w Bystrzycy Kłodzkiej, co owocuje później powieścią "Następny do raju". Posady zmieniał wielokrotnie, zawsze na własne życzenie. Zwykle pracował jako kierowca, a swoje doświadczenia opisywał w opowiadaniach.
Złapał za pióro
- Pisał zawsze w ten sposób, że siedział na tapczanie, a na krzesełku niżej stała maszyna do pisania i on tak "klepał" w tę maszynę – wspominała w aud. Grażyny Gronczewskiej w 1996 roku matka Marka Hłaski, Maria.
W 1954 roku zaczął publikować swoje opowiadania w prasie literackiej. Zbiór opowiadań - "Pierwszy rok w chmurach" - wydał już dwa lata później. Młodym pisarzem zainteresował się Stefan Łoś, prezes wrocławskiego oddziału Związku Literatów Polskich. To jemu udaje się zdobyć dla Hłaski stypendium.
- Było to coś nowego w ówczesnej prozie polskiej, coś świeżego – wspominał pierwsze publikacje Hłaski, Kazimierz Bidakowski, redaktor wydawnictwa "Czytelnik". - Po prostu była ona inna od tej dość powszechnej prozy realizmu socjalistycznego.
Drukuje go wiele pism, takich jak "Sztandar Młodych", "Świat", czy "Po prostu". W tym ostatnim otrzymuje nawet etat i pisuje regularnie. - Wszystko co napisał, według jego oceny, było złe i nic nie warte - mówiła Maria Hłasko.
W 1958 roku Hłasko jako młody pisarz otrzymał Nagrodę Literacką wydawców. Nie przyniosło mu to jednak splendoru, a raczej, jak wspominała jego matka, zazdrość i zawiść w środowisku. Krótko po otrzymaniu tej nagrody na zaproszenie Instytutu Literackiego Hłasko wyjechał do Paryża. Początkowo nawet mieszkał w siedzibie "Kultury" w Maisons Laffitte. Hłasko, który nie potrafił poradzić sobie z popularnością przestał dotrzymywać terminów, zarobione pieniądze wydawał na alkohol i kobiety.  

Popiersie

Na zdjęciu: Popiersie Marka Hłaski w Alei Sław w Kielcach, aut. Paweł Cieśla (2011), Wikipedia/CreativeCommons

Nonkonformista
Publikacja jego książek przez Instytut Literacki uniemożliwiła mu powrót do kraju. W Polsce zakazano go drukować. - Ja nie jestem cynikiem, cyniczna była literatura socrealizmu - mówił w 1958 roku Marek Hłasko. - Mnie można zarzucić wszystko, ale ja nigdy nie pisałem nieprawdy. A to, że prawdę w jakiś sposób wyjaskrawiam, to już jest sprawa talentu.

Pisarz mieszkał we Włoszech, w Szwajcarii, w Anglii, w Niemczech, w Izraelu czy w Stanach Zjednoczonych. Stał się znany i rozpoznawalny. Próbował swoich sił również jako scenarzysta. Nie potrafił znaleźć spokoju, ani miłości, co przekładało się na jego twórczość.
- Ja naprawdę nie mam nic wspólnego z nihilizmem - tłumaczył Marek Hłasko. - Nie chcę epatować brutalnością, czy erotyzmem. Naprawdę jeżeli chodzi o mnie, chciałbym w jakiś sposób, na miarę swoich możliwości i swoich zdolności, przekazać prawdę o swoim życiu, o swoim czasie.
Prawdę tę najlepiej chyba przekazał w "Pięknych dwudziestoletnich", autobiografii wydanej przez Instytut Literacki, ale niedostępnej przez lata w kraju. Tradycyjnie Hłasko wplótł w nią elementy autokreacji.

Marek Hłsko zmarł w nocy z 13 na 14 czerwca 1969 w Wiesbaden w Niemczech w mieszkaniu redaktora niemieckiej telewizji i scenarzysty filmowego Hansa-Jürgena Bobermina. Za przyczynę zgonu uznaje się przyjęcie przez niego zbyt dużej ilości środków nasennych połączonych z alkoholem. Znajomi wykluczają jednak samobójstwo. W 1975 roku jego prochy sprowadzono do kraju i pochowano na Powązkach. Na jego grobie widnieje napis: Żył krótko, a wszyscy byli odwróceni.
Posłuchaj wspomnień matki i przyjaciół Marka Hłaski oraz archiwalnych wypowiedzi samego pisarza.
mb

Czytaj także

Michaił Bułhakow – mistrz niedoceniony za życia

10.03.2015
Michaił Bułhakow w 1910 roku podczas studiów
Michaił Bułhakow w 1910 roku podczas studiówFoto: aut. nieznany, Wikipedia/dp
– Bułhakow potrafił świetnie sportretować krzywo otaczającą go rzeczywistość – podkreślał Andrzej Drawicz. Niestety za życia tego wielkiego pisarza niewielu potrafiło to dostrzec.
Posłuchaj
29'03 – Był pisarzem, który absolutnie przez całe życie szedł pod prąd – o Michaile Bułhakowie mówi krytyk literacki, tłumacz i wydawca Jan Gondowicz, aud. Anny Borkowskiej z cyklu "Biografia dźwiękowa" (6.10.2002)
03'11 Jakie były początki Michaiła Bułhakowa jako pisarza? Mówi eseista, krytyk literacki, tłumacz literatury rosyjskiej Andrzej Drawicz, fragm. aud. Rafała Seniucha z cyklu "Finezje literackie" (3.04.1995), cz. 1
02'34 O charakterystycznym stylu Michaiła Bułhakowa mówi eseista, krytyk literacki, tłumacz literatury rosyjskiej Andrzej Drawicz, fragm. aud. Rafała Seniucha z cyklu "Finezje literackie" (4.04.1995), cz. 2
03'13 O mniej znanej twórczości Michaiła Bułhakowa mówi eseista, krytyk literacki, tłumacz literatury rosyjskiej Andrzej Drawicz, fragm. aud. Rafała Seniucha z cyklu "Finezje literackie" (5.04.1995), cz. 3
03'39 O kryzysie w twórczości Michaiła Bułhakowa mówi eseista, krytyk literacki, tłumacz literatury rosyjskiej Andrzej Drawicz, fragm. aud. Rafała Seniucha z cyklu "Finezje literackie" (6.04.1995), cz. 4
02'27 O początku sławy Michaiła Bułhakowa mówi eseista, krytyk literacki, tłumacz literatury rosyjskiej Andrzej Drawicz, fragm. aud. Rafała Seniucha z cyklu "Finezje literackie" (7.04.1995), cz. 5

10 marca 1940 zmarł Michaił Bułhakow. Dziełem, które przyniosło temu pisarzowi sławę jest "Mistrz i Małgorzata". Sam Bułhakow nie doczekał jednak popularności swojej powieści. Zmarł krótko po tym jak zakończył pracę nad książką.
Lekarz czy literat?
Urodził się 15 maja 1891 w Kijowie w inteligenckiej rodzinie. Po ukończeniu medycyny na kijowskim uniwersytecie został zmobilizowany do wojska.
– Młody lekarz, który w 1921 zjawił się w Moskwie miał za sobą osiągnięcia w swoim pierwszym zawodzie i wielkie pragnienie przeniesienia się z niego do literatury – mówił Andrzej Drawicz w aud. Rafała Seniucha z cyklu "Finezje literackie". – Poza słowem powołanie, które zwykle jest w tym wypadku używane, prawdopodobnie zgrała w tym przypadku chęć zmiany zawodu, który okazał się szalenie absorbujący.

Popiersie

Na zdjęciu: Popiersie Michaiła Bułhakowa w Alei Sław na Skwerze Harcerskim w Kielcach, aut. Paweł Cieśla (9.10.2007), Wikipedia/CreativeCommons

Trzydziestoletni Bułhakow, walcząc z ciągłym brakiem pieniędzy, szukał pracy, o którą było niezmiernie trudno w czasach rewolucji w Rosji. – On nigdy nie wierzył, że rewolucja rosyjska w takim materiale ludzkim jaki był w Rosji mogła się udać – podkreślał Andrzej Drawicz.

Wyśmiać i przerysować
– Absolutnie nie dano mu rozwinąć skrzydeł – mówił Jan Gondowicz w aud. Anny Borkowskiej z cyklu "Biografia dźwiękowa". – Nie dostał tego, co dla prawdziwego artysty jest bardzo ważne: odpowiedniej, stosownej porcji pochwał.
Bułhakow stał się głośnym dramaturgiem niemal z dnia na dzień wystawiając sztukę "Dni Turbinów" w 1928 roku. W dramacie odzwierciedlenie miały zainteresowania pisarza. Fascynował go temat rewolucji i kontrrewolucji, do przedstawiania której służyła mu zwykle satyra społeczno-polityczna, wyrażana najczęściej w formie groteski.
– Lata 30. były dla Bułhakowa trudne, wyraźnie atmosfera epoki się zagęszczała, zmierzała ku tragicznym zawęźleniom – podkreślał Gondowicz. – On to też na sobie odczuwał mimo, że pozwolono mu egzystować.
Żaden z utworów powstałych po roku 1925 nie został wydany. Jego sztuki też rzadko wystawiano za jego życia, a jeśli już pojawiały się na deskach rosyjskich teatrów to szybko schodziły z afisza.

Rzeźba

Na zdjęciu: Rzeźba kota Behemotha z powieści "Mistrz i Małgorzata" w Kijowie, aut. Boulgakov (2005), Wikipedia/CreativeCommons
"Mistrz i Małgorzata"
Dzięki medycznemu wykształceniu sam zdiagnozował u siebie mocznicę. Chorobę, na którą zmarł jego ojciec. Ze świadomością powolnego ustawania funkcji życiowych nerek żył już tylko "Mistrzem i Małgorzatą". Nad dziełem zaczął pracować w 1928 roku.
– Był to utwór, który zaczynał pisać bodajże siedem razy – mówił Jan Gondowicz. – Raz spalony, wielokrotnie przerabiany ogromny projekt pisarski tworzony całą swoją objętością na raz. Za wyjątkiem zakończenia, które pozostało w pewnej mierze szkicowe.
Bułhakow swojej trzeciej już żonie dyktował poprawki wielkiego dzieła, ponieważ na skutek choroby tracił wzrok. W lutym 1940 roku podczas "pisania" zakończenia "Mistrza i Małgorzaty" stwierdził, że nie będzie już więcej nad tym utworem pracował. W kilka tygodni później Bułhakow zmarł. Był 10 marca 1940 roku. "Mistrza i Małgorzatę" wydano dopiero w 1966 roku.
– Był pisarzem, który jak sądzę miał o tyle przygodę życiowo niezwykłą, że absolutnie przez całe życie szedł pod prąd – zaznaczał Jan Gondowicz.
Posłuchaj audycji na temat życia i twórczości autora "Mistrza i Małgorzaty" – Michaiła Bułhakowa.
mb

Czytaj także

Maria Kownacka – z Plastusiem przez świat

11.09.2014
Maria Kownacka z kukiełką szewczyka Dratewki, źr. Literatura dla dzieci i młodzieży w latach 1918-1939 Warszawa 1979, Wikipediadp
Maria Kownacka z kukiełką szewczyka Dratewki, źr. "Literatura dla dzieci i młodzieży w latach 1918-1939" Warszawa 1979, Wikipedia/dp
Jej książki do dziś funkcjonują w kanonie literatury dziecięcej. Maria Kownacka doskonale, bo dziecięcym okiem, obserwowała świat. Dlatego od lat skrada serca nie tylko nieletnim czytelnikom.
Posłuchaj
24'28 "Świat Pani Marii" – o wyjątkowym znaczeniu literatury dziecięcej z Marią Kownacka rozmawia Ewa Kamińska, o twórczości pisarki mówią także: Zofia Holska-Albekierowa, Aldona Luszczycowa i Hanna Bielawska (11.09.1979)

120 lat temu, 11 września 1894 w Słupie koło Kutna urodziła się Maria Kownacka, pisarka i tłumaczka.
Praca u podstaw
Po I wojnie światowej Maria Kownacka założyła na wsi szkołę, którą samodzielnie prowadziła przez dwa lata. – Nie miałem żadnych środków, nie miałam za co książek kupić – wspominała Maria Kownacka w 1979 roku. – Dzieci prosiły, żebym im opowiadała różne historie, no to ja wymyślałam je sama. Potem to wszystko spisywałam.
W 1919 roku przeprowadziła się na stałe do Warszawy, gdzie podjęła pracę w bibliotece Ministerstwa Rolnictwa, początkowo pod kierunkiem Marii Dąbrowskiej. Jednocześnie debiutowała na łamach "Promyka" i "Promyczka", gdzie publikowano w odcinkach jej opowiadania dla dzieci. Pracowała również w teatrze dla dzieci na Żoliborzu.
– Zawsze była bardzo skromna – charakteryzowała Kownacką Aldona Luszczycowa. – Była niesłychanie przejęta Bajem. Bardzo w to wsiąkła, wtedy cały zespół to byli jacyś szaleńcy, pracowali bezinteresownie.
Nawet podczas II wojny światowej poświęciła się dla dzieci, tak bardzo wówczas potrzebujących zainteresowania i oderwania od dramatu wojny. Nauczała w tajnych kompletach, a w czasie Powstania Warszawskiego redagowała "Dziennik Dziecięcy".

Plastuś

Nz: Plastuś - rzeźba z serii "Łódź Bajkowa", autor rzeźby Marcin Mielczarek (10.10.2012), fot. Ixtlilto, Wikipedia/CreativeCommons

Świat Plastusia
Swoją najsłynniejszą chyba książkę "Plastusiowy pamiętnik" napisała w 1936 roku. Tytułowy bohater to maleńki, czerwony ludzik z plasteliny, który nosi zielone spodenki. Ulepiła go pierwszoklasistka Tosia. Mieszka on w piórniku wraz ze swoimi sąsiadami: Ołówkiem, Gumką Myszką, Stalówkami, Piórem, Scyzorykiem, Linijką i Kredkami.
Plastuś skradł serca zarówno małych, jak i dużych czytelników. Bohater wykreowany przez Marię Kownacką ulepiony przez dziecko zamieszkał w piórniku i mógł stamtąd obserwować świat.

– Mamy tutaj do czynienia ze swoistym fenomenem, kiedy bohater literacki wychodzi poza ramy książki i autentycznie żyje przez wiele lat – zaznaczała Hanna Bielawska. – Tak właśnie jest z Plastusiem. Wiele wydań książek, wpisanie jej na listę lektur szkolnych, plastusiowe sklepy, przedszkola.
Misja: wychowanie młodego pokolenia
W roku szkolnym 1954/1955 "Plastusiowy pamiętnik" na antenie Polskiego Radia czytała Irena Kwiatkowska. Tworząc Plastusia Maria Kownacka powzięła pewien plan. – Chciałam dzieci wychować na porządnych, odczuwających ludzi, zbliżyć je do przyrody – podkreślała autorka.  
Wielką pasją pisarki była właśnie natura, a w szczególności ornitologia. Jeszcze w 1939 roku Kownacka kupiła ziemię w Łomiankach, gdzie miał powstać dom letniskowy. Plany te udało się jej zrealizować dopiero w 1958 roku. W "Plastusiowie" pisarka oddała się rękodziełu, wyrobowi przetworów, a także miała wreszcie czas na obserwację ptaków.
Maria Kownacka do końca życia wszystko poświęciła dzieciom. Być może to, że sama została osierocona we wczesnym dzieciństwie, wytworzyło w niej tak gorące uczucia wobec dzieci. Chciała dać innym dzieciom to, czego sama nie mogła dostać. – Ja mam żyłkę społeczną, z którą się urodziłam, na to nie ma lekarstwa – podkreślała pisarka.
Zmarła 27 lutego 1982. W dawnym mieszkaniu pisarki, na Żoliborzu, powstała Izba Jej Pamięci oraz Muzeum Książki Dziecięcej.
Posłuchaj audycji nadanej w 85-rocznicę urodzin pisarki, w której sama pisarka opowiada o swoich pasjach, o czytelnikach i niezwykle wdzięcznej pracy dla dzieci.
mb