Logo Polskiego Radia
IAR
Kamila Kolanowska 21.02.2011

Ramzes Shaffy

Moja fascynacja tym holenderskim bardem jest tak ogromna, że odkąd poznałam jego twórczość, mówię z pełną powagą, iż choćby tylko dla tego jednego artysty warto było nauczyć się języka niderlandzkiego.
Ramzes ShaffyRamses Shaffyfot. wikipedia

Zanim jednak natknęłam się na jego piosenki, przez prawie 10 lat brakowało mi w kraju tulipanów kogoś, kto byłby moim holenderskim Brelem. Po raz pierwszy usłyszałam o nim niestety bardzo późno, za późno, bo dopiero 1 grudnia 2009 roku, w dniu, w którym odszedł.

Miał 76 lat. Najbardziej popularny był w latach 60, później zamilkł na dłuższy czas, walcząc z chorobą alkoholową. Zwycieżył ją, ale na scenie pokazywał się już rzadko, dlatego wielu Polaków mieszkających w Holandii od dawna, niewiele wie o Ramzesie Shaffim. Słuchając jego piosenek od początku nie mogłam oprzeć się wrażeniu, że "słyszę w nich słowiańską duszę".

A kiedy zobaczyłam go na filmach z czasów jego młodości, miałam wrażenie, że widzę Włodzimierza Wysockiego. Moja intuicja mnie nie myliła. Mimo tak egzotycznego imienia i nazwiska Ramses Shaffy był... Polakiem!

Ta historia brzmi tak nieprawdopodobnie, że wciąż wydaje się mi wielką mistyfikacją. Czy Ramses Shaffy istniał naprawdę? Czy był rzeczywiście kuzynem Wysockiego?

O koneksjach holenderskiego artysty z Włodzimierze Wysockim napisał dziennikarz Sylvester Hoogmoed, który kilka lat temu przeprowadził z Ramsesem Shaffim obszerny wywiad. "Kiedy wymieniłem nazwisko "rosyjskiego Brela" Włodzimierza Wysockiego, Ramses mnie zaskoczył.

"To jest rodzina. Moja ciotka nazywała się Wysocka i jest z nim spokrewniona. Mam jego kilka płyt, żałuję, że go nie spotkałem" - powiedział zdumionemu dziennikarzowi Shaffy.

Na zdjeciach z młodości widać, że ten ogromnie popularny w Holandii bard, kompozytor, piosenkarz i aktor rzeczywiście jest podobny do Włodzimierza Wysockiego. I jak na barda przystało, prowdaził prawdziwe artystyczne, hulaszcze życie...

"Być może urodziłem się za późno, a może w kraju o innym świetle, i choc czułem się zagubiony, to niczego nie żałuję" - śpiewał w przetłumaczonej z francuskiego piosence "Laat me", - "Pozwól mi być sobą".

Był porównywany do Jacques Brela. Mimo że znał kilka języków, śpiewał wyłącznie po niderlandzku. (zaczyna się piosenka "Pastorale") Jego “Pastorale” uważane jest w Holandii za najlepszą holenderską piosenkę wszechczasów.

Artysta urodził się w Paryżu w 1933 roku. Jego matką była mieszkająca we Francji polska hrabianka, przedstawiana w dokumentach jako Teresa Wysocka. Ojcem - egipski dyplomata, którego Ramses spotkał dopiero po 50 latach. Gdy miał 6 lat jego chora na gruzlicę matka wysłała chłopca pociągiem do swojej siostry Marii Wysockiej, mieszkającej w Holandii w Utrechcie.

Kiedy i ciotka zachorowała, chłopiec trafił do domu dziecka i następnie został adoptowany przez holenderskie małżeństwo. Przybrany ojciec był profesorem, matka grała na fortepianie. W wielu wywiadach artysta przyznawał, że bez przybranych rodziców znalazłby się w rynsztoku.

Związał się z nimi tak bardzo, że kiedy po wyzdrowieniu rodzona matka przyjechała do Holandii, aby go zabrać z powrotem do Francji, Ramses odmówił. Zmarł w Amsterdamie 1 grudnia 2009 roku.

IAR, Jolanta van Grieken-Barylanka

oficjalna strona internetowa: http://www.shaffy.nl/

tagi:
Wasze komentarze
  0 komentarzy
    brak