"Lem nie oszukiwał, ale prawdy o sobie też nie mówił"

Ostatnia aktualizacja: 27.07.2017 09:00
- Lem nie chciał, żeby poruszano temat jego żydowskiego pochodzenia, ze względu na traumatyczne doświadczenia z młodości - mówił w Dwójce pisarz i dziennikarz Wojciech Orliński, który opowiadał o swojej nowej książce "Lem. Życie nie z tej ziemi".
Audio
  • Z Wojciechem Orlińskim o jego książce "Lem. Życie nie z tej ziemi" rozmawia Piotr Kędziorek (Poranek Dwójki)

drzwi labirynt korytarz 1200.jpg
Co prześladowało Stanisława Lema?

Wojciech Orliński zwracał w audycji uwagę, że Lem stwarzał pozory pewnej otwartości w opowiadaniu o swoim życiu. - Udzielił dwóch dużych wywiadów rzek, napisał książkę wspomnieniową, ale jak się bliżej temu przyjrzeć, to widać, że on niedokładnie odpowiada na te pytania, które mu zadano, że dużo i barwnie opowiada o czasach okupacji, ale tak, żeby nic nie powiedzieć - mówił gość "Poranka Dwójki".

Dziennikarz tłumaczył, że Lem, który był świadkiem zagłady Żydów we Lwowie, obawiał się, że informacje o jego żydowskim pochodzeniu mogą przysporzyć mu kłopotów. Wojciech Orliński mówił też o wątkach biograficznych w twórczości Lema i technicznych zainteresowaniach pisarza. W audycji zastanawialiśmy się, kim byłby autor "Solaris", gdyby nie wybuch II wojny światowej. Zdaniem Wojciecha Orlińskiego raczej nie zajmowałby się pisaniem.

***

Prowadzi: Piotr Kędziorek

Gość: Wojciech Orliński (dziennikarz, pisarz)

Data emisji: 27.07.2017

Godzina emisji: 8.10

Materiał został wyemitowany w audycji "Poranek Dwójki".

bch/mc

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Jak Lem próbował wysłać Philipa K. Dicka na Sybir

Ostatnia aktualizacja: 01.05.2015 18:00
- Paranoiczna wyobraźnia pozwoliła Dickowi uwierzyć, że polski pisarz nie istnieje. Lem miał być oddziałem KGB próbującym uprowadzić Amerykanina - opowiadał Lech Jęczmyk.
rozwiń zwiń

Czytaj także

"Poza Lemem nikomu nie udało się tego zrobić"

Ostatnia aktualizacja: 19.12.2016 14:00
- Odejście od tego, co Lem rozumiał jako science fiction, jest widoczne wszędzie. Wszystko poszło w czystą fantastykę, którą jest pisać znacznie wygodniej - podkreślała w Dwójce prof. Małgorzata Szpakowska.
rozwiń zwiń