Jeremi Przybora: w młodości, w Radiu, w Kabarecie

Dwójka
Jacek Puciato 11.08.2011
Jeremi Przybora: w młodości, w Radiu, w Kabarecie
Jeremi Przybora w filmie "Upał" w reżyserii Kazimierza Kutza, 1964., foto: źr. PAP/CAF

W dwójkowym cyklu "Głosy z przeszłości" wysłuchamy w tym tygodniu znakomitych gawęd mistrza lirycznego słowa, współtwórcy "Kabaretu Starszych Panów". Zapraszamy od poniedziałku do piątku o godz. 11.45.

– Twórczość Jeremiego Przybory – pisała Wisława Szymborska – to mistrzowskie połączenie piosenki lirycznej i żartobliwej. Mistrzostwo polega na tym, że nie widać szwów.

Przybora – literacki filar "Kabaretu Starszych Panów", ojciec nowoczesnej piosenki literackiej i symbol kultury popularnej w starym, dobrym stylu – opowiada w Dwójce wykwintną polszczyzną, a nieraz dosłownie śpiewająco, o swojej młodości, o pracy w Polskim Radiu, o karierze artysty estradowego w wyjątkowo niewesołej epoce.

– Moja edukacja piosenkowa zaczynała się od pogodnych obrazków... pięknej żołnierskiej śmierci – wspominał Jeremi Przybora w swojej pierwszej gawędzie, opisując żałobne orszaki pogrzebów wojskowych przechodzące pod ich rodzinnym oknem i towarzyszącą im muzykę. Autor znakomitych piosenek opowiadał również o innych "rodzinnych źródłach" swojej twórczości: o babce, mistrzyni swoistego słowotwórstwa, czarującej i dowcipnej starszej pani, o piosenkach dzieciństwa, które uczyła go matka. Te ostatnie podzielił według tematyki: patriotycznej i obyczajowej, a przywołując je, nie omieszkał zaśpiewać ich obszernych fragmentów…

Wspomnienia Jeremiego Przybory opracowano z nagrań Jerzego Bienieckiego do cyklu audycji "Autoportret z piosenką", 1991 r., oraz z nagrań Hanny Bielawskiej do audycji "Wieczór z Jeremim Przyborą", 1994 r.

A tak Jeremi Przybora śpiewał wraz z Jerzym Wasowskim jedną ze swoich najbardziej popularnych piosenek (o piosence):

Czytaj także:

Pisali do siebie piosenki

Ujawniona niedawno korespondencja Agnieszki Osieckiej i Jeremiego Przybory rzuciła nowe światło na teksty wielu nieśmiertelnych przebojów.

Osieckiej i Przybory rozmowy odległe

– Cały czas się zastanawiam, czy te listy byłyby tak doskonałe, gdyby nie były pisane na takim niedosycie – mówił w "Klubie Trójki" Konstanty Przybora, syn Jeremiego.

Komentarze:

Zaloguj się, nie będziesz musiał wpisywac kodu obrazkowego!
Skomentuj
0 komentarzy
    brak
06:00 - 10:00Poranek DwójkiSłuchaj na żywo
Oglądaj na żywo

Czytamy w Dwójce

Azja wbijany na pal

- Przytomny? - Przytomny. Patrzy rozumnie... - I w tej chwili ujrzał nad sobą twarz Luśni. - No, bratku - mówił wachmistrz spokojnym głosem - czas na cię... "Pan Wołodyjowski" w interpretacji Janusza Gajosa od 13 lutego w Dwójce.