Zamiast gonić za kolejnymi wyświetleniami i komercyjnymi trendami, spakował sakwy, zdobył restrykcyjne pozwolenia i wyruszył samotnie na szlaki amerykańskich parków narodowych. Leszek "Eldo" Kaźmierczak - żywa legenda rodzimego hip-hopu, pojawił się w studiu Czwórki, by podsumować swoją wyprawę za ocean, powspominać dorastanie na warszawskim Bemowie i bez ogródek ocenić dzisiejszy stan sceny rapowej, na której obecny jest już od trzech dekad.
Posłuchaj audycji "Poranek Czwórki" z Eldo
Kilkutygodniowa podróż Eldo przez bezdroża Stanów Zjednoczonych nie miała nic wspólnego z hotelowym all-inclusive. Raper poruszał się rowerem oraz pieszo, nocując w dzikiej naturze. Wyprawa wymagała żelaznej logistyki oraz aplikowania z wielomiesięcznym wyprzedzeniem o trudno dostępne pozwolenia na biwakowanie w amerykańskich parkach narodowych oraz bezwzględnego polegania wyłącznie na sobie.
- To nie był żaden manifest czy ucieczka przed cywilizacją, po prostu bardzo potrzebowałem pobyć sam - opowiadał na antenie Eldo. - Samotność na szlaku daje niewiarygodną wolność, ale ma też swoją cenę. Kiedy w nocy słyszysz wycie wilków, a nad pasmem Tetonów przechodzi potężna, górska burza, czujesz absolutną potęgę natury. Bywały też momenty skrajnie trudne. W kanionie, wiele kilometrów od jakiejkolwiek pomocy, dopadły mnie kłopoty ze zdrowiem i wtedy dotarło do mnie, jak cienka bywa granica między przygodą a realnym zagrożeniem - zdradził.
Artysta zwrócił również uwagę na niezwykłą kulturę zaufania panującą na amerykańskich prowincjach, gdzie honorowe uiszczanie opłat za wstęp do rezerwatów wciąż opiera się na uczciwości odwiedzających.
Od podwórka na Bemowie po wyprzedany jubileusz
Spotkanie przy mikrofonie stało się także sentymentalną podróżą do lat 80. i 90. Kasia Dydo i Eldo wychowali się na tym samym wojskowym osiedlu na stołecznym Bemowie, chodząc do tej samej Szkoły Podstawowej nr 150. Wspomnienia o marzeniach o rowerze BMX, składakach Wigry 3 i dzieciństwie bez wszechobecnej rywalizacji stworzyły tło do rozmowy o zbliżającym się wielkimi krokami 30-leciu działalności muzycznej rapera.
Z okazji jubileuszu artysta zagra 23 października specjalny, całkowicie wyprzedany koncert, który, jak sam przyznaje, jest dla niego gigantycznym wyzwaniem pamięciowym.
- Muszę odświeżyć w głowie teksty z siedemnastu wydanych albumów. To potężna biblioteka rymów - żartował muzyk. Cieszy go jednak fakt, że na jego występy przychodzą dziś całe pokolenia: od rówieśników pamiętających początki formacji Grammatik, po nastolatków dopiero odkrywających klasyczne płyty.
Dlaczego rap nie może pisać się sam?
Trzy dekady w branży dają prawo do bezkompromisowych ocen. Raper nie ukrywa rozczarowania kierunkiem, w jakim podążyła kultura hip-hopowa, od młodzieńczego buntu i hasła "nie dla sławy, nie dla pieniędzy", po pełną komercjalizację, w której zysk stał się jedynym wyznacznikiem sukcesu. Równie ostro odnosi się do wykorzystywania sztucznej inteligencji w pisaniu tekstów.
- Pisanie rymów przy pomocy modeli językowych uważam za oszukiwanie samego siebie i brak elementarnego szacunku do własnego odbiorcy. Jeżeli oddajesz proces twórczy algorytmowi, to sam prosisz się o to, by w przyszłości stać się zupełnie zbędnym - podkreślał artysta.
Dla wszystkich, którzy cenią autentyczną muzyczną selekcję i bezkompromisowe opowieści o miejskiej kulturze, Eldo ma doskonałą wiadomość. Na antenę Czwórki wraca jego autorska audycja Miejski Folklor, nadawana w paśmie wieczornym – w godzinach 21:00–23:00 – kiedy muzyka wybrzmiewa najpełniej.
***
Tytuł audycji: "Poranek Czwórki"
Prowadzi: Kasia Dydo
Gość: Leszek "Eldo" Kaźmierczak (żywa legenda rodzimego hip-hopu)
Data emisji: 29.09.2026
Godzina: 08.17
ak