"Odpocznę za pół roku". Barbara Kurdej-Szatan o życiu w wiecznym biegu

Ostatnia aktualizacja: 13.10.2026 14:45
Poranny bieg przez korki, czwarty sezon serialu i niezwykła historia przedwojennej gwiazdy. W "Poranku Czwórki" Barbara Kurdej-Szatan opowiada o teatrze, pracy na planie i braku czasu na odpoczynek.
Barbara Kurdej-Szatan w Czwórce
Barbara Kurdej-Szatan w CzwórceFoto: Piotr Podlewski/Polskie Radio

W wiecznym biegu, między próbami, planem zdjęciowym a sceną teatralną, na której pojawia się obecnie w aż jedenastu różnych tytułach. Do porannego studia Czwórki Barbara Kurdej-Szatan dotarła prosto z warszawskich korków po późnym koncercie, by z charakterystycznym dystansem opowiedzieć o życiu na najwyższych obrotach, kulisach pracy w serialu "Zaraz wracam" oraz autorskim spektaklu odsłaniającym zapomniane losy wielkiej gwiazdy przedwojennego kina.

Posłuchaj audycji "Poranek Czwórki" z Barbarą Kurdej-Szatan

Jednym z głównych projektów ekranowych aktorki pozostaje serial "Zaraz wracam", w którym wciela się w postać delikatnej i nieco bujającej w obłokach Ewy. Ekipa pracuje obecnie nad czwartym sezonem, a stacja domówiła kolejne odcinki, które wypełnią zimową ramówkę.

W audycji aktorka zdradziła, że na planie panuje doskonała atmosfera, a jej wspólne sceny z Dawidem Dziarkowskim często przeradzają się w komediowe improwizacje. W nadchodzących epizodach w życiu jej bohaterki nie zabraknie jednak dramatycznych zwrotów akcji: choć wreszcie odnalazła szczęście u boku Michała, jej spokój zburzy powrót toksycznego byłego partnera.

Prywatnie Kurdej-Szatan przyznaje, że ma w sobie znacznie więcej pragmatyzmu i twardego stąpania po ziemi niż jej bohaterka, a granie osób diametralnie różnych od siebie traktuje jako najciekawsze zawodowe wyzwanie.

Jedenaście tytułów i teatr bez automatu

Prawdziwym żywiołem aktorki pozostaje teatr. Mimo że w jej kalendarzu znajduje się obecnie aż jedenaście spektakli, kategorycznie odrzuca granie z pamięci mechanicznej.

- Pilnuję, żeby na scenie wszystko pozostało żywe i prawdziwe. Kiedy wkrada się automat, to znak, że dzieje się coś złego - podkreślała w studiu, zapraszając na ostatnie sety spektaklu "Do dwóch razy sztuka", granego m.in. w Krakowie.

Najważniejszym i najbardziej osobistym projektem scenicznym jest dla niej jednak produkcja przygotowana wspólnie z siostrą, wystawiana na deskach Teatru Muzycznego w Gdyni. Spektakl przypomina niewiarygodną, pełną tajemnic biografię Iny Benity - ikony polskiego kina międzywojennego, która grywała z Eugeniuszem Bodo i Hanką Ordonówną.

Przez ponad siedemdziesiąt lat w Polsce panowało przekonanie, że artystka zginęła w kanałach podczas Powstania Warszawskiego. Dopiero niedawno odkryte dokumenty ujawniły, że przeżyła wojnę i dożyła sędziwego wieku w Stanów Zjednoczonych. Co najbardziej poruszające, jej amerykańska rodzina przez dziesięciolecia nie miała pojęcia, że seniorka rodu była w przedwojennej Polsce uwielbianą gwiazdą srebrnego ekranu.

***

Tytuł audycji: "Poranek Czwórki"

Prowadzi: Kasia Dydo

Gościni: Barbara Kurdej-Szatan (aktorka)

Data emisji: 13.10.2026

Godzina: 09.15

ak