W wiecznym biegu, między próbami, planem zdjęciowym a sceną teatralną, na której pojawia się obecnie w aż jedenastu różnych tytułach. Do porannego studia Czwórki Barbara Kurdej-Szatan dotarła prosto z warszawskich korków po późnym koncercie, by z charakterystycznym dystansem opowiedzieć o życiu na najwyższych obrotach, kulisach pracy w serialu "Zaraz wracam" oraz autorskim spektaklu odsłaniającym zapomniane losy wielkiej gwiazdy przedwojennego kina.
Posłuchaj audycji "Poranek Czwórki" z Barbarą Kurdej-Szatan
Jednym z głównych projektów ekranowych aktorki pozostaje serial "Zaraz wracam", w którym wciela się w postać delikatnej i nieco bujającej w obłokach Ewy. Ekipa pracuje obecnie nad czwartym sezonem, a stacja domówiła kolejne odcinki, które wypełnią zimową ramówkę.
W audycji aktorka zdradziła, że na planie panuje doskonała atmosfera, a jej wspólne sceny z Dawidem Dziarkowskim często przeradzają się w komediowe improwizacje. W nadchodzących epizodach w życiu jej bohaterki nie zabraknie jednak dramatycznych zwrotów akcji: choć wreszcie odnalazła szczęście u boku Michała, jej spokój zburzy powrót toksycznego byłego partnera.
Prywatnie Kurdej-Szatan przyznaje, że ma w sobie znacznie więcej pragmatyzmu i twardego stąpania po ziemi niż jej bohaterka, a granie osób diametralnie różnych od siebie traktuje jako najciekawsze zawodowe wyzwanie.
Jedenaście tytułów i teatr bez automatu
Prawdziwym żywiołem aktorki pozostaje teatr. Mimo że w jej kalendarzu znajduje się obecnie aż jedenaście spektakli, kategorycznie odrzuca granie z pamięci mechanicznej.
- Pilnuję, żeby na scenie wszystko pozostało żywe i prawdziwe. Kiedy wkrada się automat, to znak, że dzieje się coś złego - podkreślała w studiu, zapraszając na ostatnie sety spektaklu "Do dwóch razy sztuka", granego m.in. w Krakowie.
Najważniejszym i najbardziej osobistym projektem scenicznym jest dla niej jednak produkcja przygotowana wspólnie z siostrą, wystawiana na deskach Teatru Muzycznego w Gdyni. Spektakl przypomina niewiarygodną, pełną tajemnic biografię Iny Benity - ikony polskiego kina międzywojennego, która grywała z Eugeniuszem Bodo i Hanką Ordonówną.
Przez ponad siedemdziesiąt lat w Polsce panowało przekonanie, że artystka zginęła w kanałach podczas Powstania Warszawskiego. Dopiero niedawno odkryte dokumenty ujawniły, że przeżyła wojnę i dożyła sędziwego wieku w Stanów Zjednoczonych. Co najbardziej poruszające, jej amerykańska rodzina przez dziesięciolecia nie miała pojęcia, że seniorka rodu była w przedwojennej Polsce uwielbianą gwiazdą srebrnego ekranu.
***
Tytuł audycji: "Poranek Czwórki"
Prowadzi: Kasia Dydo
Gościni: Barbara Kurdej-Szatan (aktorka)
Data emisji: 13.10.2026
Godzina: 09.15
ak