Adam Brody, znany m.in. z serialu "The O.C.", poruszył temat konfliktu izraelsko-palestyńskiego w rozmowie z magazynem GQ, przeprowadzonej przed premierą trzeciego sezonu "Nikt tego nie chce". Aktor opowiedział także o zmianach, jakie obserwuje w Hollywood, i o tym, jak wydarzenia ostatnich lat wpłynęły na jego poglądy. Można mnie określić jako kogoś, kto uważa, że to ludobójstwo. Można mnie określić jako kogoś, kto chce wolnej Palestyny - powiedział Brody. Przyznał, że choć wcześniej nie wypowiadał się publicznie na ten temat, sytuacja w Gazie często pojawiała się w jego prywatnych rozmowach. Podkreślił również, że nie unika pytań politycznych, ale podczas wywiadów najczęściej pytany jest o seriale i aktorstwo. Dodał, że podziwia osoby, które otwarcie manifestują swoje stanowisko.
Do słów gwiazdora odniosła się Erin Foster, twórczyni i współshowrunnerka "Nikt tego nie chce", w podcaście "Not Skinny But Not Fat”. Kocham Adama, ale się z nim nie zgadzam. I to jest w porządku - zaznaczyła.
Serial "Nikt tego nie chce" opowiada historię nietypowej pary. Agnostyczna autorka podcastów o seksie i niekonwencjonalny rabin świeżo po rozstaniu spotykają się na imprezie, z której wychodzą już razem. Jednak ze względu na ich bardzo różne style życia na drodze do miłości stają im wszystkie współczesne przeszkody, a także ich - czasem mające dobre intencje, a czasem nie - rodziny.
mo