Marek Mądrzejewski: Elżbieta Seredyn, podsekretarz stanu z rekomendacji PSL w Ministerstwie Pracy i Polityki Społecznej, a więc w tym resorcie, który peeselowski kandydat na prezydenta Adam Jarubas stawia za wzór, sugerując, że gdyby w koalicyjnym podziale ministerstw więcej z nich przypadło waszej partii, w Polsce działoby się lepiej. Witam.
Elżbieta Seredyn: Witam bardzo serdecznie.
Podziela pani tę opinię?
Ależ oczywiście, podzielam tę opinię i mogę od razu powiedzieć, co udało się w ostatnich latach zrobić: ustawa o opiece nad dzieckiem do lat trzech...
Dobrze, do sukcesów przejdziemy...
Okay.
...troszeczkę później. Rzeczywiście wróćmy do tego, o czym Zuzanna mówiła – dwunastoprocentowe bezrobocie, kolejny miesiąc bez zmian powoduje, że rynek pracy to ciągle rynek łatwo kontrolowany przez pracodawców, co nie służy dobrze egzekwowaniu praw pracowniczych. Co na jutrzejszym posiedzeniu rządu ma ulec zmianie w tej mierze?
Jutro na posiedzeniu rządu staną tak naprawdę dwa ważne projekty. Po pierwsze kodeks pracy, to, o czym państwo wspomnieliście, ale także ustawa o świadczeniach rodzinnych, ale o tym później, jak rozumiem.
Tak.
Czyli kodeks pracy. Dwie kluczowe kwestie ulegną zmianie: maksymalny czas trwania umów terminowych po zsumowaniu nie może przekroczyć 36 miesięcy, to jedna kluczowa kwestia, w szczególności dla tych, którzy podejmują pracę, natomiast druga to zrównanie okresu wypowiedzeń, czyli jeśli ktoś pracował w danej firmie do 6 miesięcy, to ten okres wypowiedzenia 2 tygodnie będzie go obowiązywał, jeśli od pół roku do 3 lat, będzie to miesięczny okres wypowiedzenia, natomiast wszyscy ci, którzy w danej firmie pracowali 3 lata co najmniej, ten okres wypowiedzenia 3 miesiące.
A ile razy z rzędu będzie można zawierać umowę na czas określony, żeby to nie miało konsekwencji w postaci nieokreślonego?
Już dziś jest tak, że trzecia umowa ma być umową na stałe, natomiast ta pierwsza była próbną, na 3 miesiące z reguły, natomiast ta druga umowa była często bardzo długa w swoim czasie i przedłużała się w nieskończoność, natomiast teraz łącznie wszystkie umowy nie mogą przekroczyć 36 miesięcy. To daje, oczywiście, poczucie bezpieczeństwa przede wszystkim i jest z punktu widzenia młodych ludzi, którzy zawierają umowy o pracę, bardzo ważne, bo można sobie coś zaplanować, przygotować się do dorosłego życia.
Nawet wystąpić o kredyt na przykład.
Nawet wystąpić o kredyt, absolutnie.
Czyli co, Komisja Europejska była nam potrzebna, żeby przypomnieć, że normą jest zawieranie umów na czas nieokreślony, a nie – tak jak się stało w ostatnich latach w Polsce – reduplikowanie tych okresów krótkich czy umów o pracę...
Najważniejsze, że problem został zdiagnozowany, że jutro Rada Ministrów pochyli się nad tym projektem. Myślę, że szybko będzie procedowany, tak, żeby maksymalnie szybko jeszcze w tej kadencji parlamentu został ten projekt uchwalony. Mówię o kodeksie pracy.
Ponad ćwierć miliona rodzin skorzysta na pomniejszeniu świadczeń o kwotę przekroczonego progu dochodowego, pomniejszeniu zastępującemu odebranie całych tych świadczeń.
To drugi projekt...
To jest taka definicja tej złotówki za złotówkę, tak?
Mechanizmu, mechanizmu złotówka za złotówkę, który znalazł się w projekcie nowelizacji ustawy o świadczeniach rodzinnych i ten projekt też jutro... Nie, ten projekt przyjęła Rada Ministrów w ubiegłym tygodniu i ten projekt rzeczywiście dotyczy tych rodzin, które korzystały z zasiłku rodzinnego i z szeregu dodatków do tego zasiłku. Na przykładzie, jak ten mechanizm będzie działał, opowiem króciutko. Czteroosobowa rodzina, żeby mogła skorzystać dziś z zasiłku rodzinnego i dodatków, nie mogła przekroczyć kryterium 2300, dlatego że kryterium 574 zł na osobę obowiązuje dziś dla rodzin, tam, gdzie wychowuje się dziecko niepełnosprawne, jest to kwota 663 zł na osobę w rodzinie. Ale wracam do tej czteroosobowej rodziny, więc jeśli nie przekroczyła kwoty 2300, tam jest 2298 dokładnie, wtedy mogła korzystać z tego zasiłku rodzinnego, natomiast jeśli przekroczyła...
A jeśli przekroczyła, to traciła.
...o złotówkę, traciła. Natomiast ten mechanizm pozwala zastosować w przypadku właśnie przekroczenia tego kryterium uprawniającego do korzystania z tego świadczenia rodzinnego o, powiedzmy, 100 złotych, i wtedy należne świadczenia, do których rodzina jest uprawniona, będą pomniejszone 0 kwotę 100 złotych. Tak że rodzina nie traci, ale maksymalnie możliwie jest wspierana również właśnie zasiłkiem rodzinnym i różnego rodzaju dodatkami.
To jest dowód na odejście od prawa, które było bezduszne rzeczywiście.
Był jeden wyłom w tej ustawie, który pozwalał na roczną możliwość korzystania z zasiłku rodzinnego dla tych rodzin, które przekroczyły kryterium o 77 złotych. A dlaczego 77? Dlatego że jest to kwota najmniejszego zasiłku rodzinnego z tytułu wychowywania w rodzinie dziecka do 5. roku życia, ale była ta decyzja administracyjna wydawana wyłącznie na rok. Jeśli, powiedzmy, w przyszłym roku rodzina też przekroczyła o kwotę 77, już z tego prawa skorzystać nie mogła. Dlatego ten mechanizm złotówka za złotówkę daje gwarancję, że więcej osób skorzysta. Nie w pełnym wymiarze, ale...
Proporcjonalnie pomniejszony.
...zasiłek rodzinny proporcjonalnie, dokładnie, pomniejszony o kwotę przekroczenia.
Kiedy ostatni raz rozmawiałem z panią minister, mówiliśmy wiele o zasiłkach dla opiekunów osób niepełnosprawnych. Na jakim etapie jest realizacja tych rządowych obietnic?
I to też jest projekt przygotowany przez Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej, długo i szeroko konsultowany i tak naprawdę te konsultacje są w trakcie. 3 kwietnia mija termin, kiedy i resorty różne, i także strona społeczna, na którą tutaj liczymy, będzie mogła wnosić swoje uwagi do tego, co zaproponowaliśmy w projekcie. Przypomnę, że wracamy do świadczenia pielęgnacyjnego, do jedynego świadczenia, które będzie oparte o kryterium dochodowe, natomiast różnica w wysokości tego świadczenia pielęgnacyjnego będzie zależała od tego, w jakim wieku znajduje się osoba niepełnosprawna w stopniu znacznym, która wymaga stałej opieki.
I ta różnica będzie jaka?
Dziś świadczenie pielęgnacyjne i taka wartość pozostaje dla tych, którzy będą opiekowali się dziećmi, to kwota 1200, a od 1 stycznia przyszłego roku 1300, natomiast wtedy, kiedy sprawowana będzie opieka nad osobą niepełnosprawną dorosłą, będzie to kwota 800 złotych netto. I pozwolę sobie przypomnieć, że jeszcze od tych kwot państwo odprowadza składki na ubezpieczenie społeczne i zdrowotne. Ale w projekcie znalazły się także zmiany, które dotyczą np. trudnej sytuacji emerytów i rencistów bądź też tych, którzy przebywają na zasiłkach przedemerytalnych i oni dziś są jakby pokrzywdzeni w stosunku do świadczenia pielęgnacyjnego, do korzystających ze świadczenia, dlatego że ta emerytura jest niższa, więc będziemy rekompensować świadczeniem pielęgnacyjnym w postaci różnicy między tym, co dziś pobierają, a tym, do czego będą uprawnieni po wejściu w życie ustawy.
Jak pani ocenia przebieg konsultacji społecznych?
Wiem, że już wpłynęło kilka uwag ze strony właśnie społecznej, natomiast myślę, że z reguły obserwujemy jakby maksymalny udział tych postulatów i uwag, kiedy zbliża się koniec. Wydaje mi się...
Czyli te najbliższe dni mogą być gorące.
Mogą być, tak, takie gorące, ale to dobrze, bo też trzeba sobie wyjaśnić wszystkie sprawy związane z tym, co przygotowuje projekt. Projekt jest drogi, opiewa na blisko 500 milionów, ale także ja mam osobiście poczucie dobrze załatwionej sprawy, bo nie będzie osoby, która w tym projekcie straci, dlatego że projekt zawiera prawa nabyte, czyli dziś uprawnieni do świadczenia pielęgnacyjnego czy do specjalnego zasiłku opiekuńczego będą mogli pozostać na tych warunkach, które dzisiaj wynikają z ustawy, niekoniecznie będą zmuszeni do tego, żeby zmieniać swoją sytuację.
Krótko mówiąc, to będzie ich wybór.
Dokładnie, to będzie ich wybór. Nie będzie osoby, która straci.
Elżbieta Seredyn, podsekretarz stanu w Ministerstwie Pracy i Polityki Społecznej, była naszym gościem. Dziękujemy serdecznie.
Dziękuję bardzo.
(J.M.)