- Najzdrowsza herbata, którą możemy wypić o poranku to po prostu ciepła herbata. To, że warto wypić coś ciepłego o poranku, potwierdzają badania z całego świata - podkreślał Dominik Jurasz, sommelier herbaty, zdobywca nagrody The Afternoon Tea Awards. Bardziej niż rodzaj herbaty, którą pijemy, istotne jest to, byśmy znali pochodzenie naszego napoju i wybierali produkty jak najlepszej jakości. - Sam najczęściej zaczynam dzień od zielonej herbaty, czyli chińskiej, która jest delikatniejsza od japońskiej, albo od nisko oksydowanego oolonga, czyli herbaty nieco "trawiastej", kwiatowej - wymieniał gość Czwórki.
Posłuchaj nagrania całej rozmowy z Dominikiem Juraszem
Różne rodzaje herbat mają odpowiednie właściwości. Na przykład napoje gryczane sprawiają, że czujemy mniejszy głód, a typu pu erh mają wspierać trawienie. - Rzeczywiście ten typ herbaty jest tak przedstawiany, jednak w kulturze azjatyckiej, jakiekolwiek ciepłe napoje wspomagają trawienie i dają uczucie lekkości po ciężkim posiłku czy przejedzeniu, nie musi to być konkretnie herbata pu erh - polecał Dominik Jurasz. - Dlatego myślę, że dobrze zaparzony oolong także spełniałby taką funkcję z powodzeniem.
Sprawdź także: Herbata. Co kryje ulubiony napój Polaków?
Nie tylko kawa. Herbata też stawia na nogi
Niektóre rodzaje herbat pobudzają nas niczym kawa. - Nie dość, że herbata zawiera kofeinę, czyli to samo co kawa, to dodatkowo ma także inne związki, które powodują, że ta kofeina uwalnia się dłużej - tłumaczył ekspert. - Dzięki temu jesteśmy pobudzeni delikatniej, ale dłużej niż dzięki kawie. Tu szukałbym herbat robionych z pączków, czyli na przykład wszelkich białych, mamy też do wyboru herbaty zielone - wyliczał. Popularnym napojem delikatnie pobudzającym jest dziś też matcha. - A jeśli potrzebujemy mocniejszego pobudzenia wybierzmy coś z szerokiej gamy oolongów. Ziemiste, zdecydowane smaki oferują nam pu ehry, herbaty dość długo postarzane, które mają intensywny aromat. Na wieczór polecam zioła, napary herbaciane, jak rumianek, melisę, czy pokrzywę.
Tradycyjną herbatę parzy się na przykład w gajwanie. - To po prostu naczynie, służące specjalnie do tego celu - mówił gość Czwórki. - Wywodzi się z Chin i jest to miseczka z pokryką. Zalewa się w niej herbatę, a liście zostają oddzielone od naparu. Potem napój rozlewany jest do mniejszych czarek, albo do jednego, większego kubka - wyliczał ekspert.
Herbaty z supermarketów? Często niska jakość
- W tych wszystkich herbacianych mieszankach aromatyzowanych są oczywiście liście herbaty, jako podstawowy produkt, ale z reguły są niskiej jakości - tłumaczył Dominik Jurasz. - Dlatego, dla smaku dodaje się do nich różne zioła czy aromaty, nierzadko sztuczne. Polecam więc sprawdzać jakość herbaty, źródło i czas zebrania liści, zanim dokonamy zakupu. Chodzi o to, by były to liście jak najmniej przetworzone, bez dodatków.
Z Londynu do Bangkoku - herbaciany szlak gościa Czwórki
Dominik Jurasz na co dzień mieszka w Bangkoku i tam jest m.in. sommelierem herbaty. Swoją przygodę z herbatami zaczął w Londynie. - Trafiłem tam do restauracji, w której traktowano ten napój niezwykle poważnie. Większość klientów wybierała napoje bezalkoholowe, przykładano ogromną wagę do parzenia herbaty, wydobywano jak najwięcej smaku i aromatu. To mnie w naturalny sposób wciągnęło - wspominał Dominik Jurasz. Dziś swoją wiedzą dzieli się z innymi. - na co dzień układam menu, zajmuje się wyborem herbat, które zmieniają się sezonowo w różnych restauracjach - tłumaczył. - Przede wszystkim jednak współpracuję blisko z farmerami, którzy produkują herbaty i szkolę innych.
***
Tytuł audycji: "Poranek Czwórki"
Prowadzi: Dominika Płonka
Gość: Dominik Jurasz (sommelier herbaty, zdobywca nagrody The Afternoon Tea Awards)
Data emisji: 14.01.2025
Godzina: 09.15
kd