Polskie Radio

Sygnały Dnia 21 stycznia 2017, rozmowa z księdzem kardynałem Stanisławem Dziwiszem

Ostatnia aktualizacja: 21.01.2017 07:40
Audio
  • Kard. Stanisław Dziwisz o kierowaniu archidiecezją krakowską (Sygnały dnia/Jedynka)

Wiesław Molak: Po ponad 11 latach kardynał Stanisław Dziwisz kończy kierowanie Archidiecezją Krakowską.

Krzysztof Grzesiowski: Metropolitą krakowskim mianował go po śmierci Jana Pawła II papież Benedykt XVI, a teraz kardynała Dziwisza zastąpi arcybiskup Marek Jędraszewski. Z przechodzącym na emeryturę metropolitą krakowskim rozmawiał Paweł Pawlica:

*

Z jakimi uczuciami i emocjami po tych 11 latach ksiądz kardynał kończy sprawować funkcję metropolity krakowskiego i przechodzi na emeryturę?

Oczywiście, zdaję sobie sprawę z tego, że lata płyną i trzeba przekazać innym, jak to się mówi w życiu sportowym, pałeczkę. Zawsze odejście prowokuje jakiś sentyment, jakieś przeżycia, i to przeżycia głębokie, zwłaszcza jak się jest zaangażowanym, jak się kocha, jak się pragnie dobra dla społeczności, w tym wypadku dla Kościoła, któremu służyłem.

Czy biorąc pod uwagę to, z jakimi planami, z jakimi ambicjami ksiądz kardynał tutaj wracał w 2005 roku, czy przez te 11 lat udało się wszystko to, co ksiądz kardynał zaplanował wykonać?

Przede wszystkim moim zadaniem i troską było to, aby zachować dobro związane z Archidiecezją w Kościele krakowskim, zachować i pomnożyć. Nowy biskup nie może się zatrzymać. Otrzymał wielki dar, którym jest niewątpliwie Kościół lokalny, ale zadaniem jego, każdego biskupa, który przychodzi, poznać ten Kościół, bardzo pokochać i pomnażać to, co w nim dobre.

Skoro mówimy o uczuciach do Krakowskiej Archidiecezji, to zapytam tak: to była trudna, czy łatwa miłość?

To była miłość wymagająca. Zdawałem sobie sprawę, co znaczy przejąć zadania diecezji tak bogatej od strony ludzkiej, historycznej, bogatej poprzez dorobek kulturalny.

Te ostatnie 11 lat to był bardzo burzliwy, ale też dynamiczny czas – lustracja w Kościele, mierzenie się Kościoła z pedofilią wśród duchownych, ale też pochówek pary prezydenckiej na Wawelu, beatyfikacja i kanonizacja świętego Jana Pawła II czy organizacja Światowych Dni Młodzieży. Ale chciałem się zapytać, która z podejmowanych decyzji przez księdza kardynała była najtrudniejsza?

Powiem, że najłatwiejsza to zaprosić i podjąć zadania związane z organizacją Światowych Dni Młodzieży. Dzisiaj Bogu dziękuję, że się to wszystko udało. Promocja ogromna Polski. I jeśli pan mówi trudne, to niewątpliwie była sprawa pochówku pary prezydenckiej na Wawelu. Mogę powiedzieć, że ta inicjatywa nie wyszła ode mnie, wyszła od ludzi rządzących, ówcześnie rządzących. Na bazie tego zgodziłem się, nie tyle podjąłem, co zgodziłem się na to, żeby pochować prezydenta i jego żonę na Wawelu, ponieważ Wawel to nie jest muzeum, to jest miejsce pamięci, i uważałem, że trzeba zapisać tę tragedię, którą przeżyliśmy, tragedię, co przeżył cały naród, do dziś dnia otrzymuję listy wdzięczności, tak jak i listy ludzi niezadowolonych.

Wspomniał ksiądz kardynał, jak rozmawialiśmy o tych trudnych decyzjach i tych łatwych decyzjach, o Światowych Dniach Młodzieży, ale Światowe Dni Młodzieży to jedna rzecz. Druga rzecz powiązana, oczywiście, to wizyta papieża Franciszka w Polsce. Czy po tych kilku miesiącach od pobytu Ojca Świętego w Krakowie, nauczanie zostało papieża Franciszka razem z nami, czy wręcz przeciwnie, już zdążyliśmy o tym, co mówił do nas papież, zapomnieć?

Wiele się zapomniało, ale niektóre frazy sobie ludzie powtarzają. Do znudzenia powiedzmy do młodzieży, co powiedział, że żeby zeszli z kanapy, obuli buty czy bierzcie się do roboty. Tak jak tu niektóre powiedzenia papieża, chociażby tu z okna do małżeństw: dziękuję, przepraszam, proszę.

Księże kardynale, á propos tych trzech magicznych słów: dziękuję, przepraszam, proszę, ich ksiądz kardynał użył w ostatnim liście do wiernych. Za co kardynał dziękuje? Za co przeprasza? I o co prosi?

To na każde słowo trzeba by napisać czy powiedzieć dość długo, także że jest za co dziękować, można było lepiej różne rzeczy zrobić, więc i przepraszam. Proszę o dalszą życzliwość.

Przy każdej homilii ksiądz kardynał cytował słowa papieża Polaka. Czy te ostatnie 11 lat było podporządkowane właśnie takiemu zakotwiczeniu pamięci o postaci Jana Pawła II w świadomości Polaków właśnie?

To jest, było i będzie zadaniem Kościoła polskiego i Polaków, ponieważ jest to wielkie dobro powrót do myśli, do nauczania. Myślę, że chociażby w tej sytuacji pewnego napięcia, konfliktów w Polsce powrót do nauczania Jana Pawła II bardzo by się przydał. To jest zadanie absolutnie moje było, jest, ale nie jedyne. To pomaga, ale nie zastępuje zadań biskupa diecezjalnego. Ja oceniam fenomen kultu na całym świecie, przekonanie społeczne co do Jego świętości. To się okazało, uwidoczniło w momencie Jego śmierci, pogrzebu. To nie tylko w Polsce, może nawet gdzie indziej, w niektórych krajach jest ten kult i to zapatrzenie i miłość do Jana Pawła II bardzo wysokie i co więcej, się rozwija.  Mam na myśli na przykład Meksyk, oni ciągle żyją postacią Jana Pawła II.

Co będzie największym wyzwaniem Kościoła krakowskiego i Kościoła w Polsce w najbliższych 10, 15, 20 latach?

Zachować tożsamość, niezależność, autonomię od wszystkich spraw politycznych.

Polski Kościół jest apolityczny zdaniem księdza kardynała?

Kościół w Polsce zachowuje swoją tożsamość. Ma wielkie zadania. Oczywiście nie możemy powiedzieć, że poszczególni ludzie nie mają prawa do zajmowania się polityką. Tak jak każdy obywatel. Niemniej Kościół jako Kościół musi być niezależny i spełniać swoją rolę powinien dawać ocenę moralną, gdy trzeba, mówić jasno, mówić prawdę, ponieważ takie jest zadanie Kościoła.

Co zdaniem księdza kardynała będzie największym wyzwaniem, podstawowym zadaniem nowego metropolity krakowskiego?

Będzie miał swój charyzmat, znajdzie własną drogę i myślę, że nie można go włożyć do jakiejś szufladki i powiedzieć: to jest twoje zadanie. Byłoby niedobrze. Przychodzi człowiek przygotowany i na pewno odciśnie na historii Kościoła krakowskiego swoją osobowość i swoją pracę.

Jakie plany na emeryturę ma ksiądz kardynał?

Plany na emeryturę... Na pewno będę się starał być zaangażowanym według możliwości. Idę na emeryturę to znaczy zostawiam urząd, ale nie charyzmat kapłański.

*

Krzysztof Grzesiowski: Dziś w Sanktuarium św. Jana Pawła II odbędzie się pożegnanie kardynała Stanisława Dziwisza, a ingres nowego metropolity, arcybiskupa Marka Jędraszewskiego odbędzie się za tydzień w Katedrze na Wawelu.

JM