Polskie Radio

Sygnały Dnia 28 stycznia 2022 roku, rozmowa z Waldemarem Kraską

Ostatnia aktualizacja: 28.01.2022 08:15
Audio
  • Waldemar Kraska: strategia na walkę z V falą pandemii to zwiększenie ilości wykonywanych testów (Sygnały dnia/Jedynka)

Katarzyna Gójska: Gościem Sygnałów Dnia jest pan minister Waldemar Kraska, wiceszef resortu zdrowia. Witam bardzo serdecznie, dzień dobry, panie ministrze.

Waldemar Kraska: Dzień dobry, witam panią redaktor, witam państwa.

Panie ministrze, mam wrażenie, że to już tradycyjne pytanie podczas rozmów na temat sytuacji pandemicznej – jaka jest dzisiejsza liczba nowych przypadków zakażeń?

Też bym chciał, pani redaktor, żeby nasze spotkania nie zaczynały się od informacji, ile przypadków jest nowego koronawirusa w naszym kraju, ale jesteśmy w piątej fali, piąta fala, która nabiera niestety ciągle impetu i jeżeli spojrzymy na dzisiejsze wyniki, to jest 57 tysięcy 262 nowe przypadki, czyli to jest mniej więcej o 400 przypadków mniej niż wczoraj, czyli ta wartość jest dość porównywalna z wynikiem wczorajszym. Jeżeli porównamy to tydzień do tygodnia, to w dalszym ciągu to jest duży wzrost, bo to jest wzrost o 56%, czyli widzimy, że ta skala nowych przypadków niestety narasta. Także bardzo dużo wykonaliśmy w ciągu ostatniej doby testów, to jest 178 tysięcy, czyli także to jest porównywalne z dniem wczorajszym, 271 osób niestety przegrało walkę z koronawirusem i to jest ta liczba, która zawsze mnie najbardziej smuci, ponieważ z tej grupy to są osoby, które najczęściej są niezaszczepione i najczęściej mogły tę walkę wygrać. Także te dane, które mamy z dzisiejszego poranka pokazują, że w tym badaniu, w którym wykrywamy ten nowy wariant, wariant Omikron, i mamy tych przypadków coraz więcej potwierdzanych, na tę chwilę to jest 3935. Jeżeli spojrzymy na ostatni tydzień, to wydaje się, że wariant Omikron już w tej chwili występuje w ponad 60% wszystkich badanych próbek, czyli już widzimy, że poprzednik, czyli wariant Delta, zaczyna być wypierany przez wariant Omikron, który jak wiemy jest bardziej zakaźny. Nie przekłada to się na szczęście jeszcze na ilość osób, które trafiają do naszych szpitali...

No właśnie o to chciałam zapytać, panie ministrze, czy osoby, które już są zakażone wariantem Omikron, są w tej chwili również przyjmowane na oddziały covidowe, bo mają problemy zdrowotne, które wymagają hospitalizacji, czy też na oddziały intensywnej terapii, gdzie już interwencja medyczna jest dużo poważniejsza?

Tak, rzeczywiście, te osoby także już w tej chwili trafiają, w ciągu ostatniej doby zwiększyła się pula zajętych łóżek przez pacjentów z Covid-19 o 174, w tej chwili to jest niespełna 14,5 tysiąca zajętych łóżek. Ja przypomnę, że mamy w tej chwili w gotowości, czyli fizycznie dostępnych 30 tysięcy, czyli drugie tyle. Zmniejszyła się także ilość osób, które wymagają pomocy respiratorowej, o 31, to jest w tej chwili zajętych 1074 respiratory w naszym kraju. Z informacji, które otrzymujemy, oczywiście to jeszcze troszkę jest za wcześnie, ale ci pacjenci, którzy trafiają w tej chwili do naszych szpitali, są pacjentami, gdzie zajętość płuc jest zdecydowanie mniejsza niż to było w przypadku wariantu Delta. To jest dobra wiadomość, ale z drugiej strony jesteśmy przygotowani jednak na dużą ilość pacjentów, ponieważ tutaj dziennie, jeżeli jest tyle osób dodatnich, czyli osób, które są zakażone koronawirusem, na pewno ten procent będzie jakiś trafiał do naszych szpitali, a to będzie niestety tak jak reguła dużych liczb, tych osób będzie na pewno coraz więcej. Więc musimy i ja to będę w każdym wywiadzie podkreślał, musimy oprócz tego, że się powinniśmy szczepić, powinniśmy także przestrzegać tych najprostszych reguł, czyli – jeszcze raz powtórzę – maseczka, dezynfekcja i dystans. Powinniśmy to codziennie rano sobie przypomnieć i tego bardzo sumiennie pilnować.

Panie ministrze, to ja zapytam o procedurę testowania w tej chwili, bo ta procedura ma być dużo bardziej dostępna, również w aptekach. Co w takim razie powinien zrobić pacjent, człowiek, który podejrzewa u siebie zakażenie koronawirusem, ma jakieś objawy, wie, że miał kontakt z osobą chorą, co powinien zrobić? Jaka jest procedura?

Pani redaktor, nasza strategia na jesień i zimę walka z koronawirusem w piątej fali także między innymi przewiduje zwiększenie ilości testowania. To jest bardzo ważne przy tak dużej zakaźności tego wirusa, dlatego uruchamiamy i od wczoraj zostały uruchomione już punkty wymazowe i punkty, gdzie możemy wykonać sobie test w aptekach. Na tę chwilę do tego programu już przystąpiło 137 aptek i widzimy, że z godziny na godzinę i myślę, że z dnia na dzień tych aptek będzie przybywało więcej, gdzie możemy ten test wykonać. Ja przypomnę, że ten test możemy wykonać bez skierowania, czyli jeżeli podejrzewamy u siebie objawy, takie jak na przykład, to jest charakterystyczne dla wariantu Omikron, podwyższona temperatura, drapanie w gardle, zmęczenie, takie rozbicie, powinniśmy pójść do takiego punktu, wykonać ten test, żebyśmy wiedzieli, czy to jest zwykłe przeziębienie w tym okresie, w jakim w tej chwili jesteśmy, czy to właśnie jest zakażenie koronawirusem. Ale oprócz tego, że włączyliśmy do tego testowania masowego apteki, także w przyszłym tygodniu uruchamiamy punkty także wykonania testu, tego szybkiego testu antygenowego w pozostałych punktach wymazowych, gdzie w tej chwili był pobierany tylko wymaz na badanie PCR-owe. W tej chwili także tam będzie można wykonać test antygenowy. Więc tych punktów na pewno będzie zdecydowanie przybywać.

To, panie ministrze, ja zapytam, czy tam również w tych punktach wymazowych będzie można wykonać testy bez skierowania? Po prostu przychodzimy i czekamy na swoją kolej, nie przejmujemy się żadnym skierowaniem? Czy tak to należy rozumieć?

Tak będzie. Tak będzie, rzeczywiście w tych punktach bez skierowania możemy wykonać test antygenowy. Oczywiście, wypełniamy krótki formularz, bo musimy podać swoje dane, bo wszystkie te punkty, które będą wykonywać te testy, są połączone w system informatyczny, chcemy na bieżąco zbierać te dane, abyśmy wiedzieli, jaka jest sytuacja epidemiczna, żeby zaplanować ewentualne kolejne kroki, aby walczyć z tą piątą falą, która wydaje się, że będzie miała szczyt w połowie lutego, może troszeczkę później. Tutaj eksperci chyba raczej są zgodni, że ten szczyt będzie właśnie w tym okresie. Jak on będzie wysoki, trudno w tej chwili powiedzieć. Ja zawsze powtarzam: to wszystko niestety zależy zawsze od nas. Jeżeli będziemy pamiętali, że możemy ten łańcuch epidemiczny przerwać, zróbmy to.

Panie ministrze, patrzymy również na kraje, które już zdaje się mają ten szczyt fali omikronowej za sobą i patrzymy na ich doświadczenia. I wśród tych doświadczeń jedno wydaje się niezwykle istotne. Ja podam przykład Włoch, tam około 30% osób, które są na oddziałach covidowych, to są osoby, które nie mają objawów covidowych, to są osoby, u których wykryto wirus, ale znalazły się w szpitalu z zupełnie innych powodów, często na przykład z powodu złamania, problemów kardiologicznych, każdych innych. Są pozytywni, mają covid, mają koronawirusa w sobie, ale nie mają objawów. Co robić z takimi pacjentami? Bo cały świat się zastanawia właśnie nad rozwiązaniem tego problemu. Ci wspomniani przeze mnie Włosi organizują takie oddziały covidowe przy już tych oddziałach specjalistycznych, czyli takie przestrzeni covidowe na przykład dla pacjentów kardiologicznych. Jak to my chcemy rozwiązać?

My to już rozwiązaliśmy, pani redaktor, bo mamy strategię, aby także pacjenci właśnie ze schorzeniami typu udar, zawał, zabieg ortopedyczny, czyli jest zima, jeździmy na nartach, to się nam wszystko może zdarzyć. Ale przy okazji kiedy jesteśmy właśnie dodatni, bo po przyjęciu do szpitala taki test jest wykonywany, nie mamy tych objawów, jesteśmy zaopatrzeni w tym szpitalu, do którego trafiliśmy. Szpitale są wyposażone w oddzielne kanały dystrybucji takich osób, które są zakażone, czyli to są dwa różne szlaki. Narodowy Fundusz Zdrowia także przygotował dodatkowe fundusze dla tych szpitali, które muszą pewne koszty ponieść, aby się tym pacjentem zaopiekować w sposób inny niż pacjentem, który nie jest zakażony. Więc my sobie z tym radzimy. W poprzednich falach były też specjalne szpitale tak zwanego trzeciego poziomu. W tej chwili wiedząc, że tych pacjentów będzie bardzo dużo, staramy się, aby nie odsyłać ich do innych szpitali, jednak tam, gdzie trafią, żeby im udzielić jak najszybciej i jak najbardziej profesjonalnej pomocy.

Ja przypominam, że gościem Sygnałów Dnia jest pan minister Waldemar Kraska, wiceszef resortu zdrowia. Ciąg dalszy naszej rozmowy już w mediach społecznościowych i na stronie internetowej Programu 1 Polskiego Radia.

*

Panie ministrze, a proszę powiedzieć, jakie są dane, jeżeli chodzi o pacjentów już z wariantem Omikron, którzy są przyjmowani do szpitali? Dane dotyczące tego, czy byli zaszczepieni, czy nie, jednym słowem pytam o skuteczność szczepień wobec tego wariantu.

Pani redaktor, w dalszym ciągu gros pacjentów, którzy są przyjmowani i pewnie także, bo nie wszystkich pacjentów oczywiście badamy, to, czy to jest wariant Omikron, czy Delta, którzy trafiają w tej chwili do szpitali, to są niestety pacjenci, którzy nie są zaszczepieni. Z różnych powodów, ja naprawdę mam już całą listę, dlaczego Polacy się nie chcą szczepić. Naprawdę chwilami to aż włos staje na głowie. Ale także trafiają osoby, które są zaszczepione. Ale tutaj jest zdecydowana różnica. Lekarze powtarzają, że zdecydowanie łagodniej i szybciej pacjent zdrowieje, który jest zaszczepiony, bo te objawy są naprawdę zdecydowanie mniej nasilone, niż u pacjentów, którzy są zaszczepieni. I to jest jakby ten podstawowy... podstawowa zaleta szczepień. Nikt nie mówił, że szczepionka będzie chroniła nas przed zakażeniem, ale we wszystkich informacjach, które podawaliśmy, chroni nas przed ciężkim przebiegiem i oczywiście przed tym najgorszym, czyli przed śmiercią. Więc bardzo ważne, abyśmy się szczepili. Czasem ruchy antyszczepionkowe podają, że jednak pacjent był zaszczepiony i jednak zmarł, no ale jeżeli się przyjrzymy konkretnym przypadkom, przeanalizujemy każdy przypadek oddzielnie, to widzimy, że najczęściej to dotyczy osób starszych, osób, które mają wiele różnych chorób. Czasem jest to także choroba nowotworowa. I tutaj zakażenie Omikronem czy wariantem Delta powoduje to, że ten pacjent tę walkę z tą chorobą podstawową przegrywa, bo ta choroba ulega zaostrzeniu. Dlatego bardzo ważne to, abyśmy się szczepili. I to jest bardzo widoczne,  że jednak szczepionka zdecydowanie chroni nas przed tymi ciężkimi objawami zakażenia koronawirusem, a szczególnie ta dawka trzecia, ta dawka przypominająca, bo to już jest jakby udowodnione, że właśnie także przed tym wariantem Omikron zdecydowanie nas chroni.

To ja zapytam o tę trzecią dawkę, o szczepienie trzecią dawką. Proszę powiedzieć, jakie jest zainteresowanie tymi szczepieniami? Bo wiemy, że już nawet nastolatkowie, młodzież może również szczepić się tą trzecią dawką przypominającą. Jakie jest zainteresowanie skorzystania z tej trzeciej dawki w Polsce?

Tak, rzeczywiście, od dzisiaj dodatkowa grupa wiekowa może tę trzecią dawkę przypominającą przyjąć, to jest między 12 a 15 rokiem życia, czyli ta grupa bardzo młodych ludzi. Jest to bardzo ważne, bo ta dawka, jak powiedziałem wcześniej, zdecydowanie chroni nas przed tą zakaźnością tego nowego wariantu. Już prawie około 10 milionów przyjęło w Polsce tę dawkę trzecią przypominającą, to jest bardzo budujące. Ale ja zawsze namawiam, że nawet ci, którzy jeszcze się nie zaszczepili, także jesteśmy w tej chwili w piątej fali, przyjmijmy tę szczepionkę, ona naprawdę po dwóch tygodniach powoduje, że jesteśmy bardziej uodpornieni. Nawet jeżeli zakazimy się, to przechodzimy to łatwiej. Tu jest czas zawsze na przyjęcie tej szczepionki.

Panie ministrze, najprawdopodobniej we wtorek Sejm będzie zajmował się tak zwanym lex Hoc, choć to w tej chwili już jest inny projekt, który wpłynął do Sejmu, to jest prawo, które... rozwiązania prawne, które umożliwiają większą walkę z pandemią w miejscach pracy. Proszę powiedzieć, bo w tej ustawie pojawia się również zapis dotyczący odszkodowań, ewentualnych odszkodowań, które mieliby mieć wypłacane ci pracownicy, którzy pracowali z osobami, które nie chciały się testować, no i rozumiem, że zaraziły osoby inne w pracy. Jak to ma być rozwiązane? Kto ma tak naprawdę wypłacać te odszkodowania?

Pani redaktor, ja może nie będę uciekał od tego pytania, ale dopiero przed chwilą do mnie na biurko trafiła ta ustawa, więc szczegółów aż tak bardzo nie znam. Ale wiem, że największą wartością tej ustawy jest to, że chcemy masowo testować pracowników, którzy pracują i są narażeni na zakażenie koronawirusem. To także się wpisuje w naszą strategię, o której ja już wcześniej mówiłem, strategię na...

Ale rozumiem, przepraszam, wejdę w słowo, że to testowanie właśnie będzie dobrowolne, to znaczy nikt do poddawania się testowi zmuszany nie będzie.

Na pewno tak, pani redaktor, ale musimy stworzyć takie mechanizmy, aby i pracodawca, i pracownik byli zainteresowani, żeby tak jak w tej ustawie jest, przynajmniej raz w tygodniu wykonać ten test. Jest to bardzo ważne właśnie w przypadku tej masowości zakażenia tym wariantem Omikron. To, o czym mówiłem wcześniej, testowanie masowe, apteki, punkty, także tutaj pracownicy będą ten test wykonywać raz w tygodniu. Myślę, że to jest bardzo ważne, aby przerwać ten łańcuch epidemiczny. Tak jak pani redaktor mówiła, czasem niestety nie wiemy, że jesteśmy zakażeni, bo możliwe, że przechodziliśmy już wcześniej, w tej chwili ponownie zakaziliśmy się tym nowym wariantem i te objawy są tak bardzo dyskretne, że o tym nie wiemy, ale możemy niestety przenosić to zakażenie na osoby, z którymi się spotykamy, z którymi pracujemy. Więc ta technika masowego testowania akurat właśnie w tej piątej fali wpisuje się także w naszą strategię i myślę, że to jest bardzo dobre, abyśmy jednak coraz więcej pracowników testowali.

To ja jeszcze do tematu masowych testów powrócę, bo mowa jest... mówiliśmy o tych testach w aptekach, pan minister wspomniał o tym, że do programu w tej chwili zapisało się ponad 130 aptek i kilkadziesiąt realnie już wdrożyło ten system testowania. A proszę powiedzieć, tak jak rząd rozumiem sondował też środowiska aptekarskie, jak duże może być ostatecznie zainteresowanie, jak dużt może być udział aptek w tym projekcie? No bo te kilkadziesiąt aptek, nawet 150 aptek na 13 tysięcy działających w Polsce to jest jednak niewielki odsetek.

Tak, rzeczywiście ten program, pani redaktor, dopiero się rozkręca, on się dopiero rozpędza. Widzimy, że zainteresowanie z dnia na dzień jest coraz większe. Przedwczoraj było szkolenie farmaceutów, jak pobierać ten wymaz, w jaki sposób wykonać ten test. W tym szkoleniu uczestniczyło ponad 5000 farmaceutów, czyli widzimy, że to zainteresowanie jest dość duże (...) czy też osoby, które korzystają z danej apteki, na pewno będą zainteresowani, żeby także ich apteka uczestniczyła w tym programie. Więc to także będzie pewnym naciskiem na farmaceutów, aby właśnie w ich aptece taki punkt otworzyć. To oczywiście stwarza pewne perturbacje, bo ten punkt musi mieć pewne warunki. One nie są jakieś wygórowane, ale myślę, że każda większa apteka takie warunki może spełnić i będziemy mogli sobie ten test wykonać. To także jest ważne, pani redaktor, ponieważ w aptekach są także dostępne testy, które możemy sobie zrobić w domu, prawda? Ale my chcemy, żeby te testy, które my oferujemy, one oczywiście są bezpłatne, wchodziły do tego systemu, żebyśmy na bieżąco wiedzieli, w jakim miejscu epidemii jesteśmy, ile osób jest zakażonych, ile wykonaliśmy testów. To jest bardzo ważne, aby na bieżąco monitorować epidemię.

Panie ministrze, ja dopytam w tej chwili o nauczanie zdalne, bo do końca lutego takie nauczanie zdalne będzie w Polsce, choć to jest specyficzny czas, bo on jest czasem ferii, więc bardzo wielu uczniów w różnych momentach lutego będzie po prostu na feriach, więc i tak lekcje by się nie odbywały. Pani prof. Magdalena Marczyńska z Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego mówi, że nie rozumie tej decyzji, dlaczego akurat dzieci od 12 roku życia mają być na nauce zdalnej, bo akurat ta grupa wiekowa jest całkiem przyzwoicie jak na polskie warunki wyszczepiona, około 50, niespełna 50% tych dzieci przyjęło szczepionkę. Jak  państwo podchodzą do tego głosu krytyki? I dlaczego ta nauka zdalna została uruchomiona?

Pani redaktor, od początku pandemii już są dwa różne, skrajne poglądy, jedni uważają, że szkoły są dużymi ogniskami zakażeń koronawirusem, druga skrajna opinia mówi, że właśnie że nie, że dzieci powinny uczęszczać do szkół, bo to jest dla nich nie tylko wartość, jeżeli chodzi o poznawanie, o naukę, ale także wartość psychiczna, bo wymagają tego kontaktu, i się z tym pewnie zgadzam, kontakt z rówieśnikiem jest bardzo ważny i to niestety odbija się na psychice młodego człowieka. Różne kraje przyjmowały różne modele, jedne kraje rzeczywiście tylko nauka zdalna, inne kraje, tak jak na przykład Stany Zjednoczone, gdzie praktycznie te szkoły pracują cały czas, mimo że jest tak dużo nowych zakażeń, tak dużo osób trafia do szpitali. U nas może wyjątkowo jest w tej chwili ta decyzja dość łatwa do podjęcia, bo jesteśmy właśnie w okresie ferii zimowych, kiedy te dwa tygodnie młodzież i tak nie uczęszcza do szkół, więc myślę, że ta nauka zdalna zakończy się zaraz po tym okresie przerwy zimowej, dzieci wrócą do nauki stacjonarnej, bo tak jak powtarzam, to jest jakby najważniejsze, aby jednak ten aspekt psychiczny, ten kontakt z rówieśnikiem był tutaj jak najbardziej kontynuowany. I mam nadzieję, że po feriach to wszystko wróci do normy.

Panie ministrze, jeszcze jeden temat związany właśnie z dziećmi, a dokładnie zachorowaniami tych najmłodszych obywateli na Covid-19. Wiemy o tym z danych, z informacji spływających z innych państw europejskich, że niestety ten wariant Omikron znacznie częściej atakuje młode organizmy. Wiemy o tym, że nawet kilkumiesięczne dzieci mają poważne problemy i muszą być podłączane pod urządzenia już takie wysokospecjalistyczne, chociażby jak Ekmo. Proszę powiedzieć, czy w Polsce również w tej chwili notowany jest wzrost zachorowań u dzieci, ale takich zachorowań, które wymagają już jakiejś interwencji medycznej, chociażby hospitalizacji?

Tak, rzeczywiście mamy informację z Europy Zachodniej, także ze Stanów Zjednoczonych, że ta najmłodsza grupa dzieci, czyli do pięciu lat, która nie jest szczepiona, bo tej szczepionki nie ma w tej chwili dla tego przedziału wiekowego, dość często w tej chwili zapada na ten nowy wariant, trafia także do szpitali. My jeszcze w naszym kraju nie obserwujemy tego, ale oczywiście jesteśmy na to przygotowani, mamy przygotowane oddziały pediatryczne, gdyż też liczymy się z tym, że ci młodzi ludzie także będą niestety musieli być hospitalizowani. Wiemy, że u młodych, u takich dzieci w tym wieku ta choroba czasem przebiega w sposób bardzo burzliwy, dlatego tutaj ta pomoc musi być bardzo szybka, bo tutaj czasem decydują godziny, jak nie minuty. Więc także uczuliliśmy pediatrów, oddziały pediatryczne w Polsce, żeby jednak tych pacjentów jak najszybciej przyjmować, jak najszybciej się nimi opiekować. To niestety może się przełożyć na to, że – tak jak pani redaktor mówiła – w niektórych przypadkach ten przebieg będzie zdecydowanie cięższy, będzie wymagał jeszcze dodatkowych terapii. Mam nadzieję, że tych młodych ludzi zakażonych będzie jak najmniej, ale także mój apel do rodziców, którzy mają takie dzieci, aby naprawdę wielką uwagę przywiązywali do tego, aby dziecko nie miało tak dużego (...) którym mogą być zakażone.

To jeszcze jedna ważna sprawa związana też z Omikronem, bo to są dzienne przyrosty, ogromne w tej chwili w Polsce, tak jak pan minister wskazał, niespełna 60 tysięcy, no ale spodziewamy się, że już w najbliższych dniach to niestety mogą być i najprawdopodobniej będą większe liczby, bo tak jest po prostu na świecie. I system kwarantanny. W tej chwili zdaje się, że już ponad milion osób w Polsce jest na kwarantannie, ona została skrócona do 7 dni, bo też i wnikanie i rozwój choroby Covid-19 wywołany Omikronem jest inny niż w przypadku tych wcześniejszych mutacji. Ale proszę powiedzieć, czy państwo rozważają ewentualnie jeszcze skrócenie tej kwarantanny? No bo rozumiem, że za tydzień czy półtora tygodnia, czy dwa tygodnie, może się okazać, że ta liczba osób na kwarantannie będzie w Polsce gigantyczna. Może to po prostu paraliżować funkcjonowanie wielu firm, wielu instytucji. No, takie są doświadczenia z różnych części świata.

Tak, pani redaktor, dostrzegamy ten problem i dzisiaj minister Niedzielski na pewno to ogłosi, bo także pracujemy nad tym, aby jednak tę kwarantannę zdecydowanie skrócić, więc dzisiaj ta informacja na pewno i decyzja zapadnie.

Dzisiaj będzie informacja na temat skrócenia ewentualnie kwarantanny?

Tak.

Bardzo dziękuję. Pan minister Waldemar Kraska, wiceszef resortu zdrowia, był gościem Sygnałów Dnia. Dziękuję bardzo.

Dziękuję bardzo.

JM