Krzysztof Grzesiowski: W naszym studiu szef klubu parlamentarnego Prawa i Sprawiedliwości poseł Mariusz Błaszczak. Witamy, panie pośle.
Mariusz Błaszczak: Dzień dobry.
Będzie pan miał okazję pierwszym politykiem być w naszym studiu, który odniesie się do tej informacji, którą przed chwilą podaliśmy...
Tak, to informacja zaskakująca.
Zmarł Tadeusz Mazowiecki.
To zaskakująca informacja, bo jeszcze nie tak dawno widziałem wystąpienie publiczne pana Tadeusza Mazowieckiego, no ale cóż, smutna, smutna informacja. Niewątpliwie Tadeusz Mazowiecki miał olbrzymi wpływ na kształt życia publicznego III Rzeczypospolitej. Ja w ocenie sytuacji, którą stworzył Tadeusz Mazowiecki, różnię się, moje poglądy są inne, uważam, że wiele błędów popełniono, no ale niewątpliwie Tadeusz Mazowiecki był postacią, która wybijała się i przejdzie do historii, tak jak to zostało przed chwilą powiedziane, pierwszy premier rządu niekomunistycznego.
Pamiętajmy także o tym, że był doradcą Solidarności podczas strajku w 1980 roku...
Tak.
...doradcą robotników w Stoczni Gdańskiej, działał w Klubie Inteligencji Katolickiej, był posłem na Sejm, PRL-owski jeszcze, wielka postać, Kawaler Orderu Orła Białego. Będziemy oczywiście na ten temat mówić dziś jeszcze w Sygnałach, będziemy próbowali połączyć się z politykami, którzy pamiętają Tadeusza Mazowieckiego. Ale, panie pośle, wróćmy jeszcze do... właściwie przede wszystkim wróćmy do tego, co się wydarzyło ostatnio. Jak pan sądzi, jaka będzie przyszłość polityczna Grzegorza Schetyny?
Zdaje się, że ta przyszłość jest przesądzona, marginalizacja Grzegorza Schetyny w PO. Jednak Dolnośląskie to był Bastion Grzegorza Schetyny. Wygrał z Grzegorzem Schetyną premier Tusk, bo to nie Jacek Protasiewicz, tylko wsparcie samego Donalda Tuska. Grzegorz Schetyna mógł być jakąś alternatywą dla samego Donalda Tuska, a dziś ta alternatywa zniknęła. Czy to dobrze... To źle, dlatego że Polacy negatywnie oceniają rząd Donalda Tuska i samego premiera Donalda Tuska, przeszło 70% ocen negatywnych, no ale trudno się dziwić, skoro mamy tak wysokie bezrobocie. Jadąc do państwa audycji,słyszałem informację na temat obniżenia statusu naszego kraju w ramach Unii Europejskiej, bo spodziewana jest dalsza emigracja młodych Polaków. To jest efekt braku pracy. Przypomnę, że sam Donald Tusk obiecał kiedyś, w 2007 roku, że Polacy z emigracji będą do Polski wracać, no ale gdzież mają wracać, skoro w naszym kraju brakuje pracy. Podobnie sytuacja przedstawia się, jeżeli chodzi o służbę zdrowia, kiedy minimalnie, 150 złotych kosztuje wizyta u lekarza, żeby dostać się na wizytę refundowaną przez Narodowy Fundusz Zdrowia, trzeba czekać miesiącami, żeby nie powiedzieć latami...
Ale czy chce pan przez to powiedzieć, że Grzegorz Schetyna miał inny pomysł na państwo, tak to nazwijmy?
Grzegorz Schetyna mógł stanowić jakąś alternatywę dla Donalda Tuska, a dziś tej alternatywy nie widać. Czy byłby tą alternatywą, to też jest kolejne pytanie. No ale dziś widać wyraźnie, że tą alternatywą z całą pewnością nie będzie, a same wybory wewnętrzne w Platformie w innych województwach, np. w województwie lubuskim, pokazują oskarżenia o korupcję, w kilku województwach o pompowanie kół. Tak że co się dzieje w tej partii, partii rządzącej, która ma wpływ na sytuację w naszym kraju? No, rzeczywiście bardzo dziwne rzeczy. Oni zajmują się sobą, nie państwem polskim, nie rozwiązywaniem problemów, przed którymi stoją obywatele naszego kraju, tylko zajmują się sami sobą.
Być może pan poseł słuchał tego, co prezentowaliśmy przed godziną siódmą...
Tak.
...o kosztach działalności zespołu dr. Macieja Laska przy Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych i zespołu parlamentarnego badającego katastrofę smoleńską kierowanego przez pana posła Antoniego Macierewicza. Chodziło o pieniądze, żeby było wszystko jasne.
Tak.
Przypomnijmy słuchaczom, ile kosztuje utrzymanie jednego zespołu, ile kosztuje utrzymanie drugiego. O ile pan dr Lasek ujawnił, powiedział wprost, ile on zarabia, ile zarabiają eksperci z tej komisji, jaki jest w ogóle budżet i skąd te pieniądze są, o tyle w przypadku zespołu Antoniego Macierewicza wiemy, że np. goście czy to pierwszego kongresu smoleńskiego, czy drugiego, sami płacili za swój pobyt.
Tak.
A na co dzień, czy ten zespół jest finansowany?
Nie jest finansowany z pieniędzy publicznych. Na działalność zespołu, na którego czele stoi minister Antoni Macierewicz, nie jest wydatkowana żadna złotówka z budżetu państwa. Zresztą słyszałem, też państwo podawaliście informację z Kancelarii Sejmu, i eksperci nie są wynagradzani. Nie są wynagradzaniu w odróżnieniu od zespołu, na którego czele stoi pan Maciej Lasek, który jest w rzeczywistości zespołem doradców premiera Donalda Tuska i zajmuje się, tak jak to powiedziane zostało w felietonie przez państwa przedstawionym, nie wyjaśnianiem przyczyn katastrofy smoleńskiej, tylko objaśnieniem społeczeństwu tego, że to MAK, że Rosjanie mieli rację. No ale gdzież Rosjanie mieli rację, skoro udowodnili właśnie niezależni eksperci, wolontariusze, ludzie dobrej woli, tak mocno naciskani przez rząd, przez władze, udowodnili kilka kłamstw Rosjan? Chociażby rzekoma obecność generała Błasika w kokpicie samolotu okazała się nieprawdą. Okazało się zresztą, że ci ludzie, którzy są doradcami Donalda Tuska, sam Maciej Lasek nigdy na miejscu katastrofy nie był. I nie jest argumentem dobrym mówienie, że Antoni Macierewicz też na miejscu katastrofy nie był. Antoni Macierewicz jest posłem, a pan Maciej Lasek jest urzędnikiem, który ma wyjaśniać przyczyny katastrofy smoleńskiej.
Panie pośle, gdyby pan był łaskaw jeszcze na chwilkę do tych kwestii związanych z finansowaniem. Pan powiedział, cytuję: „Nie jest finansowany zespół posła Antoniego Macierewicza z pieniędzy publicznych”...
Tak, tak jest.
No to alternatywą są pieniądze prywatne.
No, są pewne koszty działalności, które są pokrywane ze składek, po prostu ze składek.
Partyjnych składek Prawa i Sprawiedliwości?
Nie, nie partyjnych, bo partyjne pieniądze to też są pieniądze publiczne. To też są pieniądze publiczne, ale eksperci nie otrzymują żadnych wynagrodzeń. Przyjeżdżają, tak jak powiedział pan redaktor, to jest święta prawda, za własne pieniądze i angażują swoje doświadczenie, swoją wiedzę, obnażają kłamstwa raportu rosyjskiego, chociażby „pancerna” brzoza, która, jak się okazuje, została złamana wcześniej. To są ustalenia profesora Cieszewskiego...
Jeszcze byśmy uściślili, to według profesora Cieszewskiego została złamana wcześniej...
Tak jest mówię, mówię w ten sposób...
...bo według komisji Jerzego Millera czy według zespołu dr. Laska tak się nie stało.
No ale zespół...
I teraz dochodzimy do badań, które cytowane były w tym felietonie, o którym pan poseł wspomniał, że 45% badanych nie wie, komu ma wierzyć w kwestii katastrofy smoleńskiej.
Tylko proszę zwrócić uwagę na to, że zespół pana Macieja Laska mówi: bo Rosjanie tak twierdzą. Bo Rosjanie tak twierdzą, na zadane pytanie o to, kto z ekspertów polskich badał brzozę, bo pamiętacie państwo, że pomylono się z wysokością ścięcia tej brzozy o półtora metra, nie otrzymaliśmy odpowiedzi. Na zadane pytanie o to, kto rozpoznał rzekomy głos generała Błasika w kokpicie samolotu, też nie padła odpowiedź. A więc to wszystko sprawia wrażenie powielania kłamliwych tez rosyjskich przez ludzi, którzy nie dbają o wyjaśnienie przyczyn katastrofy smoleńskiej. W dzisiejszym tygodniku W Sieci jest takie bardzo charakterystyczne zdjęcie Donalda Tuska i Władimira Putina wykonane 10 kwietnia 2010 roku. Być może moment uchwycony na tym zdjęciu pokazuje, dlaczego instytucje państwa polskiego zdezerterowały, abdykowały z wyjaśnienia przyczyn katastrofy smoleńskiej.
Czego pan oczekuje po dzisiejszym spotkaniu zapowiedzianym przez panią marszałek Ewę Kopacz w sprawie... To ma być taka dyskusja na temat funkcjonowania zespołów parlamentarnych, a takim zespołem parlamentarnym jest także ten, który jest kierowany przez Antoniego Macierewicza.
Obecna władza panicznie boi się prawdy na temat przyczyn katastrofy smoleńskiej. Zespół, na którego czele stoi minister Antoni Macierewicz, jest bliski pokazania prawdy na temat przyczyn katastrofy smoleńskiej, stąd te próby zamknięcia działalności zespołu, ta nagonka na uczonych, którzy ośmielają się przedstawiać tezy inne niż tezy rosyjskie. No i pewnie to będzie zmierzało w tym kierunku. Ale prawda się obroni. Żyjemy w XXI wieku, to nie ulega dla mnie żadnej wątpliwości, że prawdy nie zamiotą pod dywan ci, którzy dziś Polską rządzą.
No ale wydaje się, że nie ma takich możliwości, by zespół, jakikolwiek zresztą zespół parlamentarny został rozwiązany...
To prawda, obowiązujący...
Wiec opór chyba jest niekoniecznie na miejscu w tym przypadku.
Obowiązujący regulamin tak stanowi, natomiast już wielokrotnie ci, którzy są dzisiaj w parlamencie, pokazali, że w trybie hazardowym wszystko mogą pozmieniać, jeżeli tylko to służy ich interesom. No ale to by świadczyło bardzo dobitnie o ich działalności, o ich zakłamaniu. Ja przypomnę, że nie nikt inny, tylko obecna marszałek Sejmu Ewa Kopacz z mównicy sejmowej zapewniała opinię publiczną, że miejsce katastrofy zostało przekopane na metr w głąb. Okazała się ta informacja nieprawdą. Okazała się ta informacja nieprawdą tak jak wiele, wiele innych dotyczących właśnie katastrofy smoleńskiej.
Premier zapowiada, że w najbliższym czasie przedstawi w ciągu najbliższych kilku dni, powiedział, prawdopodobnie przedstawi, przekaże opinii publicznej uargumentowany już wywód na temat historii śledztwa smoleńskiego. Czego pan oczekuje?
No, pewnie kolejnych pohukiwań, ale instytucje państwowe w tej sprawie skompromitowały się. Kiedy w wywiadzie dla Gazety Wyborczej czytam, że prokurator generalny mówi, że trwają badania dotyczące tego, czy w „pancerną” brzozę wbiły się szczątki samolotu Tu-154M, no to ja mówię: minęło 3,5 roku. To na jakiej podstawie wcześniej wydawano swoje opinie? Na jakiej podstawie? Kiedy pan Maciej Lasek odsyła pytających do pana Bodina, właściciela działki, na której miała stać ta pancerna brzoza, no to jaki to jest argument? Gdzie te badania? Jeżeli 2,5 roku po katastrofie smoleńskiej dopiero eksperci pojechali na miejsce katastrofy, żeby pobrać próbki na obecność materiałów wybuchowych, to ja pytam: dlaczego 2,5 roku? Pytam: dlaczego nie przeprowadzono sekcji zwłok ofiar katastrofy smoleńskiej w Polsce? Potem jakie były tego konsekwencje, nieprzeprowadzenia sekcji? Otóż takie, że pozamieniano ciała ofiar katastrofy smoleńskiej. Gdzie te instytucje państwowe? Gdzie ten instytucje państwowe? Czy jest wola wyjaśnienia przyczyn katastrofy smoleńskiej po stronie rządu, obecnego rządu w naszym kraju? Nie ma takiej woli. Jest tylko powielanie tych tez, które zostały przez właśnie wolontariuszy, przez ludzi dobrej woli działających w zespole parlamentarnym obnażone, podważone.
I ten brak woli według pana, panie pośle, ma obrazować owo zdjęcie, tak? Z tygodnika W Sieci.
Zdjęcie jest bardzo charakterystyczne, tam... To jest 10 kwietnia. Zdjęcie, obraz mówi więcej niż tysiąc słów. Na tym zdjęciu widać uśmiechniętą twarz Donalda Tuska, który stoi naprzeciwko Władimira Putina. Obraz mówi więcej niż tysiąc słów.
Poseł Mariusz Błaszczak, szef klubu parlamentarnego Prawa i Sprawiedliwości, był naszym gościem. Dziękujemy, panie pośle.
Dziękuję.
(J.M.)