Nauka

"Statki żeglujące w powietrzu". Już w średniowieczu marzono o lataniu

Ostatnia aktualizacja: 27.11.2016 12:12
- Od wieków ludzkość analizowała strukturę budowy skrzydeł ptaków i nietoperzy - zwrócił uwagę dr Wiktor Szymborski, adiunkt w Zakładzie Historii Kultury i Edukacji Historycznej UJ.
Pojazd odrzutowy. Fragment karty z dzieła Giovanniego Fontany Bellicorum instrumentorum liber cum figuris (XV wiek)
Pojazd odrzutowy. Fragment karty z dzieła Giovanniego Fontany "Bellicorum instrumentorum liber cum figuris" (XV wiek)Foto: Bayerische Staatsbibliothek/Public Domain

- Szkice maszyn latających na długo przed Leonardem da Vinci sporządził Villard de Honnecourt. Miało to miejsce w XIII wieku - zauważył dr Wiktor Szymborski*.

Czytaj więcej:
nauka 1200 free
Nauka w portalu PolskieRadio.pl

- W wielu traktatach z tego okresu można znaleźć zapiski, które jednoznacznie dowodzą, że przygotowywano wstępne założenia takich wynalazków. Przewidywano skonstruowanie maszyny napędzanej siłą ludzkich mięśni, dzięki której człowiek wzniósłby się w powietrze - wskazał naukowiec. Jednocześnie zaznaczył, że nie ma dowodów, że ludzie tej epoki takie machiny budowali. 

Dr Szymborski podkreślił, że w średniowieczu nie brakowało śmiałków, którzy podejmowali próby szybowania w powietrzu przy użyciu własnoręcznie zrobionych skrzydeł, ale nie tylko.

Jednym z ciekawszych przypadków, jest historia Wan-Hoo. Mężczyzna polecił przymocować 47 rakiet do swojej lektyki i podpalić je. - Kronikarz odnotowujący to wydarzenie opisał je niezwykle lapidarnie: dym, eksplozja i już nie było Wan-Hoo - opowiedział naukowiec.

O tym, że przyszłość należeć będzie do mechanicznych skrzydeł napędzanych przez człowieka przekonany był Giovanni Fontana, XV-wieczny wenecki wizjoner. Odrzucił on jednak pomysł skonstruowania balonu wypełnionego rozgrzanym powietrzem, gdyż - jak ocenił - mógłby on być niebezpieczny dla ludzi.

Jedna z prób wzbicia się w przestworza została opisana w wielu kronikach i trafiła nawet do encyklopedii średniowiecza "Speculum maius" Wincentego z Beauvais. Chodzi o benedyktyna Eilmera z Malmesbury.

- Eilmer, po przymocowaniu do rąk i nóg własnoręcznie zrobionych skrzydeł, rzucił się w powietrze z klasztornej wieży. Jego eksperyment udał się połowicznie. Jak podaje jeden z XII-wiecznych kronikarzy, mnich po przeleceniu ok. 200 m, złamał obie nogi podczas próby lądowania - opisał dr Szymborski.

- W XVII wieku dzieje średniowiecznego lotnika przytoczył w swoim dziele, dotyczącym pierwszych prób latania podejmowanych przez człowieka, angielski filozof i biskup Chester John Wilkins. W 1850 roku wątek ten spożytkował John Wises w jednej z pierwszych i ważniejszych publikacji poświęconej lataniu, która została wydana w Stanach Zjednoczonych. Można więc śmiało stwierdzić, że losy XI-wiecznego zakonnika trwale wpisały się w historię lotnictwa - stwierdził naukowiec.

* 21 października w Auditorium Maximum UJ dr Wiktor Szymborski wygłosił wykład pt. "Statki żeglujące w powietrzu - czyli o lataniu w średniowieczu". Tekst powstał na podstawie wywiadu promującego wykład, który z naukowcem przeprowadził Łukasz Wspaniały z Biura Prasowego UJ.

UJ, kk

Zobacz więcej na temat: NAUKA