18 stycznia
Ostatnia aktualizacja:
29.03.2018 21:00
Rano getto zostaje otoczone przez żołnierzy SS, oddziały pomocnicze Ukraińców i Łotyszy, aby wysłać do Treblinki kolejne 8 tys. Żydów. Pojmani zostali m.in. pracownicy Judenratu przy ul. Zamenhofa 21, mieszkańcy ul. Miłej i Niskiej, dzieci z sierocińca przy ul. Stawki. Wszystkich popędzono na Umschlagplatz. Wśród pojmanych był Mordechaj Anielewicz i grupa jego współpracowników. Na rogu Zamenhofa i Niskiej Anielewicz wydał rozkaz i rozproszeni w tłumie bojownicy rozrzucili granaty. Zginęło wiele osób. Anielewicz i dwóch bojowników schronili się w jednej z kamienic. Wieczorem na Umschlagplatzu jeden z ujętych bojowników zaczął przekonywać, by ludzie nie wchodzili do wagonów. Posłuchali go, mimo że SS-mani otworzyli do nich ogień.