- To największa produkcja, jaką w filharmoniach i teatrach można sobie wyobrazić. Olbrzymi ekran, 20 osób na scenie, fantastyczne światła, wizualizacje i zabawa do upadłego - opisuje wokalistka. Każdy z koncertów, który Justyna Steczkowska zagra w listopadzie i grudniu, będzie niczym wielkie cygańskie wesele.
Anima opowiada o rzeczach, których nie da się dotknąć
A to wszystko za sprawą płyty "I na co mi to było?" nagranej wspólnie z serbskim trębaczem Bobanem Markovićem. Teksty do bałkańskich kompozycji napisał Filip Łobodziński. - Na scenie odgrywam rolę cygańskiej femme fatale, tańczę na stole, a czasem, jak to na weselu, komuś spadnie spódnica... - mówi Justyna, uchylając rąbka tajemnicy koncertowych kulis.
Jakie szalone atrakcje czekają na publiczność, komu Justyna Steczkowska dziękuje za spełnienie wielkiego marzenia i który tekst z płyty przejdzie jej zdaniem do historii?
***
Tytuł audycji: Muzyczna Jedynka
Prowadził: Paweł Sztompke
Gość: Justyna Steczkowska (wokalistka i kompozytorka)
Data emisji: 5.11.2015
Godzina emisji: 13.15
asz/mg