W wieku 75 lat odszedł aktor Andrzej Beya-Zaborski

Ostatnia aktualizacja: 11.08.2026 12:22
Przez lata był jedną z charakterystycznych twarzy podlaskiej sceny teatralnej i filmu. Andrzej Beya-Zaborski, aktor związany z Białostockim Teatrem Lalek, którego szeroka publiczność pokochała jako komendanta policji z Królowego Mostu w cyklu "U Pana Boga…", zmarł w nocy po długiej chorobie. Miał 75 lat.
W wieku 75 lat odszedł aktor Andrzej Beya-Zaborski
W wieku 75 lat odszedł aktor Andrzej Beya-ZaborskiFoto: Tomasz Urbanek/East News

Choć dla wielu widzów na zawsze pozostał komendantem policji z Królowego Mostu, jego dorobek był znacznie bogatszy. Andrzej Beya-Zaborski przez lata należał do najważniejszych postaci Białostockiego Teatru Lalek, na scenie którego stworzył wiele wyrazistych ról.

Mistrz sceny i nauczyciel kolejnych pokoleń

Popularność przyniosła mu jednak przede wszystkim seria "U Pana Boga…" Jacka Bromskiego – od "U Pana Boga za piecem" po "U Pana Boga w Królowym Moście". Za tę rolę otrzymał nagrodę na Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni. Sukces tych filmów otworzył przed aktorem drzwi do kolejnych produkcji. W ciągu swojej kariery pojawił się w blisko 50 filmach i serialach, pracując między innymi z Markiem Koterskim, Wojciechem Smarzowskim, Agnieszką Holland i Kasią Adamik. 

Na swoim koncie miał również kilkadziesiąt innych, drugoplanowych ról – między innymi w "Kiler-ów 2-óch" (1999), "Karierze Nikosia Dyzmy" (2002), "Dniu świra" (2002), "Białej sukience" (2003), "Weselu" (2004), "Róży" (2011) i "Drogówce" (2013). Pojawiał się także w popularnych serialach, takich jak "Pitbull", "Ojciec Mateusz" czy "Wielka woda".

Przez lata dzielił się także swoim doświadczeniem ze studentami Wydziału Sztuki Lalkarskiej w Białymstoku. Wychował kilka pokoleń młodych lalkarzy, z których część po ukończeniu studiów trafiała później na scenę Białostockiego Teatru Lalek – już nie jako jego uczniowie, lecz zawodowi partnerzy.

***

am