X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem

John Lennon radzi, co robić z łupieżem

Ostatnia aktualizacja: 10.10.2012 15:00
"Na głowę trzeba założyć miednicę. Ona zagłuszy dźwięk opadającego łupieżu" - zaleca kilkunastoletni John w prywatnej "gazetce". W opublikowanej właśnie korespondencji Beatlesa znaleźć można szereg równie zabawnych i o wiele bardziej zaskakujących faktów.
Audio
  • Dariusz Michalski i dr Marek Szopski o listach Johna Lennona (PR, 9.10.2012)
Hunter Davies (pierwszy z prawej) z oryginałem manuskryptu z tekstem piosenki Strawberry Fields Forever
Hunter Davies (pierwszy z prawej) z oryginałem manuskryptu z tekstem piosenki "Strawberry Fields Forever"Foto: PAP/PA

W dniu 72. rocznicy urodzin słynnego artysty świat poznał jego listy. Yoko Ono po raz pierwszy zgodziła się na ich ujawnienie. Zbiór zawiera niemal trzysta listów oraz pocztówek, opatrzonych komentarzem Huntera Daviesa, autora biografii Beatlesów, a prywatnie znajomego Johna Lennona.

Listy Lennona były jak dotąd otoczone tajemnicą. Wiele z nich sprzedano prywatnym kolekcjonerom na aukcjach. Wiele nigdy wcześniej nie zostało upublicznionych. Hunter Davies wykonał pracę iście detektywistyczną, dzięki czemu udało mu się dotrzeć do niezwykle ciekawej korespondencji i ułożyć ją w porządku chronologicznym, który pozwala nam na nowo poznać Johna Lennona nie tylko jako genialnego muzyka, ale również - przede wszystkim - jako człowieka.

Kim więc był John Lennon? Na pewno strasznym raptusem. Listów, które wysyłał do, niekompetentnych jego zdaniem, szefów wytwórni płytowej albo do Paula McCartneya, gdy oficjalnie usuwał go z ich wspólnej firmy Apple Corps Ltd, nikt nie chciałby otrzymać... 

Te fakty fani The Beatles znają jednak dobrze. Zbiór przygotowany przez Daviesa odkrywa jednak także nieznane dotychczas oblicza Lennona. Któż by pomyślał, że w istocie był on człowiekiem smutnym i niepewnym własnej wartości, także jako muzyk. Porzucony przez ojca John niemal do końca życie wstydził się wady wzroku i podziwiał Buddy'ego Holly'ego za to, że miał odwagę nosić na scenie okulary.

O tym i wielu innych odkryciach rozmawiali w Dwójce Dariusz Michalski, dziennikarz muzyczny i autor biografii Johna Lennona z 1991 roku, oraz dr Marek Szopski - anglista z Uniwersytetu Warszawskiego. Zachęcamy do wysłuchania nagrania audycji "Słowa po zmroku", prowadzonej przez Pawła Siwka.

Dyskusja zeszła na temat fenomenu The Beatles w kontekście powojennej traumy oraz kontrkulturowego fermentu. - "Love Me Do" to przecież fontanna kiczu - mówił dosadnie o debiutanckim singlu The Beatles Dariusz Michalski. - Ale po raz pierwszy w historii młodzi ludzie śpiewają o miłości dla innych młodych ludzi.

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak