- Każdy skrzypek wychowany w Polsce jest związany z muzyką Wieniawskiego. To może też prowadzić do przesytu, dlatego chcieliśmy go trochę odczarować. Wieniawski na instrumentach historycznych brzmi inaczej. Już same jelitowe struny dają zupełnie inne możliwości brzmieniowe i artykulacyjne. Dla mnie szczególnie fascynujące było brzmienie fortepianu Blüthnera z 1863 roku, na którym gra Piotr. Oferuje zupełnie inne barwy i dynamikę - bardziej subtelną i wysublimowaną - mówił w marcu w "Wybieram Dwójkę" Mikołaj Zgółka.
Profesor w Akademii Muzycznej w Poznaniu jest wybitnym znawcą wiolinistyki, zarówno w aspekcie historycznym, jak i czysto warsztatowym, technicznym. Jego esej, będący częścią płyty, to kopalnia wiedzy na ten temat, którą odnosi zarówno do twórczości jak i (może przede wszystkim) - praktyki wykonawczej Mistrza, który przemierzał tysiące kilometrów, grając dla najróżniejszej publiczności, "od Kaliforni po Syberię". Jego instrumenty, wśród których cenił najwyżej prace Guarneriego i Stardivariusa to osobny, fascynujący i nie do końca zbadany temat.
W okresie poprzedzającym XVII Międzynarodowy Konkurs Skrzypcowy im. Henryka Wieniawskiego tematyki wiolinistycznej na antenie Dwójki z pewnością nie zabraknie. Płyta "Henryk Wieniawski - Chamber Works" w nagraniu Mikołaja Zgółki i Piotra Pawlaka do zdobycia w "Poranku Dwójki" od najbliższego poniedziałku!