Tyrmand w postfuturystycznej Warszawie. Andrzej Kłak o spektaklu "Zły"

Ostatnia aktualizacja: 13.10.2026 17:19
Z okazji premiery spektaklu "Zły" w Teatrze Powszechnym w Warszawie, na podstawie powieści Leopolda Tyrmanda, spotkaliśmy się z Andrzejem Kłakiem, który w przedstawieniu w reżyserii Krzysztofa Garbaczewskiego wciela się w postać tytułowego bohatera.
Próba spektaklu Zły Leopolda Tyrmanda w reżyserii Krzysztofa Garbaczewskiego. Nz: Andrzej Klak, Julia Latosinska
Próba spektaklu "Zły" Leopolda Tyrmanda w reżyserii Krzysztofa Garbaczewskiego. N/z: Andrzej Klak, Julia LatosinskaFoto: Jacek Dominski/REPORTER/East News

"Nawet dzisiaj, gdy demokracje chwieją się, a wojna jest tuż za progiem, społeczeństwo jest rozdarte między pragnieniem pokoju a buntem, między gościnnością a zamknięciem się w sobie. Podobnie jak w powieści Tyrmanda, zagrożenie, które czai się pod powierzchnią sprawia, że społeczeństwo zwraca się ku postaci zbawiciela. Niewidzialny i wszechobecny Zły jest istotą, widmem, które pojawia się za każdym razem, gdy historia drży, a zrozpaczony człowiek zwraca się ku postaci męża opatrzności. Ludzie przemijają, miasta pozostają, a ich warstwy świadczą o przemijaniu kolejnych pokoleń" - to fragment zapowiedzi spektaklu "Zły", który 16 października będzie miał premierę w Teatrze Powszechnym w Warszawie. 

Przedstawienie w reżyserii Krzysztofa Garbaczewskiego powstało na podstawie kultowej powieści Leopolda Tyrmanda, wydanej w 1955 roku. Jednym z jej bohaterów jest ówczesna Warszawa. Ale w spektaklu mamy do czynienia ze współczesnym spojrzeniem na stolicę, w którym nie brakuje wirtualnej rzeczywistości: "W postfuturystycznym świecie, w którym asfalt na scenie ustępuje miejsca wirtualnemu miastu, które nieustannie samoczynnie się generuje, teatr, sztuka aranżacji przestrzeni, pozwala nam zastanowić się nad heterotopicznymi miejscami, przestrzeniami innymi, by użyć terminu Foucaulta, w których człowiek na nowo definiuje przestrzenie czasoprzestrzenne".

O przedstawieniu rozmawialiśmy z aktorem Andrzejem Kłakiem, który wciela się w postać tytułowego Złego.

Gośćmi "Wybieram Dwójkę" byli też twórcy "Matrixa" i "Harry'ego Pottera" - Daniel Markowicz i Maks Naporowski, którzy opowiedzieli o pracy nad animacją "Strażnicy snów", jednej z pierwszych pełnometrażowych polskich animacji 3D.

Poza tym w audycji:

  • recenzja spektaklu "Oresteja" z Teatru Narodowego i "Collage. Stage of Things" z Viirus Teater w Helsinkach,
  • relacja z Warszawskiego Festiwalu Filmowego,
  • Jazz Od Nowa Festival w Toruniu,
  • cykl Wolne słowo - Wolna Europa.

***

Na audycję "Wybieram Dwójkę" w środę (14.10) w godz. 16.05-18.00 zaprosiła Monika Zając.