"Nawet dzisiaj, gdy demokracje chwieją się, a wojna jest tuż za progiem, społeczeństwo jest rozdarte między pragnieniem pokoju a buntem, między gościnnością a zamknięciem się w sobie. Podobnie jak w powieści Tyrmanda, zagrożenie, które czai się pod powierzchnią sprawia, że społeczeństwo zwraca się ku postaci zbawiciela. Niewidzialny i wszechobecny Zły jest istotą, widmem, które pojawia się za każdym razem, gdy historia drży, a zrozpaczony człowiek zwraca się ku postaci męża opatrzności. Ludzie przemijają, miasta pozostają, a ich warstwy świadczą o przemijaniu kolejnych pokoleń" - to fragment zapowiedzi spektaklu "Zły", który 16 października będzie miał premierę w Teatrze Powszechnym w Warszawie.
Przedstawienie w reżyserii Krzysztofa Garbaczewskiego powstało na podstawie kultowej powieści Leopolda Tyrmanda, wydanej w 1955 roku. Jednym z jej bohaterów jest ówczesna Warszawa. Ale w spektaklu mamy do czynienia ze współczesnym spojrzeniem na stolicę, w którym nie brakuje wirtualnej rzeczywistości: "W postfuturystycznym świecie, w którym asfalt na scenie ustępuje miejsca wirtualnemu miastu, które nieustannie samoczynnie się generuje, teatr, sztuka aranżacji przestrzeni, pozwala nam zastanowić się nad heterotopicznymi miejscami, przestrzeniami innymi, by użyć terminu Foucaulta, w których człowiek na nowo definiuje przestrzenie czasoprzestrzenne".
O przedstawieniu rozmawialiśmy z aktorem Andrzejem Kłakiem, który wciela się w postać tytułowego Złego.
Gośćmi "Wybieram Dwójkę" byli też twórcy "Matrixa" i "Harry'ego Pottera" - Daniel Markowicz i Maks Naporowski, którzy opowiedzieli o pracy nad animacją "Strażnicy snów", jednej z pierwszych pełnometrażowych polskich animacji 3D.
Poza tym w audycji:
- recenzja spektaklu "Oresteja" z Teatru Narodowego i "Collage. Stage of Things" z Viirus Teater w Helsinkach,
- relacja z Warszawskiego Festiwalu Filmowego,
- Jazz Od Nowa Festival w Toruniu,
- cykl Wolne słowo - Wolna Europa.
***
Na audycję "Wybieram Dwójkę" w środę (14.10) w godz. 16.05-18.00 zaprosiła Monika Zając.