Posłuchaj rozmowy w audycji "Wybieram Dwójkę" >>>
Pretekstem do spotkania była premiera książki "Baba na barykadzie" autorstwa Małgorzaty I. Niemczyńskiej, która ukaże się na rynku 21 października. Biografka z wielką starannością rekonstruuje życiorys swojej bohaterki, dociera do nieznanych faktów i zapomnianych dzieł, obala także narosłe mity.
Anna Świrszczyńska na nowo
Była artystką wszechstronną: poetką, dramatopisarką, autorką scenariuszy do słuchowisk radiowych i książek dla dzieci, a także tłumaczką. Inspirowała muzyczne albumy, a cytaty z jej wierszy trafiają dzisiaj na koszulki. Anna Świrszczyńska (1909-1984) to zdecydowanie postać, w której możemy się przeglądać.
– Wyprzedziła swoje czasy, mówiąc tak bardziej potocznie. Ze swoim feministycznym światopoglądem, ze swoim stylem życia, który polegał m.in. na tym, że już w głębokim PRL-u praktykowała jogę, była wegetarianką. Można też dodać, że pisała o chłopkach już pół wieku przed Joanną Kuciel-Frydryszak – mówiła w audycji "Wybieram Dwójkę" Małgorzata Niemczyńska.
Opowieść o odwadze i przemianie
W swoim opracowaniu autorka nie pomija żadnego z epizodów w życiu poetki: od dzieciństwa i młodości spędzonych w Warszawie, przez okupację i powstanie warszawskie, w którym Świrszczyńska wzięła udział jako sanitariuszka, po krakowski etap życia wypełniony pracą twórczą na wielu polach, późne małżeństwo i macierzyństwo.
Czytaj również:
– Mnie też bardzo zależało na tym, żeby pokazać jej przemianę. Znaczy to, jak ona się budowała w swojej osobowości, w swojej pewności siebie, w swoim światopoglądzie. Jak się odnajdywała w tym świecie i jak dojrzała w końcu do tego, żeby stawić mu czoła i nie pozwalać na to, żeby to on jej cokolwiek dyktował – deklarowała biografka.
– Myślę, że to jest opowieść, która może stać się inspiracją dla wielu kobiet dojrzałych. Takich, które czują, że wchodzą w ten moment w swoim życiu, kiedy świat przestaje mieć do nich interes. I ważne, żeby nie dały się zagonić w kąt, bo jeszcze niejedno może je czekać – dodawała Niemczyńska.
Pisać o tym, o niewygodne
W swojej twórczości Świrszczyńska wielokrotnie wypowiadała się właśnie na temat sytuacji kobiet. Za szczytowe osiągnięcie w tej sferze uważany jest tom wierszy "Jestem baba" z 1972 roku. – To jest wczesny "gierek", który dzisiaj nam się kojarzy z tym, że pojawiła się Coca-Cola w sklepach, że wyjechały maluchy na ulicę, że było to hasło: "aby Polska rosła w siłę i żyło nam się dostatniej". Ale już rzadziej pamięta się o tym, że to był też taki moment konserwatywnego zwrotu w polityce PZPR, który wiązał się z tym, że wskaźniki dzietności leciały w dół. I nikt już wtedy nie wysyłał kobiet na traktory, tylko raczej próbowano je z powrotem zagonić do domu, do rodzenia dzieci, do tej pracy reprodukcyjnej – opisywała panującą ówcześnie atmosferę badaczka.
– I właśnie w takich okolicznościach Świrszczyńska wjeżdża z mocną, prowokacyjną książką "Jestem baba", która spotkała się z żywym przyjęciem. Byli tacy, na których to, co Świrszczyńska pisała, zrobiło wrażenie i umieli to docenić, ale było też sporo zniesmaczenia. W tej części książki, która składa się z erotyków, dopatrywano się wręcz pornografii, a w tej, w której ona przede wszystkim pochyla się nad losem chłopek, nad tą ich straszną niedolą – z kolei anachronizmu. No bo jak to? Przecież prawa kobiet już dawno wywalczono. I to też pokazuje, w jakim wyparciu żyli ci ludzie, którzy, no owszem, mogli się podeprzeć konstytucją, w której były stosowne zapisy, ale do obyczajowości to się miało nijak, zwłaszcza na wsiach – tłumaczyła gościni Dwójki.
***
Tytuł audycji: "Wybieram Dwójkę"
Prowadzenie: Monika Zając
Gość: Małgorzata I. Niemczyńska (autorka biografii "Baba na barykadzie. Opowieść o Annie Świrszczyńskiej")
Data emisji: 15.10.2026
Godz. emisji: 16.30
oprac. Kamila Snopek