X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem

Zbigniew Hołdys o kultowym albumie "Perfect"

Ostatnia aktualizacja: 24.03.2013 14:17
- Do pewnego momentu w życiu byłem przekonany, że wystarczy talent, dziś jestem przekonany, że decyduje talent, ale on nie wystarczy. Potrzeba też tytanicznej pracy – mówi gość Marka Niedźwieckiego.
Audio
  • Zbigniew Hołdys opowiada o kulisach powstania kultowego albumu "Perfect” (Do południa/Trójka)
Zbigniew Hołdys był gościem Marka Niedźwieckiego w audycji Do południa, gdzie opowiadał o kulisach powstania kultowego albumu Perfect
Zbigniew Hołdys był gościem Marka Niedźwieckiego w audycji "Do południa", gdzie opowiadał o kulisach powstania kultowego albumu "Perfect”Foto: Adam Sobieraj

"Perfect” został zarejestrowany w radiowym studiu dziś noszącym imię Agnieszki Osieckiej. Większość piosenek - jak mówi Zbigniew Hołdys - trafiła na płytę w pierwszej zarejestrowanej wersji. Wejście muzyków do studia poprzedzały jednak miesiące morderczej pracy. - Trwała ona 6-7 miesięcy, nawet po 10 godzin dziennie. Wolne były tylko niedziele.  15-sekundowe fragmenty utworu potrafiliśmy powtarzać w kółko przez godzinę – opowiada gość Marka Niedźwieckiego w audycji "Do południa".

"Perfect" jest płytą tygodnia Trójki >>>

Jak mówi dzięki takim próbom muzycy nie tylko obudzeni w środku nocy są w stanie zagrać dany utwór, ale staje się on też częścią ich krwiobiegu, ich własną muzyką, nawet jeśli początkowa koncepcja piosenki wyszła od kogoś innego, opowiada Zbigniew Hołdys.

W poniedziałek, 25 marca, do sprzedaży trafiła długo oczekiwana na CD reedycja płyty pt. "Perfect", a 22 kwietnia trafi na rynek ten sam tytuł jako dwupłytowy album winylowy. Płytę od kilku dni można już kupić na stronie sklep.polskieradio.pl .

Pierwsza płyta zespołu Perfect ukazała się na rynku w pamiętnym 1981 roku – roku niepokojów społecznych i rosnącej świadomości nieuchronnych zmian. Płyta "Perfect” była protestem przeciwko ówczesnej rzeczywistości i stanowiła głos pokolenia. 
Zarejestrowane nagrania - pomimo upływu lat - nadal brzmią świeżo i energetycznie. Kultowy dla pokolenia 50-latków , tzw. "biały album” zespołu, nagrywany był podczas dwóch sesji w studiu M1 na Myśliwieckiej (obecnie Studiu Koncertowym Polskiego Radia im. A. Osieckiej) przez Wojtka Przybylskiego i Jarka Regulskiego. Zespół nagrywał, a następnie koncertował w składzie: Zbigniew Hołdys, Grzegorz Markowski, Ryszard Sygitowicz, Zdzisław Zawadzki, Piotr Szkudelski. 
Bogdan Olewicz – autor tekstów piosenek Perfectu – we wstępie do reedycji albumu tak wspomina pomysł powołania zespołu Perfect  przez Zbigniewa Hołdysa: 
"Zbyszek H. zjechał do domu w czerwcu. Akumulatory miał naładowane na maksa. Gęba mu się nie zamykała w Stodole od amerykańskich opowieści, a pod czaszką krążyły mu tajfuny najbardziej nieprawdopodobnych pomysłów, które zamierzał zrealizować. Jeden okazał się fundamentalnym cementowym blokiem tak wielkim, że nawet kartony białej Sofii nie zdołały go zmyć w niebyt. Należy założyć rockową kapelę z prawdziwego zdarzenia, perfekcyjnie wyrzeźbić niepokorny repertuar i dać czadu, który powali całą branżę na kolana”. 

Pierwsza płyta zespołu Perfect ukazała się na rynku w pamiętnym 1981 roku – roku niepokojów społecznych i rosnącej świadomości nieuchronnych zmian. Album był protestem przeciwko ówczesnej rzeczywistości. 
"Perfect" - reedycja płyty będącej głosem pokolenia >>>

Tzw. "biały album” zespołu, nagrywany był podczas dwóch sesji w studiu M1 na Myśliwieckiej (obecnie Studiu Koncertowym Polskiego Radia im. Agnieszki Osieckiej) przez Wojtka Przybylskiego i Jarka Regulskiego. Zespół nagrywał, a następnie koncertował w składzie: Zbigniew Hołdys, Grzegorz Markowski, Ryszard Sygitowicz, Zdzisław Zawadzki, Piotr Szkudelski.

Gdyby nie Izabela Trojanowska nie byłoby pierwszej płyty Perfectu >>> 

Bogdan Olewicz – autor tekstów piosenek Perfectu – we wstępie do reedycji albumu tak wspomina pomysł powołania zespołu Perfect przez Zbigniewa Hołdysa: "Zbyszek H. zjechał do domu w czerwcu. Akumulatory miał naładowane na maksa. Gęba mu się nie zamykała w Stodole od amerykańskich opowieści, a pod czaszką krążyły mu tajfuny najbardziej nieprawdopodobnych pomysłów, które zamierzał zrealizować. Jeden okazał się fundamentalnym cementowym blokiem tak wielkim, że nawet kartony białej Sofii nie zdołały go zmyć w niebyt. Należy założyć rockową kapelę z prawdziwego zdarzenia, perfekcyjnie wyrzeźbić niepokorny repertuar i dać czadu, który powali całą branżę na kolana”. 

Markowski: trafiłem do Perfectu, bo Hołdys nie chciał kobiety >>>

Czytaj także

Mikromusic: bazujemy na inspiracji

Ostatnia aktualizacja: 08.03.2013 11:47
- Bardzo lubimy smyki i instrumenty dęte. Myślimy nawet o sytuacji koncertowej z większym składem - zdradził gitarzysta i kompozytor Dawid Korbaczyński w rozmowie z Markiem Niedźwieckim.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Gdyby nie Izabela Trojanowska, nie byłoby pierwszej płyty Perfectu...

Ostatnia aktualizacja: 15.03.2013 14:14
- Byliśmy mocno uwrażliwieni na wszystko, co się działo wokół nas. Niepokój, gejzer talentu, wyzwolenia, buntu... to wszystko ubrane w teksty Bogdana Olewicza i nieprawdopodobną energię pięciu facetów - wspomina album "Perfect" Grzegorz Markowski.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Hołdys: w PRL-u nie było cenzury, artysta mógł pisać, co chciał

Ostatnia aktualizacja: 16.03.2013 11:00
- Prawo było tak sprytnie skonstruowane przez komunistów, że autor nie mógł interweniować w sprawie cenzurowania tekstu. Kontroli nie podlegali bowiem artyści, lecz wydawcy. I to oni musieli się wykłócać w naszej sprawie - wspomina Zbigniew Hołdys w związku z reedycją pierwszej płyty Perfectu.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Markowski: trafiłem do Perfectu, bo Hołdys nie chciał kobiety

Ostatnia aktualizacja: 17.03.2013 12:00
- Niepokój, gejzer talentu, wyzwolenia, buntu... to wszystko ubrane w teksty Bogdana Olewicza i nieprawdopodobną energię pięciu facetów - wspomina debiutancki album zespołu Perfect Grzegorz Markowski.
rozwiń zwiń