Jacek Sasin: byłoby źle, gdyby Frans Timmermans został szefem Unii Europejskiej

Ostatnia aktualizacja: 01.07.2019 09:41
– Nie sądzę, aby Frans Timmermans zdobył stanowisko szefa UE. Byłoby to złe – powiedział w radiowej Trójce wicepremier Jacek Sasin. – Wiele państw sprzeciwia się tej kandydaturze, ponieważ szef Komisji Europejskiej powinien być kimś, kto będzie łagodził spory i szukał kompromisów, a nie narzucał swoje zdanie – dodał.
Audio
  • Wicepremier Jacek Sasin m.in. na temat kandydata na szefa Komisji Europejskiej i skierowaniu przez prezydenta nowelizacji kodeksu karnego do TK (Salon polityczny Trójki)
Audio
  • Wicepremier Jacek Sasin m.in. na temat kandydata na szefa Komisji Europejskiej i skierowaniu przez prezydenta nowelizacji kodeksu karnego do TK (Salon polityczny Trójki)

– Frans Timmermans pokazał się jako polityk niezwykle konfrontacyjny, nastawiony negatywnie do krajów naszego regionu i jest dla nas kandydatem trudnym do przyjęcia – tłumaczył wicepremier. – Grono krajów wspierających stanowisko państw V4 jest szerokie, z Włochami na czele, więc nie sądzę, aby udało się narzucić jego kandydaturę. Mam nadzieję, że kraje, które zaproponowały Timmermansa, otrzeźwieją i wskażą kandydata kompromisowego – dodał.

>>> CZYTAJ WIĘCEJ: Frans Timmermans - kim jest "zły policjant"?

– Unia Europejska jest klubem równych, każdy ma prawo wyrażać swoje zdanie i oczekiwać, że zostanie ono uszanowane. Niemcy, Francja, Hiszpania czy Holandia nie mogą narzucać swojej woli mniejszym państwom – wyjaśniał Jacek Sasin.

Gość "Salonu politycznego Trójki" poinformował, że nie ma jeszcze decyzji w sprawie kandydata na polskiego komisarza. – Nie ma sensu spekulować w tej sprawie. Jest pewne grono, spośród którego będziemy wybierać. Gdy decyzja już zapadnie, będziemy o tym informować – tłumaczył.

Więcej ważnych informacji i komentarzy znaleźć można na stronach audycji "Salon polityczny Trójki""Puls Trójki" i "Śniadanie w Trójce".

Wicepremier uważa, że przyznanie Polsce stanowiska komisarza ds. energii i klimatu byłoby bardzo dobrą decyzją. – Chodzi o to, aby zdanie Polski i innych państw naszego regionu w zakresie energetyki i spraw klimatycznych było brane pod uwagę przez Brukselę, bo bywa z tym różnie. Będą interesowały nas również inne stanowiska – mówił Jacek Sasin.

Szef Komitetu Stałego Rady Ministrów skomentował również przywrócenie Rosji prawa głosu w Radzie Europy. – Nie chodzi o to, aby zawsze przyłączać się do większości, zwłaszcza wtedy, kiedy ta większość nie ma racji, a tak jest w tym przypadku – powiedział. – W cywilizowanym świecie nie może być tak, żeby agresywna polityka nie spotykała się ze zdecydowanymi działaniami, takimi jak np. wykluczenie z różnego rodzaju gremiów dyplomatycznych. Polska nie akceptuje tej decyzji i będziemy przeciwko temu ostro występować – dodał.

Jacek Sasin odniósł się także do skierowania przez prezydenta nowelizacji kodeksu karnego do TK. – Rząd pokazał swoją determinację, zadziałaliśmy bardzo szybko. Przygotowaliśmy zaostrzenie przepisów w kodeksie karnym. Nie była możliwa zmiana przepisów kodeksu karnego dotyczących tylko przestępstw pedofilskich, chociażby dlatego, że chcieliśmy podwyższenia kar do maksymalnie 30 lat więzienia, a sam kodeks karny w dotychczasowym brzmieniu nie przewidywał w ogóle takiej kary – wyjaśnił.

>>> CZYTAJ WIĘCEJ: Błażej Spychalski: prezydent zgadza się ze zmianami w Kodeksie karnym "co do zasady"

Wicepremier skomentował również odejście Ryszarda Petru z polityki. – Polska polityka już nigdy nie będzie taka sama. To wstrząsająca informacja – powiedział. – Myślę, że to news, który zdominuje dzisiaj światowe media – dodał.

Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy.

***

Tytuł audycji: Salon polityczny Trójki
Prowadzi: Beata Michniewicz
Gość: Jacek Sasin (wicepremier, szef Komitetu Stałego Rady Ministrów)
Data emisji: 1.07.2019
Godzina emisji: 8.13

kstar/kw

Czytaj także

Jarosław Gowin: Polska należy do krajów, które respektują orzeczenia TSUE

Ostatnia aktualizacja: 28.06.2019 09:46
– Będziemy się ustosunkowywać do orzeczenia, a nie opinii. Mogę powiedzieć tylko tyle, że Polska należy do tych krajów UE, które w przeciwieństwie na przykład do Niemiec czy Francji respektują wszystkie orzeczenia Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej – powiedział w radiowej Trójce wicepremier Jarosław Gowin.
rozwiń zwiń