Tylko koni żal [POSŁUCHAJ]

Ostatnia aktualizacja: 28.09.2021 18:57
W ostatni piątek na trasie wiodącej do Morskiego Oka kulawy koń zaprzężony do bryczki, ponaglany przez woźnicę, wiózł turystów. O zdarzeniu poinformowali aktywiści z fundacji Viva. Turyści często korzystają tam z wozów ciągniętych przez konie, którym – ze względu na zmęczenie – zdarza się przewracać.
Trasa nad Morskie Oko z Palenicy Białczańskiej  zdjęcie ilustracyjne
Trasa nad Morskie Oko z Palenicy Białczańskiej – zdjęcie ilustracyjneFoto: shutterstock.com/MOZCO Mateusz Szymansk

Posłuchaj
15:37 Trojka Reportaz 2021_09_28-18-36-58.mp3 "Konflikt interesów"– reportaż Olgi Mickiewicz (Reportaż/Trójka)

 

Sto pięter

Konie po jednym sezonie zazwyczaj trafiają do rzeźni – nie są w stanie dłużej pracować. Czy turyści o tym wiedzą? – Każdy gdzieś trafia. Ja i tak pojadę – mówi jedna z turystek. Dlaczego Tatrzański Park Narodowy zezwala na ten rodzaj transportu? Skoro można jeździć, to dlaczego nie? – to najczęściej można usłyszeć od osób, które decydują się na podróż zaprzęgiem konnym.

A przecież szlak prowadzący na Morskie Oko to najłatwiejszy szlak górski w Tatrach. – Trasa do Morskiego Oka to osiem kilometrów szerokiego, gładkiego asfaltu – mówi Anna Blaszczyk z Międzynarodowego Ruchu na Rzecz Zwierząt Viva. – Jednocześnie, różnica poziomów pomiędzy Palenicą Białczańską, czyli parkingiem na dole, a Włosienicą, czyli postojem wozów konnych, to 300 metrów, czyli około stu pięter.

Konie są zmuszone pokonać te sto pięter zaprzęgnięte do wozu, w którym znajduje się dwunastu dorosłych ludzi, piątka dzieci oraz bagaże. – To może ważyć 1200, 1300, a nawet 1400 kilogramów. Przeprowadziliśmy szereg badań, z których wynika, że konie na tej trasie ciągną nawet o tonę za dużo – zaskakuje Anna Blaszczyk.  

Ile może udźwignąć koń?

– Nie spotkałem się z sytuacją, by jakaś grupa profesjonalistów zajęła w sprawie przeciążenia koni jednoznaczne stanowisko. Istotą naszej działalności nie jest zajmowanie się końmi. Nie znamy się na nich do końca. Zajmujemy się ochroną przyrody i innych gatunków zwierząt, więc musimy opierać się na tym, co mówią nam osoby, które zajmują się tym profesjonalnie – słyszymy od dyrektora Tatrzańskiego Parku Narodowego Szymona Ziobrowskiego.

Według prawa pracy człowiek może dźwigać 30 kilo. Ile w "pracy" może dźwigać koń? Według wyliczeń dostępnych na stronach internetowych przewoźników zwierzę może ciągnąć ciężar półtora raza większy od swojej wagi, a i to wcale nie jest dla niego przeciążeniem. – Te obliczenia są obarczone ogromnym błędem. Nie wzięto tam pod uwagę wielu istotnych rzeczy, np. tego, że konie wchodzą pod górę i że muszą wynieść również same siebie. Wszyscy furmani mają co najmniej dwie pary koni, a niektórzy nawet więcej, natomiast to nie ma żadnego znaczenia. Już przy jednokrotnym przejeździe następuje przeciążenie – twierdzi Anna Blaszczyk.

Agroturystyka czy rzeźnia?

Stanisław Chowaniec, prezes Stowarzyszenia Przewoźników do Morskiego Oka i furman z 30-letnim stażem, zaprzecza, jakoby konie stawały się bezużyteczne i trafiały do rzeźni już po kilku miesiącach wożenia turystów. – Miałem osiem par koni. Jedne pracowały sześć lat, inne osiem i dziesięć lat. Jak się "zużywają", trafiają do mniejszych gospodarstw rolnych, do agroturystyki.

– Kilka lat temu mieliśmy dostęp do danych dot. wymiany koni. Okazało się, że zwierzęta, które trafiły do rzeźni, pracowały na trasie średnio 10-11 miesięcy. To bardzo krótki czas eksploatacji, biorąc pod uwagę, że konie żyją średnio 25-30 lat, a dobrze traktowane mogą pracować nawet 20 lat.  

Wóz napędzany elektrycznie

Władze Tatrzańskiego Parku Narodowego rozpoczęły prace nad wprowadzeniem wozów wyposażonych w silnik elektryczny, które mają odciążyć pracę koni na trasie do i z Morskiego Oka. Pierwszy prototyp spłonął zimą 2018 roku. Drugi był testowany latem tego roku.

Konie na drodze do Morskiego Oka. Turyści nie mają skrupułów/Polskie Radio

***

Posłuchaj reportaży emitowanych w Trójce >>>

***

Tytuł audycji: Reportaż w Trójce
Tytuł reportażu: "Konflikt interesów"
Autorka reportażu: Olga Mickiewicz 
Data emisji: 28.09.2021
Godzina emisji: 18.37

kr

Czytaj także

Dwie siostry i górska przystań [POSŁUCHAJ]

Ostatnia aktualizacja: 27.07.2021 19:15
Siostry Izabella i Katarzyna Hudziak prowadzą schronisko Markowe Szczawiny u stóp Babiej Góry w Beskidzie Żywieckim. Mimo pracy w trudnych warunkach górskich nie boją się wyzwań i nie zrażają przeciwnościami losu. Obiekt przejęły po śmierci swoich rodziców i nie wyobrażają sobie życia w innym miejscu.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Ten, który rozmawia z łosiami [POSŁUCHAJ]

Ostatnia aktualizacja: 21.09.2021 19:00
We wrześniu nad Biebrzą odbywa się bukowisko, czyli gody łosi. Żeby zobaczyć te zwierzęta, trzeba wstać o świcie, wiedzieć, gdzie pójść i jak się zachowywać, aby ich nie spłoszyć. 
rozwiń zwiń

Czytaj także

Jak rozsądnie dokarmiać ptaki? Reportaż [POSŁUCHAJ]

Ostatnia aktualizacja: 27.09.2021 19:00
Dokarmianie ptaków to świetna okazja do poznania gatunków, bliskiego kontaktu z tymi zwierzętami i świetnej zabawy. Za pomocą dobrze dobranego pokarmu możemy zwiększyć swoje szanse na spotkanie z rzadkimi gatunkami i obejrzenie ich z bliska. A więc jak i czym karmić? Jak to robić tak, żeby ptakom pomóc, a nie zaszkodzić?
rozwiń zwiń