Czy dzwon nurkowy sprawdzi się na dnie oceanu?

Ostatnia aktualizacja: 16.04.2020 07:20
– Jak wiadomo, ciśnienie na dnie oceanu jest ogromne. Wiadomo także, że jeżeli szklankę odwróci się do góry dnem i włoży do wody, w środku pozostanie powietrze i woda nie naleje się do środka. Jeżeli wyobrazić sobie dużą i bardzo twardą szklankę, a w środku człowieka, to po opuszczeniu jej na samo dno woda ciągle nie będzie wpływać do środka? – zastanawia się Pan Paweł.
Audio
  • Czy dzwon nurkowy można stosować na dużych głębokościach? (Pytania z kosmosu/Trójka)
Zdjęcie ilustracyjne
Zdjęcie ilustracyjneFoto: shutterstock.com/James Steidl

– Urządzenie, które opisuje Słuchacz, nazywa się dzwonem nurkowym i kiedyś było stosowane bardzo często. Taki dzwon można opuścić na dno jakiegoś zbiornika i człowiek może w nim pracować, np. chodząc po dnie rzeki i montując jakieś podwodne urządzenia. Do takiego dzwonu jest podłączony przewód z powietrzem. W środku trzeba tłoczyć powietrze po to, żeby wyrównać ciśnienie. Dlatego takiego dzwonu nurkowego nie da się stosować na bardzo dużych głębokościach, bo ciśnienie powietrza w środku musiałoby być tak duże, że człowiek nie mógłby w nim normalnie funkcjonować – odpowiada dr Tomasz Rożek.

***

Tytuł audycji: Pytania z kosmosu
Autorzy: Tomasz RożekMarcin Pośpiech
Data emisji: 16.04.2020
Godzina emisji: 7.16

kr

Czytaj także

Skąd okręty podwodne biorą tlen do reakcji spalania?

Ostatnia aktualizacja: 12.03.2020 07:20
– Tlen jest tylko jednym z wyzwań. Kolejnym jest odprowadzanie spalin – stwierdza dr Tomasz Rożek.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Co by się stało, gdyby na Ziemi zabrakło tlenu na kilka sekund?

Ostatnia aktualizacja: 06.04.2020 07:20
– Jeżeli mówimy o tlenie cząsteczkowym, niespecjalnie by coś się nam stało, a jeżeli mówimy o tlenie w ogóle, byłaby to totalna tragedia – odpowiada dr Tomasz Rożek.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Czy reaktor w okręcie podwodnym mógłby zasilać małe osiedle?

Ostatnia aktualizacja: 07.04.2020 07:20
– Mógłby, chociaż to nie jest zbyt dobry pomysł. Taki reaktor na pokładzie okrętu potrzebuje paliwa, które stosunkowo łatwo jest przerobić na bombę atomową – zaznaczył na wstępie dr Tomasz Rożek.
rozwiń zwiń