Mieczysław Grydzewski. Kim był twórca "Wiadomości Literackich"?

Ostatnia aktualizacja: 24.10.2021 14:00
– Był bardzo skromny człowiekiem, większą przyjemność odnajdywał w redagowaniu cudzych tekstów niż eksponowaniu własnej twórczości – mówi o Mieczysławie Grydzewskim dr Paweł Chojnacki. 
Mieczysław Grydzewski
Mieczysław Grydzewski Foto: Wikimedia Commons/dp

Mieczysław Grydzewski był historykiem, felietonistą, dziennikarzem, ale przed wszystkim redaktorem. Od 1917 roku niemal do śmierci miał decydujący wpływ na kształt takich tytułów jak "Wiadomości Literackie", a później ich emigracyjne kontynuacje: "Wiadomości Polskie, Polityczne i Literackie" oraz "Wiadomości".

Jeszcze w czasie wojny, w 1917 roku, rozpoczął działalności redaktorską jako sekretarz pisma "Pro Arte et Studio". To w redakcji tego pisma po raz pierwszy spotkały się nazwiska, które wkrótce uformowały najsłynniejszą grupę poetycką polskiego dwudziestolecia międzywojennego. Te niezwykłe osobowości dały się poznać już niedługo na łamach pisma "Skamander", które redagował od 1922 roku właśnie Grydzewski.


Posłuchaj
36:48 2021_10_24 13_08_16_PR3_Trojka_Literacka.mp3 Jaki był wpływ Mieczysława Rydzewskiego na polską literaturę? (Trójka literacka)

W roku 1924 Mieczysław Grydzewski wraz z Antonim Bormanem powołał do życia "Wiadomości Literackie" – na łamach pisma gościli nie tylko Skamandryci (Tuwim, Iwaszkiewicz, Słonimski, Lechoń czy Wierzyński), ale również Żeromski, Strug, Wańkowicz, Nowaczyński, Prószyński, Mackiewicz. Słowem – wszystkie znaczące pióra ówczesnego dziennikarstwa i literatury.

– Wiem, ze zabrzmi to sztampowo, ale "Wiadomości Literackie" miały nieoceniony, decydujący wpływ na polską literaturę. Bez tego zjawiska mielibyśmy zupełnie inną historię literatury i literaturę polską dzisiaj, choć niebawem minie sto lat od ukazania się pierwszego numeru tego czasopisma – podkreśla dr Paweł Chojnacki.

Grydzewski dawał swoim publicystom pełną swobodę wyrażania poglądów, pilnując jednocześnie z niezwykłą dokładnością czystości i poprawności języka, zwalczając zwłaszcza rusycyzmy i germanizmy. Temu założeniu był wierny do końca, nawet na emigracji.

Na emigrację udał się we wrześniu 1939 roku, co prawdopodobnie uratowało go przed śmiercią w Zagładzie – był na celowniku Niemców nie tylko ze względu na swoje żydowskie pochodzenie, ale też ze względu na ostrą, antynazistowską publicystykę. Przedostał się do Francji i tam zaczął redagować pismo, które stało się bezpośrednim kontynuatorem "Wiadomości Literackich" – "Wiadomości Polskie, Polityczne i Literackie". Klęska Francji zmusiła go do ucieczki do Londynu, gdzie niemal natychmiast odtworzył czasopismo pod skróconym tytułem "Wiadomości". Wychodziło ono niemal przez cały okres wojny, wyjąwszy lata 1944-1945, kiedy zamknięto je z powodów politycznych. "Wiadomości" odrodziły się w 1946 roku.

Grydzewski od 1966 roku z powodu ciężkiej choroby przebywał w ośrodku dla nieuleczalnie chorych w Londynie. Zmarł 9 stycznia 1970 roku. "Wiadomości" wydawane były jeszcze przez 11 lat po jego śmierci. Ostatni numer ukazał się w 1981 roku.

***

Tytuł audycji: Trójka literacka
Prowadzi: Magdalena Złotnicka
Gość: dr Paweł Chojnacki (historyk, Instytut Pamięci Narodowej)
Data emisji: 24.10.2021
Godzina emisji: 13.08

Czytaj także

Jan Lechoń – tragiczne losy cudownego dziecka

Ostatnia aktualizacja: 26.09.2021 13:55
Jane Lechoń (1899-1956) to poeta o niezwykle ciekawym życiorysie, o którym można powiedzieć, że składa się z dwóch części, oddzielonych od siebie II wojną światową. Przez kolejne lata zakończonego tragicznie życia artysty przeprowadzili nas autorka audycji Magdalena Złotnicka oraz historyk literatury i literaturoznawca prof. Maciej Urbanowski.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Kazimierz Wierzyński. Wyjątkowy nawet wśród Skamandrytów

Ostatnia aktualizacja: 17.10.2021 13:06
– Moim zdaniem on przeszedł najdłuższą drogę i estetyczną, i filozoficzną, i życiową. W jego twórczości, poezji przekazano najwięcej ludzkich doświadczeń indywidualnych, zbiorowych i historycznych. To jest niebywała droga – mówił w "Trójce literackiej" prof. Krzysztof Dybciak.
rozwiń zwiń