Polskie Radio
Section05

wyłączenie banerów

„Wolałbym nie”

5 marca 1849 r., w dniu imienin Chopina, jego najbliższy francuski przyjaciel Eugeniusz Delacroix w swym „Dzienniku” odnotował fakt poznania Emile Beunie Prudenta, francuskiego pianisty i kompozytora, ucznia sławnego wirtuoza i pedagoga Pierre Zimmermanna, autora koncertów fortepianowych oraz kompozycji salonowych. Delacroix o grze Prudenta tak wówczas napisał: „Naśladuje on bardzo Chopina. Byłem dumny z tego przez przyjaźń dla tego wielkiego człowieka”. Kompozytor, przebywający nieco wcześniej w Londynie, przekazał swemu uczniowi Adolfowi Gutmannowi informację, dotyczącą występu Prudenta w Filharmonii, którego mógł być świadkiem: „Wszyscy francuscy pianiści bawią teraz w Londynie. Prudent grał swój Koncert w Filharmonii bez powodzenia, bo tam koniecznie trzeba grać muzykę klasyczną”. W tym samym liście Chopin napisał: „Trzeba będzie dać się słyszeć [w Londynie]; zaproponowano mi, abym zagrał w Filharmonii; wolałbym nie”. Kompozytor zaproszenia nie przyjął, co spotkało się z krytyką tamtejszego środowiska artystycznego. (md)
Zobacz więcej na temat: 

Maria Pakulnis

Bratowa Doroty Matysiak (wdowa po Zenku Morawskim), matka Michała Morawskiego, do niedawna mieszkała w Poznaniu, jednak stwierdziła, że czuje się tam samotna po śmierci męża, daleko od ukochanego syna Michała i jego rodziny. Przez prawie rok pomieszkiwała u Doroty i Gienka, opiekując się chorą na nowotwór Dorotą. Jest na emeryturze. W końcu sprzedała dom w Poznaniu i kupiła mieszkanie w Warszawie na Mokotowie, w pobliżu syna i synowej. Próbuje sobie ułożyć życie na nowo.
Zobacz więcej na temat: 

Zaproszenia markiza de Custine'a

4 marca 1835 r. markiz Astolphe de Custine wystosował list do 25-letniego wówczas Fryderyka Chopina, zwracając się do niego „Drogi Chopinet”. Zapraszał młodego kompozytora do siebie „w pierwszy czwartek wielkiego postu”, kiedy to miał „odczytać Wiktorowi Hugo i Lamartine'owi coś nie coś” ze swej podróży do Rosji. „Będzie jeszcze kilka osób – pisał markiz – razem 10 do 12, a jeśli Pan zechce mnie wysłuchać – z warunkiem, że pod koniec wieczoru i ja będę mógł z kolei Pana usłyszeć – będę bardzo szczęśliwy. […] Należy Pan do przyjaciół, których się kocha, proszę to sobie zapamiętać”. Astolphe de Custine był przystojnym 46-letnim mężczyzną, który po wielkim skandalu sprzed dwunastu lat, powrócił na salony. Aż do śmierci uchodził za najbardziej znanego francuskiego homoseksualistę. Nie wiadomo, kiedy de Custine i Chopin spotkali się po raz pierwszy. Wiadomo natomiast, że kompozytora pociągała jego sława, urok osobisty i sympatia. Jednak na marcowy obiad do markiza nie przybył. Dopiero w styczniu następnego roku przyjął zaproszenie. (md)
Zobacz więcej na temat: 

Дві літератури поруч і разом | Ґлорифікація книги й книжності у творчості Павла Русина з Кросна

Обмін з ведучою Мар’яною Кріль думками і спогадами про Володимира Івасюка. Тема літературної творчості й ґлорифікація книги  й книжності у творчості Павла Русина з Кросна. Художні засоби віршописання, застосовані для суґестії пієтету до культурних артефактів.
Zobacz więcej na temat:  культура Україна Польща

CZARNA SERIA #4 KATASTROFA POD SZCZEKOCINAMI

3 marca 2012 roku pod Szczekocinami doszło do najtragiczniejszej katastrofy kolejowej we współczesnej Polsce. Jadące z dużą prędkością pociągi pasażerskie zderzyły się czołowo. Śmierć poniosło 16 osób, a wiele zostało ciężko rannych. Jak to możliwe, że pociągi znalazły się na jednym torze mimo że była to linia dwutorowa? Czy skazani za katastrofę są jedynymi winnymi? Czy tragedii można było uniknąć?
Zobacz więcej na temat: 

Współpracownia Misia Michasia i Smoka Adasia - 18 - "Przyganiał kocioł garnkowi"

Leszek zjada dwa obiady, a Wojtek je lody w ukryciu. Oczywiście obaj są na diecie. W rozmowie zaczęli przechwalać się swoimi dietetycznymi osiągnięciami i wytykać sobie nawzajem drobne potknięcia. "Przyganiał kocioł garnkowi, a sam smoli" – padło hasło, tylko co ono oznacza? Według smoka nie chodzi o kocioł, w którym się gotuje, tylko taki, na którym się gra, ale Miś jest przekonany, że mowa o kotle, w którym gotują czarownice. Co więcej, w kotle nie gotuje się mało, tylko dużo, bo jest głęboki. To wcale nie oznacza jednak rozwiązania zagadki. Teraz trzeba się zastanowić, jak dwa naczynia – z których jedno jest instrumentem – mogą się ganiać.  Żeby to sprawdzić, Miś Michaś i smok Adaś postanowili udać się do kuchni…
Zobacz więcej na temat: