Polskie Radio
Section05

wyłączenie banerów

"Zabiegana Basia T." – reportaż Antoniego Rokickiego o Barbarze Tukendorf, sportowej babci występującej na ekranie

Uśmiechnięta, pewna siebie, lubiąca kolor, ruch i kontakt z młodymi. Taka jest Barbara Tukendorf – epizodystka z Warszawy, występująca w serialach, etiudach filmowych, teledyskach i reklamach. Pani Basia pochodzi z Częstochowy, w młodości była zakochana w sporcie – uprawiała czwórbój lekkoatletyczny. Razem ze swoją drużyną zdobyła wicemistrzostwo Polski. Jaką babcią jest Barbara Tukendorf? Co sprawia, że ma ona niezwykły kontakt z młodymi ludźmi – własnymi wnukami oraz aktorami, spotykanymi na planach zdjęciowych? Jaki jest jej sposób na aktywne i ciekawe życie? W reportażu wystąpiły m.in. Olga – wnuczka Barbary Tukendorf, Ewa Gapon – wokalistka. 
Zobacz więcej na temat: 

Czy potrafimy rozmawiać o seksie?

Czy znamy nasze ciała? Jak podtrzymać pożądanie w związku? Jak zadbać o swoje interesy w związku i poza nim? Jak cieszyć się seksualnością w trakcie choroby, depresji czy problemów partnerskich? Jak radzić sobie z molestowaniem? Na te i wiele innych pytań odpowiadają autorzy książki "Sztuka obsługi waginy" i nasi goście: Andrzej Gryżewski, psycholog kliniczny, seksuolog, psychoterapeuta, założyciel Instytutu Psychoterapii Arte Vita oraz Jagna Kaczanowska, dziennikarka i psycholożka, specjalistka terapii rodzinnej. 
Zobacz więcej na temat: 

Poradnik językowy - ciąg dalszy. W co ubieramy się zimą?

Rozmowy Małgorzaty Tułowieckiej i dr Agaty Hąci o języku polskim. Rozwiązujemy zagadki językowe, rozwiewamy wątpliwości słuchaczy, objaśniamy, jak się mówi i pisze poprawnie i dlaczego właśnie tak. Zastanawiamy się nad tym, skąd się biorą słowa, jak się zmienia polszczyzna i czy należy się tym niepokoić, czy wręcz przeciwnie. Dziś o zimie raz jeszcze, czyli w co się ubieramy o tej porze roku (nazwy garderoby, obuwia).
Zobacz więcej na temat: 

Lepsza bieda w Paryżu

25 stycznia 1843 r. Chopin napisał list, adresując go do dyrektora Teatru Wielkiego w Warszawie: „Monsieur T. Nidecki, Directeur d'Orchestre au Grand Théâtre de Varsovie, par Berlin”. Obok adresu umieścił wskazówkę w języku polskim: „Dowiedzieć się w Wielkim Teatrze Warszawskim”. Adresatem był szkolny kolega Fryderyka, Tomasz Nidecki, sprawujący funkcję dyrektora tej instytucji. Zwrócił się do Chopina z prośbą o pomoc w znalezieniu harfisty do orkiestry, a także maszynisty do obsługi urządzeń scenicznych. Zaproponowana przez niego wysokość honorarium nie zachęcała do podjęcia pracy w Warszawie. „Nikt do Was i za drugie tyle jechać nie chce, ale się temu nie dziw, bo Labarre [harfista i kapelmistrz w Opéra Comique w Paryżu] do Lyonu za bardzo piękną płacę żadnego posłać nie mógł, tak wszyscy artyści Paryż lubią. Wolą biedę klepać tutaj, jak porządnie żyć za granicą albo na prowincji” – pisał Fryderyk. (md)
Zobacz więcej na temat: 

"Metoda minimalizacji luzu..." - reportaż Magdy Skawińskiej o Tadeuszu Sawickim, który w wieku 73 lat otrzymał stopień doktora

Tadeusz Sawicki miał drugą średnią ocen spośród uczniów wszystkich 50 klas w Technikum Mechanicznym. Dyplom na Wydziale Mechanicznym Politechniki Wrocławskiej zrobił z wyróżnieniem. Pasjonowała go nauka, ale nie mógł zostać na uczelni. Przez trzy lata studiów pobierał tzw. stypendium fundowane. Była to w latach 60. i 70. dość powszechna forma wspierania studentów. Studenci dostawali pieniądze od jakiegoś zakładu, a potem musieli je odpracować lub zwrócić. Tadeusz Sawicki związał się z przedsiębiorstwem w Ziębicach na Dolnym Śląsku. Miał pracować 3 lata, przepracował 13. Rodzina, dzieci, codzienne życie. Na dalszy plan zeszły myśli o doktoracie. Dopiero na emeryturze wrócił do tego pomysłu. Postanowił otworzyć przewód doktorski. W wieku 73 lat obronił pracę napisaną pod kierunkiem dr. hab. inż. Przemysława Moczko - "Metoda minimalizacji luzu międzyzębnego w napędach zębatkowych".
Zobacz więcej na temat: 

"Mój rodzinny Lwów" - reportaż Moniki Chrobak o Natalii, która odkrywa swoje korzenie we Lwowie

Natalia Skinder z Nowego Sącza wędruje po śladach przodków i odkrywa swoje rodzinne korzenie we Lwowie. Jej pradziadek inżynier Eustachy Skinder, który żył na przełomie XIX i XX wieku, był Polakiem, a prababcia Anna z domu Żubel była Ukrainką. Natalia Skinder od kilku lat odwiedza to byłe polskie miasto. Jest w nim zakochana i zna go jak własną kieszeń. – Najbardziej fascynuje mnie przenikanie się historii mojej rodziny z historią Polski. Mój pradziadek był we Lwowie, kiedy na przykład był pogrzeb Marii Konopnickiej w 1910 roku, mógł się też mijać na ulicy z innymi słynnymi Polakami, jak choćby z Gabrielą Zapolską czy Leopoldem Staffem – mówi bohaterka reportażu.
Zobacz więcej na temat: