Polskie Radio
Section05

wyłączenie banerów

[#20] Skąd się wzięli migranci na Białorusi

Polska i Europa żyją nowym kryzysem migracyjnym na granicy polsko-białoruskiej. Tysiące migrantów, przywiezionych przez reżim Aleksandra Łukaszenki próbuje dostać się do Polski. Wcześniej, podobne sceny rozgrywały się na granicach z Litwą i Łotwą. Wśród migrantów, zwabionych przez przemytników i białoruskie służby na granice Unii Europejskiej, są głównie Afgańczycy, Irakijczycy oraz Kurdowie. W podcaście "Świat" zaglądamy na Bliski Wschód, do źródeł tego kryzysu. Dlaczego mieszkańcy spokojnego i względnie zasobnego irackiego Kurdystanu nabierają się na fałszywe obietnice białoruskich służb i decydują na ryzykowną drogę do Unii Europejskiej? Pytamy też, co zrobić, by Kurdowie czy Arabowie nie chcieli wybierać się na Białoruś. ++++++++++ Muzyka: Audionautix - “Deep Space”, Godmode - “Heartbeat”.
Zobacz więcej na temat: 

"Na brzegu mapy" - reportaż Alicji Pietruczuk, Joanny Sikory i Doroty Sokołowskiej o sytuacji na granicy polsko-białoruskiej

Granica polsko-białoruska to od miesięcy najgorętsze miejsce na mapie Polski. Aleksander Łukaszenka stworzył potężne zagrożenie, manipulując strumieniem migrantów. Wywiera presję na Unię, a przy okazji zarabia. Granica stała się klinczem dla złaknionych lepszego życia mieszkańców Bliskiego Wschodu, środkowej Azji i Afryki. Najczęściej uciekają przed wojną i jej skutkami, także ekonomicznymi. Na Białoruś docierają z wizami turystycznymi, a potem białoruscy pogranicznicy każą im iść przez las i bagna - do Polski. Polska Straż Graniczna często ich nie wpuszcza lub odsyła z powrotem. Nie mogą iść dalej, na upragniony Zachód Europy, ani wrócić na Białoruś. Zmarznięci, przemoczeni, głodni desperacko ukrywają się w polskich lasach, licząc na to, że w końcu się uda. Ale wielu pilnie potrzebuje pomocy. Czego potrzebują? Jaka jest skala tej pomocy? Kto ją niesie?
Zobacz więcej na temat: 

"Kolejarze dla Niepodległej" - reportaż Urszuli Żółtowskiej-Tomaszewskiej o stowarzyszeniach, które kultywują pamięć o historii kolei i kolejarzy

Są w Polsce stowarzyszenia, które starają się kultywować pamięć o historii kolei i kolejarzy. Przypominają, że kolejarski mundur nigdy się nie splamił. Kolejarze w różnych sytuacjach wykazywali się wielkim patriotyzmem i odwagą. Powstają o tym książki i wspomnienia. Miłośnicy kolei też dbają o kolejarskie groby i przekazują wiedzę o niezwykłych postaciach kolejnictwa... Mało kto o tym wie...
Zobacz więcej na temat: 

"I ty zostaniesz wojownikiem" - reportaż Ewy Michałowskiej o powodzeniu gry w szachy wśród młodzieży w dobie smartfonów

W małej miejscowości Szreńsk na północnym Mazowszu miejscowy Gminny Ośrodek Kultury zorganizował dla młodzieży kurs nauki gry w szachy. Paradoksalnie – w dobie komputerów i smartfonów – cieszą się one dużym powodzeniem. Prowadzi je były żołnierz wojsk specjalnych, miłośnik szachów, ale i sportów walki. Świetnie nawiązuje kontakt z młodymi ludźmi. Poza arkanami gry "przemyca" też do programu wiele treści wychowawczych.
Zobacz więcej na temat: 

"Jesteś tyle warta, ile innym pomożesz" - reportaż Urszuli Żółtowskiej-Tomaszewskiej o Alinie Czerniakowskiej

"Jesteś tyle warta, ile innym pomożesz" – powiedziała Alinie Czerniakowskiej jej ukochana babcia przed śmiercią. Bohaterka reportażu jest reżyserem i dokumentalistą, laureatką Nagrody Specjalnej SDP za rok 2018, autorką wielu filmów o tematyce historycznej i patriotycznej. Cały czas emitowane są jej dokumenty o generale Fieldorfie, a także o oprawcy stalinowskim Humerze i jego ofiarach, żołnierzach Narodowe Sił Zbrojnych. Alina Czerniakowska jest osobą, która z rodzinnego domu wyniosła patriotyczne tradycje i wartości. One ukierunkowały jej prywatne i zawodowe życie.
Zobacz więcej na temat: 

Nie każdy wróci

Po tragedii w Jaskini Wielkiej Śnieżnej, w trakcie, której zginęli grotołazi mówiono, że "nic nie robili". Po tej w Zakopanem, gdzie burza zabiła pięć osób i raniła kilkaset, nosili ich na rękach. W książce "TOPR2. Nie każdy wróci" Beata Sabała - Zielińska wraca do dwóch największych w ostatnim czasie dramatów, jakie rozegrały się w polskich górach. Oddaje głos ratownikom TOPR, którzy pracują przeciskając się przez kilkudziesięciocentymetrowe korytarze jaskiń, pracują przez ponad dobę, wylatują w burzą i cały czas ryzykują własne życie. Za co nie zawsze zostają docenieni. Z autorką książki rozmawia Weronika Puszkar.​
Zobacz więcej na temat: 

Zrozumienie w Breslau

8 listopada 1830 r. na zorganizowanym ad hoc koncercie we Wrocławiu, Chopin zagrał Rondo z Koncertu e-moll op. 11. Improwizował także na temat z opery Niema z Portici Aubera. Z przebiegu porannej próby tego niezwykłego koncertu Fryderyk zdał rodzicom szczegółową relację już następnego dnia: „Jakaś dama, której mię jako pierwszej tutaj fortepianistce prezentował dyrektor […], bardzo mi dziękowała za przyjemną niespodziankę. […] Jeden z tutejszych znawców przybliżył się do mnie i chwalił nowość formy, mówiąc, że mu się nic jeszcze w tej formie nie zdarzyło słyszeć. Nie wiem, kto to był, ale ten mię może najlepiej zrozumiał”. Nie kto inny, jak August Kahlert, poeta i filozof, będący wówczas krytykiem muzycznym we Wrocławiu, później należący do grona współpracowników „Neue Zeitschrift für Musik” Roberta Schumanna, „najlepiej zrozumiał” i pojął istotę chopinowskiej pianistyki. (md)
Zobacz więcej na temat: 

Loki od włosówkarza?

7 listopada 1858 r. „Kurier Warszawski” odnotował, że „W Kościele XX. Misjonarzy, JW. X. Kanonik Józef Pleszewski […] pobłogosławił związek małżeński  Ludwika Ciechomskiego, […] z Panną Ludwiką Jędrzejewicz, Córką ś.p. Józefa Kalasantego i Ludwiki z Szopenów Jędrzejewiczów”. Mimo chłodnego listopadowego dnia Ludwika, siostrzenica Chopina, ubrana była „w muślinową krynolinę, upiętą na stalowych prętach”. Jej głowę zdobił welon z tiulu lub koronki, spod którego opadały „girlandy loków, być może przypinanych przez pana Kracińskiego, znanego włosówkarza. […] A przy kruczowłosej oblubienicy, stanął pan młody o płowej czuprynie... [...] ubrany był na ciemno od stóp do głów i to w czerń zapewne, boć moda właśnie granat wypierała”. Uwadze autora umknął ważny fakt, czy młodzi podążali pieszo do kościoła, czy jechali powozem pana młodego, a może paradną karetą hr. Andrzeja Zamoyskiego. (md)
Zobacz więcej na temat: