Polskie Radio
Section05

wyłączenie banerów

„życie wolne, niestety!”

27 lipca 1838 r. Julian Ursyn Niemcewicz, pisarz i publicysta, wychowanek Szkoły Rycerskiej,  napisał w swym Dzienniku, że zawarł znajomość ze słynną powieściopisarką francuską, panią George Sand. Do spotkania doszło w mieszkaniu przyjaciela pisarki, Wojciecha Grzymały. Autor Dziennika zanotował wówczas: „Jest to osoba mała, kształtna, piękna, duże czarne oczy, niewiele mówiąca, lecz zawsze dobrze. Talent w niej pisania rzadki, znajomy wszystkim: życie wolne, niestety!” Zwrócił uwagę na oryginalny strój George Sand, na „arabski burnus, to jest płaszcz biały kamlotowy z kapturem i podobne szarawary”. Na opisywanym spotkaniu u Grzymały musiał być Chopin, który w tym czasie stał się nieodstępnym towarzyszem słynnej powieściopisarki. Sędziwy autor nie odnotował jednak jego obecności wśród zaproszonych gości. (md)
Zobacz więcej na temat: 

"Z pomocą dla Kamerunu" - reportaż Joanny Bogusławskiej o pomocy, którą Daria Mejnartowicz udzieliła potrzebującym w Kamerunie

Daria Mejnartowicz w czerwcu wyjechała do Kamerunu. W ramach projektu wraz z miejscową fundacją Helping Hands Cameroon prowadziła na terenie Bangem District Hospital oraz miasteczka kampanię informacyjną o raku piersi. Poprowadziła wykłady i zajęcia warsztatowe dla pielęgniarek i innych kobiet. Poza projektem raka piersi, jako część działań prewencyjnych i służących utrzymaniu zdrowia, zorganizowała zawody sportowe dla uczennic i uczniów lokalnych szkół (rozgrywki piłki nożnej oraz piłki ręcznej). Oczywiście z trofeami, medalami i nagrodami z Polski. Na miejscu okazało się, że dwie drewniane klasy w szkole dla 42-uczniów w wiosce Eramuth położonej niedaleko w górach są zniszczone i wymagają odbudowy. Dzieci do końca roku szkolnego uczyły się w takich warunkach. Gdy Daria umieściła na Facebooku zdjęcia zburzonych klas, jej znajomi natychmiast postanowili zebrać środki finansowe na ich remont. Trzy dni po jej wizycie w wiosce przekazała zaprzyjaźnionemu Bratu Sono, dominikaninowi pieniądze na wykonanie tych prac. Zostaną one zakończone przez rozpoczęciem nowego roku szkolnego.
Zobacz więcej na temat: 

"U szewca Bena" - reportaż Urszuli Żółtowskiej-Tomaszewskiej o zakładzie szewskim zamkniętym z powodu pandemii

W czasie pandemii koronawirusa zniknęło z mapy Warszawy wiele małych zakładów usługowych. Kaletnicy, szewcy i wielu innych drobnych rzemieślników zakończyło swoją działalność. Tak też się stało z zakładem szewskim pana Bena, który odwiedzało wielu znanych ludzi ze świata kultury, nie tylko w sprawie naprawy obuwia... Dla wielu warszawiaków to koniec pewnej historii miasta.
Zobacz więcej na temat: