Polskie Radio
Section05

wyłączenie banerów

Szymon Komasa i Marcin Kozieł o recitalu w Teatrze Studio

Jak zaznaczył Szymon Komasa, program koncertu został ułożony tak, aby sprawiał wrażenie opowieści lub filmu. - To jest niesamowite, bo zobaczyłem, że ci kompozytorzy razem - a ułożyliśmy obok siebie Johna Adamsa, jako kompozytora współczesnego, wraz z Brahmsem i Bachem - mieszają się, co jest ryzykowne, ale również opowiadają to, co się wydarzy i te emocje, które są w nas tak bardzo aktualne. Ten program został stworzony po to, by budzić emocje i oczyścić słuchacza - mówił Szymon Komasa. Zdaniem Marcina Kozieła, koncert ma wielobarwny charakter i nikt nie wyjdzie z niego obojętny. Recital w Teatrze Studio organizowany jest w ramach projektu Open Studios i odbędzie się w piątek 26.06 o godz. 19:30. / Poranek Dwójki, Dwojka Polskie Radio
Zobacz więcej na temat: 

Joanna Wójcik-Géhin o książce "Gdy byłem kimś innym"

Będąca przedmiotem rozmowy książka to opowieść francuskiego dziennikarza śledczego Stéphane'a Allixa, który postanawia odpocząć i uporządkować swoje życie. Bez telefonu, bez dostępu do internetu udaje się do amazońskiej dżungli i w czasie jednej z medytacji ma wizję.- Jest to zapis dziennikarskiego śledztwa, choć przedmiot tego śledztwa jest dość nietypowy. Można tę książkę odczytywać na różnych poziomach. Z jednej strony mamy zdarzenie paranormalne, tę wizję, jakiej doznaje Stéphane Allix podczas jednej z medytacji. Jak się okazuje, doprowadza go ona do człowieka, który rzeczywiście istniał - mówiła tłumaczka i wydawczyni książki "Gdy byłem kimś innym". / Wybieram Dwójkę, Dwojka Polskie Radio
Zobacz więcej na temat: 

Black Lives Matter, czyli jak czarni Amerykanie walczą o życie

Przez USA przetoczyła się ogromna fala protestów przeciwko brutalności amerykańskiej policji wobec czarnoskórych obywateli. Do Amerykanów dołączyły miliony osób na całym świecie, które także wyszły na ulice.  Stało się to po bestialskim zabójstwie George’a Floyda przez policjanta w Minneapolis, klęczał on na jego szyi przez 7 minut, co doprowadziło do uduszenia czarnoskórego mężczyzny. Zbulwersowani Amerykanie protestują przeciwko takim zachowaniom policji, ale przede wszystkim przeciwko, jak to nazywają, systemowemu rasizmowi w Stanach Zjednoczonych. O tym Ewa Mierzejewska rozmawia z amerykańskim korespondentem Polskiego Radia w Waszyngtonie, Markiem Wałkuskim.
Zobacz więcej na temat: 

Rozpustny dom

24 czerwca 1842 r. przyjechał do Nohant adwokat Michel de Bourges, z którym George Sand poznała się w Paryżu w 1835 roku, kiedy to bronił robotników i przywódców opozycji oskarżonych o udział w rozruchach 1834 roku w Lyonie i Paryżu. Podczas jej własnego procesu o separację z wielką elokwencją odpierał oszczerstwa kierowane pod adresem pisarki, która „opuściła małżeński, lecz rozpustny dom”, by piórem zarabiać na życie. Chopin słyszał o tym romansie. Denerwowała go obecność adwokata, nudziły niekończące się wypowiedzi gościa, który usilnie starał się o wybór na deputowanego, a jego nonszalancki sposób bycia wywoływał irytację. Pisarka nie rozpoznała w nim tego inteligentnego adwokata, którego niegdyś pokochała. Nieudane spotkanie w Nohant zakończyło się nadspodziewanie szybko. (md)
Zobacz więcej na temat: 

Natalia Kukulska i Adam Sztaba o albumie "Czułe struny"

- Jest taka potrzeba sięgania do utworów, które bardzo dobrze znamy i pokazywania ich od nowa. - mówił w "Poranku Dwójki" Adam Sztaba, jeden z aranżerów kompozycji Chopina na płycie Natalii Kukulskiej "Czułe struny". Pomysłodawczynią projektu jest Natalia Kukulska, która w pewien sposób poczuła się zaproszona do jego realizacji. - Wymagało to odwagi. Sama nie zestawiłabym się z muzyką Fryderyka Chopina, gdyby nie to, że 10 lat temu zostałam zaproszona z okazji 200. urodzin Chopina do projektu "Nasz Chopin współczesny" - opowiadała wokalistka. - Powstały wtedy specjalne aranżacje, które miały formę \jazzowych piosenek. Miałam poczucie niedosytu, bo nie było żadnej rejestracji tego koncertu i pomyślałam, że warto do tego tematu jeszcze powrócić - dodała.  W powstanie płyty zaangażowanych było blisko 100 osób na czele z kompozytorami i aranżerami: Krzysztofem Herdzinem, Nikolą Kołodziejczykiem, Adamem Sztabą, Pawłem Tomaszewskim i Janem Baczyńskim oraz z orkiestrą Sinf
Zobacz więcej na temat: 

O wznowieniu działalności przez Teatr Polski w Bielsku Białe

- Jako człowiek, który 35 lat spędził w teatrze mam konkretne i trwałe poczucie, że spotkanie widza w teatrze jest naszą misją - mówił w "Poranku Dwójki" Witold Mazurkiewicz, dyrektor Teatru Polskiego w Bielsku-Białej, który jako pierwszy teatr w Polsce wznowił stacjonarną działalność. Pierwsze spotkanie z publicznością było przepełnione emocjami po obu stronach sceny. - Premiera była zupełnie niezwykła. Aktorzy opowiadali mi o tym, jak stanęli na scenie. Otworzyli oczy, kurtyna poszła w górę, światła zapaliły się i zobaczyli pół widowni przed sobą, poczuli się niezwykle i to były uczucia mieszane - opowiadał gość "Poranka". - Niektórzy, jakby pierwszy raz byli na scenie, inni poczuli niezwykłe wzruszenie - dodał.
Zobacz więcej na temat: 

Anna i Krzysztof Firlusowie gospodarzami kolejnej "Domówki"

- Sobotni koncert ubrany jest w ramy kompozycji Marin'a Marais'a, a w zasadzie wokół filmu "Wszystkie poranki świata", dlatego zaczniemy słynną Arabeską - mówili w Dwójce Anna i Krzysztof Firlusowie. Już w najbliższą sobotę (27.06) w ich domu zagości kolejna "Domówka z Dwójką". Anna - klawesynistka związana z {Oh!} Orkiestrą Historyczną, Krzysztof - muzyk NOSPRu, koncertujący kontrabasista i gambista, oboje wykładowcy Akademii Muzycznej w Katowicach. Jak podkreślali, "Domówka z Dwójką" to nie jest ich pierwszy koncert, zorganizowany w domowym zaciszu, mimo to stanowi dla nich wyzwanie.Anna i Krzysztof Firlusowie zdradzili, że większą część programu stanowią utwory francuskiego gambisty barokowego Marin'a
Zobacz więcej na temat: 

Nonchalance

22 czerwca 1842 r. Eugeniusz Delacroix, jeden z najbliższych przyjaciół Chopina i George Sand, trzykrotnie bawiący w Nohant, tak opisuje jeden z pobytów: „Wiodę tu żywot klasztorny, monotonny [...]. Żadne wydarzenie nie zmienia jego trybu. Spodziewaliśmy się Balzaca, ale nie przyjechał, co mnie wcale nie martwi. To gaduła; zepsułby nam harmonię tutejszej nonchalance, którą się napawam; trochę malowania, bilardu i spacerów […]. Prowadzę niekończące się pogawędki z Chopinem na osobności; kocham go bardzo, to człowiek rzadkiej dyskrecji i najprawdziwszy artysta, jakiego znam. Jeden z niewielu ludzi, których można podziwiać i szanować. [...] Ludność tej części kraju odznacza się łagodnością i dobrodusznością; brzydota należy do rzadkości. […] Kobiety przypominają  swym wyglądem te śliczne twarze, jakie widuje się na obrazach starych mistrzów”. (md)
Zobacz więcej na temat: