Polskie Radio
Section05

wyłączenie banerów

Czy kot mógłby pracować w korporacji? Komunikacja interpersonalna i zwierzęta.

Stereotypowo komunikacja ludzi jest najbardziej zbliżona do ideału. Jednocześnie do ideału i tak jest nam daleko. Czy w takim razie podpatrywanie tego, jak komunikują się inne gatunki mogłoby nam pomóc? Czy relacje kotów albo psów mogą nas czegoś nauczyć?Kim byłby kot gdyby przypisać mu typowo ludzkie cechy - prawnikiem, psychologiem a może pracownikiem korporacji? Byłby Polakiem, Brytyjczykiem czy Hiszpanem?Czy zachowania kotów mogą być dla nas wzorem? Przekonacie się o tym słuchając psychologicznego podcastu Kuby Jamrozka, który gościł dr  nauk weterynaryjnych i behawiorystkę Jagnę Kudłę.
Zobacz więcej na temat: 

Król fortepianu

4 grudnia 1831 r. w Konserwatorium Paryskim miał miejsce koncert pianisty i kompozytora, Ferdinanda Hillera, z którym Chopin pozostawał w przyjacielskich stosunkach. W programie znalazła się „Symfonia” i „Koncert fortepianowy” tego kompozytora. „Koncert i Symfonia wielki efekt zrobiła – jest to w rodzaju Beethovena” - pisał Chopin. Zabrzmiał też Koncert na dwa fortepiany Kalkbrennera, zagrany przez Hillera oraz kompozytora, zwanego wówczas „królem fortepianu”. Chopin zachwycony kunsztem gry tego pianisty, jej lekkością, elegancją i subtelnym smakiem,  napisał pełne uwielbienia słowa: „On jeden, któremu ja rzemyczka u trzewiczka rozwiązać nie godzien. […] olbrzym depczący Herzów, Czernych itd., a tym samym i mnie”. (md)
Zobacz więcej na temat: 

Spiridion

3 grudnia 1838 r. Chopin i George Sand, przebywający z willi So'n Vent w pobliżu Palmy, wysłali wspólnie pisany list do Wojciecha Grzymały. Fryderyk skreślił kilka zdań: „Żadnego jeszcze listu od Ciebie nie było. To kraj diabelski, co się poczt, ludzi i wygody tycze. Niebo śliczne jak Twoja dusza; ziemia czarna jak moje serce. Kocham Cię zawsze”. George, jak zwykle,  załatwiała z Grzymałą swoje interesy. Tym razem prosiła przyjaciela, by skontaktował się z wydawcą Bulozem i przekazał mu informację: „[…] że czwarta część Spiridiona jest w drodze do niego”. O trudnościach z zakończeniem swej powieści pisarka mówiła: „Dwadzieścia razy chwytałam za pióro, aby skończyć te pięć, czy sześć stron, których od sześciu miesięcy brakuje”. (md)
Zobacz więcej na temat: 

Nuty rzucone na pamier

2 grudnia 1838 r. w „Revue et Gazette Musicale de Paris”, wpływowym periodyku Schlesingera, pojawiła się recenzja „Impromptu As-dur”  op. 29 Chopina, pióra dziennikarza Henriego Blancharda. Jako wydawca muzyczny, Schlesinger zastrzegł sobie prawo reklamowania w swym piśmie kompozytorów, których dzieła publikował. O Chopinie pisano u niego bardzo często. „P. Chopin [...] rzucił na papier jeden z tych lekkich utworów. […] Jest to ulotna myśl, zatytułowana 'Impromptu'. W swobodnym biegu nut, zdziwionych z wzajemnego spotkania i tworzących dysonanse, ani nie przygotowane, ani nie rozwiązane, rozpoznajemy od razu niezależną myśl, która zrodziła ten ładny szmer triol w metrum czterodzielnym” –  napisał Blanchard. (md)
Zobacz więcej na temat: 

Szlachetne wybaczenie

1 grudnia 1847 r. George Sand w liście do Pauliny Viardot  skarżyła się na niegodne postępowanie Solange i jej męża Clésingera, liczącego na pokaźny posag swojej żony. Rozgłaszali kłamstwa o rozrzutności Sand i trwonieniu przez nią pieniędzy. George miała żal do Chopina, że w tym irytującym sporze zajął stronę córki przeciwko matce. „Uczucie Chopina, którego pielęgniarką byłam przez 9 lat, powinno było znieść każdą próbę ogniową. Gdybym nawet popełniła jakieś błędy czy zbrodnie. […] Wybaczam jednak Chopinowi z głębi serca, podobnie, jak wybaczam Solange, bardziej jeszcze winnej, memu zięciowi, który jest prawdziwy szaleńcem. […] Przy pierwszej okazji wszyscy oni wrócą do mnie” - napisała. Nikt jednak nie powrócił! (md)
Zobacz więcej na temat: 

Ptaki, które przylatują na zimę do Polski.

Wielu osobom się wydaje, że ptaki uciekają na zimę z Polski do ciepłych krajów i jest wtedy pusto w lasach i parkach. Jednak są ptaki, które to nasz kraj traktują jak kurort, bo zimy są u nas łagodniejsze. To jest np. jemiołuszka, kaczka lodówka czy uhla - pochodzą one z dalekiej Północy. Same odloty i przyloty ptaków są fascynujące - pokonują tysiące kilometrów, żeby przetrwać - o tym Bartosz Popczyński edukator leśny.
Zobacz więcej na temat: