Polskie Radio
Section05

wyłączenie banerów

Dziki kraj bez fortepianów

6 grudnia 1838 r., gdy Chopin z Sand i jej dziećmi mieszkali w komfortowo urządzonej willi So'n Vent, przeżywana tam idylla nagle się skończyła. Nadeszły ulewne deszcze. George skarżyła się: „[…] Mury willi były tak cienkie, że wapno na ścianach naszych pokoi nasiąkło wodą, jak gąbka. […] Dla nas przyzwyczajonych do wnętrz ogrzewanych zimą, ten dom bez kominka był jak lodowy płaszcz na ramionach […]. Chopin, ze swoim delikatnym zdrowiem i cierpiący na poważne podrażnienie krtani, szybko odczuł skutki wilgoci”. Był poirytowany nie tyle chorobą, co bezczynnością i brakiem fortepianu. „Nie gram – bo tutaj nie ma fortepianów […], jest to dziki kraj” - pisał do Pleyela. (md)
Zobacz więcej na temat: 

Gruby synek

5 grudnia 1844 r. Chopin napisał do George Sand: „Widziałem Franchomme, […] u którego  wczoraj jadłem obiad przy kominku, w moim grubym surducie i obok jego grubego synka. Był różowy, świeży, ciepły i miał gołe nóżki. Ja byłem żółty, zwiędły, zmarznięty i miałem pod spodniami trzy warstwy flaneli”. Kompozytor bardzo lubił dzieci wiolonczelisty, pytając zawsze o ich zdrowie. Ten „gruby synek”, o którym wspomniał  w liście do George, to Auguste René, drugie dziecko Franchomme'a, które bardzo wcześnie okazało się genialnym wiolonczelistą. Pracował pod bacznym okiem swego ojca oraz kompozytora Charles Gounoda. W wieku sześciu lat grał już biegle na wiolonczeli swego wzrostu, skonstruowanej przez lutnika Vuillaume specjalnie dla niego. (md)
Zobacz więcej na temat: